Komentarze (129)
Pilot dzieli się trikiem, który może zapewnić bezpieczeństwo w samolocie. "Zawsze liczę, ile jest rzędów foteli"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • mateuszzex

    Oceniono 3 razy 1

    ten trik, nie zapewnia bezpieczenstwa- a tak jest napisane w tytule

  • feurig59

    Oceniono 19 razy 1

    Ja patrze gdzie siedzom dzieci. W drodze do wyjscia bedzie je latwiej rozdeptac.

  • superpolpol

    Oceniono 2 razy 0

    A bedzie coś o trikach Stefana Michnika?

  • dublet

    0

    Ja nigdy nie liczę, obleciałem Ziemię już ponad 20-krotnie i żyję!

  • ksobier

    0

    Podczas rezerwacji wystarczy zerknac na rzedy w samolocie i juz wiadomo ile rzedow do najblizszego wyjscia.

  • jakeww

    Oceniono 2 razy 0

    Kompletna bzdeta, jeszcze nigdy tak miałka rzecz nie miała tytułu.

    Wielu pilotów by to robiło gdyby...:)) A nie jeden he he

  • maklik

    Oceniono 2 razy 0

    A ile osób przeżyło wypadek lotniczy ? I na pewno byli to ci, którzy policzyli fotele.

  • julia.gewitter

    Oceniono 4 razy 0

    Taka instrukcja w wieku liniach jest w safety demo. Ja tez licze. Wiele osob liczy.

  • cromka

    Oceniono 1 raz -1

    Polecam też zawsze upewnić się, że pod siedzeniem jest kamizelka, bo zbyt często służy jako suwenir.

  • klassa

    Oceniono 5 razy -1

    Piloci dzielą się trikami. grube baby doznają metamorfozy, stewardesy trzymają ręce na du-pach - codzienna porcja idiotyzmów od kretynek z Portalu GW. Dziękuję.

  • artau

    Oceniono 1 raz -1

    Po co liczyć fotele, wystarczy nie latać tymi kopciuchami

  • carolina_reaper

    Oceniono 1 raz -1

    Staram sie zawsze siedziec w rzedzie awaryjnym bo jestem leniwy i nie chce mi sie liczyc

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 5 razy -1

    Kolejny stary kotlet, najpierw stiułardessy robiące palcami od paru lat nie wiadomo co za plecami, a teraz jeszcze przypominacie po raz kolejny od 2 lat pilota-matematyka...
    Oooo, jakże cenimy dobre dziennikarstwo gazety.pe-el.

  • ml2403

    Oceniono 2 razy -2

    Katastrofy lotnicze zdarzają się niezwykle rzadko. Dlatego nie myśli się o absolutnym rozwiązaniu bezpieczeństwa pasażerów bo by to za drogo kosztowało. Łatwo wyobrazić sobie coś w rodzaju katapulty dla pilota odrzutowców, która mogłaby spowodować wylądowanie na spadochronach kadłuba samolotu. Pewnie jest to technicznie bardzo trudne ale na pewno możliwe tylko trzeba by było zrobić takie badania i wydać ogromne pieniądze. Na razie nie widać chętnych ale cóż się dziwić skoro bogate linie lotnicze nie mają wypadków, a te biedniejsze, gdzie są wypadki na to nie stać.

  • tsaba110

    Oceniono 10 razy -2

    Pierdu, pierdu, pomoże zwłaszcza nad Atlantykiem.

  • jack4yp

    Oceniono 4 razy -4

    Mam nadzieję, że czerskim już żadne triki nie pomogą...

  • Artur Wacko

    Oceniono 4 razy -4

    No ku... rzeczywiście. Albo biegniesz do tyłu albo do przodu. Mała podpowiedz- drzwi wyjściowe są na początku lub/i na końcu

  • sighum

    Oceniono 16 razy -4

    Bzzzdura. Warto tylko wiedzieć, w którą stronę się przemieszczać. Brak fotela łatwiej wymacać niż ich ilość.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 39 razy -5

    Ostatnio spadł duży nowoczesny samolot do morza. Przy którym wyjściu należało wtedy siedzieć aby ocaleć?

  • dobroslaw

    Oceniono 11 razy -7

    Zawsze ktoś przed nami będzie widział wyjście, wystarczy mu położyć rekę na ramieniu i już życie uratowane, mój sposób

  • j_stalin

    Oceniono 28 razy -8

    zaraz, zaraz, wydawało mi się, ze wyjscia awaryjne znajdują sie zasadniczo z przodu, z tyłu i w środku kadłuba (w mniejszych samolotach jedynie z przodu i z tyłu). Co za wiedzę ponad to, mozna dostać od stewardessy? że są jakieś tajne przejścia dołem (kanały) lub też górą (strychem)? nie słyszalem nigdy, więc co to za pierydolenie... ? za idiotów nas mają??????

  • nice_flowers

    Oceniono 23 razy -15

    Po co wyjście skoro nie mają spadochronu? :D Jeszcze nie słyszałam aby ktoś ocalał wyskakując z wyjścia ewakuacyjnego samolotu pasażerskiego

  • cozabadziew

    Oceniono 31 razy -19

    Nie ma to większego znaczenia... W razie katastrofy wszyscy i tak zginą. Jeśli natomiast uda się wylądować pomimo awarii to wszyscy zdołają się wydostać... Nie pamiętam takiej sytuacji żeby ktoś zginął po wylądowaniu bo nie zdążył opuścić samolotu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX