Turysta pokazał wideo, na którym trzyma małą, uroczą ośmiornicę. Nie wiedział, że jest śmiertelnie niebezpieczna

Na nagraniu widzimy osobę, która trzyma na dłoni małą ośmiornicę. Mogłoby się wydawać, że nie ma w tym nic groźnego. Okazuje się jednak, że wideo jest poważnym ostrzeżeniem dla turystów, którzy podróżują po Australii.

Australia słynie z fauny i flory, które w dużej mierze są odmienne od tych na innych kontynentach. Nie dziwi więc, że podróżujący tam turyści chcą uchwycić na zdjęciach egzotyczne zwierzęta lub rośliny. Nie zawsze jest to jednak bezpieczne.

Jedna z najniebezpieczniejszych ośmiornic

Na kanale australijskiego portalu "Nine News Australia" został opublikowany film, który przedstawia osobę trzymającą na dłoni niewielką ośmiorniczkę z gatunku Hapalochlaena. Pozornie mogłoby się wydawać, że w takim zachowaniu nie ma nic groźnego. Okazuje się jednak, że turyście groziło śmiertelne niebezpieczeństwo. 

 

Hapalochlaena to jedna z najniebezpieczniejszych ośmiornic na świecie. Gatunek ten nie jest powszechnie znany dlatego, że występuje głównie w wodach Oceanu Spokojnego. W kilka minut ośmiornica z gatunku Hapalochlaena może zabić nawet 26 dorosłych osób. Co więcej, jej ofiary mogą nawet nie zorientować się, że zostały ukąszone. 

"Mimo że nieduża, jest śmiertelnie niebezpieczna"

Hapalochlaena ma od 10 do 20 centymetrów długości. Jednak jej skromne rozmiary nie powinny wprowadzać w błąd. Jak dowiadujemy się ze strony świat-zwierząt.pl:

 Mimo że nieduża, jest śmiertelnie niebezpieczna. Za niechlubną sławę tego stworzenia odpowiada fakt, że dysponuje ono bardzo silną i niebezpieczną dla człowieka toksyną. Tetrodotoksyna zawarta w jadzie tej ośmiornicy wywołuje natychmiastowy paraliż ludzkiego układu nerwowego oraz gwałtowne osłabienie wszystkich mięśni, co prowadzi w bardzo krótkim czasie do śmierci poprzez uduszenie. Naukowcy oceniają, że jest to jedna z najsilniejszych trucizn na świecie. Stwierdzenie to sprawia też, że plasuje się w czołówce najbardziej toksycznych zwierząt zamieszkujących Ziemię.

Dlatego turyści z nagrania mogą mówić o sporym szczęściu. Filmik, który przedostał się do licznych portali, powinien być ostrzeżeniem dla innych podróżujących przed nieznanymi gatunkami zwierząt.

Zobacz także:

Turyści nie muszą już schodzić z Wielkiego Muru Chińskiego w tradycyjny sposób. Mogą na przykład zjechać z niego na... sankach