Turyści ciągną nad Morskie Oko. "Z Zakopanego jedzie się prawie 3 godziny"

Polacy tłumnie ruszyli na majówkę. Można się o tym przekonać między innymi nad Morskim Okiem. Zwraca na to uwagę Tatrzański Park Narodowy, wzajemnie ostrzegają się także turyści.

Jeszcze przed majówką Tatrzański Park Narodowy zamieścił na swojej stronie internetowej wskazówki dla osób, które w długi weekend wybierają się w Tatry. Pracownicy parku apelowali, aby szczególnie uważać w najpopularniejszych miejscach, między innymi nad Morskim Okiem, gdzie spodziewane są tłumy odwiedzających.

Aby ułatwić podróżowanie, TPN zaleca m.in. wyruszenie na szlak jak najwcześniej, co pozwoli uniknąć kolejek do kas i tłoku, korzystanie z transportu publicznego (nad Morskie Oko, a także do innych dolin jeździ wiele busów, miejskie linie autobusowe kursują też po Zakopanem) czy stosowanie się do poleceń służb, które w godzinach szczytu będą kierowały ruchem. Ponadto osoby, które wybierają się na Słowację, powinny omijać odcinek drogi Wierch Poroniec – Łysa Polana. Park rekomenduje korzystanie z przejść drogowych Jurgów i Chochołów.

Już są! W Tatrach pojawiły się pierwsze, długo wyczekiwane krokusy

O tłumach, które zmierzają nad Morskie Oko, wzajemnie informują się też sami turyści. Na facebookowej grupie Tatromaniacy 1 maja pojawił się post pana Mariusza, który zaapelował, aby zrezygnować z jazdy własnym samochodem i przesiąść się do busów

Uwaga, uwaga, uwaga! Apel. Wokół Morskiego Oka komunikacyjny koszmar. Apel, by nie jeździć z Zakopanego samochodami, tylko busikami, jeśli chcemy, żeby ktoś tam dojechał. Z Zakopanego na Morskie jedzie się prawie 3 godziny w korku! Turyści, wysiądźcie z samochodów, bo stracicie maj 2018

- napisał. 

Na zamieszczonych przez niego zdjęciach widać rzędy samochodów zaparkowanych wzdłuż drogi. Post wzbudził duże zainteresowanie wśród pozostałych osób należących do grupy. Wiele z nich pisało, że właśnie z takich powodów starają się omijać Tatry podczas majowego weekendu.

Dlatego w długie weekendy omijam tamte rejony szerokim łukiem
Wybrałam Mazury. Właśnie teraz jadę. Zero korków itp. Tatry w majówkę... nie

Inni zwracali też uwagę, że najlepiej wybrać się w drogę we wczesnych godzinach porannych.

Wczoraj rano było spokojnie, wystarczy przyjechać przed 8
Nigdy tego nie zrozumiem... Nawet w najwyższym sezonie nie spotykam tłumów w Tatrach. Wystarczy wyjść na szlak jeszcze przed wschodem słońca
Najlepiej jechać przed 5 rano i luz na parkingu, i super się idzie bez tłumu

Pojawiło się również kilka żartobliwych wpisów o całej sytuacji.

Co to, giełda samochodowa?
Na parkingach przed głównymi szlakami wkrótce zaczną wprowadzać rezerwacje na przyszły rok

Przygotuj się wcześniej

Tatrzański Park Narodowy zachęca, aby przed wyjazdem zainstalować na swoich telefonach aplikację Ostrzegator oraz na bieżąco słuchać lokalnych stacji radiowych. Informacje o aktualnych warunkach na drogach mają pojawiać się także w komunikatach wydawanych przez TPN i zamieszczanych na stronie internetowej, Facebooku oraz Twitterze parku.

Zanim wyruszy się w drogę, warto skontaktować się także z Punktem Informacji Turystycznej. Można to zrobić mailowo (infotur@tpn.pl) lub telefonicznie (+48 18 20 23 300).

Leniwy początek majówki

Jeszcze 30 kwietnia w Zakopanem nie było tłumów. Na Krupówkach bez problemu można było znaleźć wolne stoliki w restauracjach. Nie było też słynnych korków na "zakopiance" - jak informuje krakowska Gazeta Wyborcza, czas dojazdu z Krakowa pod Tatry wynosił około 90 minut. To duża zmiana w porównaniu z poprzednimi latami.

Niewielki był także ruch na szlakach TPN, choć parkingi w rejonie Palenicy Białczańskiej i Łysej Polany w niedzielę były zapełnione.

Mniejsze zainteresowanie może wynikać z tego, że Polacy chętnie wyjeżdżają na majówkę za granicę m.in. do Grecji, Turcji czy Hiszpanii. Brak tłumów na początku długiego weekendu mógł być spowodowany także tym, że dopiero w poniedziałek po pracy turyści wyruszyli na majowy wypoczynek.

Zobacz też: Droższe niż Rzym, Barcelona, a nawet Ejlat. Tani urlop to nie Zakopane [PORÓWNANIE CEN]

Ludzie nie mogą uwierzyć, że tak wygląda kolejka na Giewont. "Kolejkowicze", "cebulaki", "Janusze turystyki"

Komentarze (21)
Turyści ciągną nad Morskie Oko. "Z Zakopanego jedzie się prawie 3 godziny"
Zaloguj się
  • mechanik1234

    Oceniono 1 raz 1

    janusze i grażyny pojechaly do gooralevolk by dawać im dutki

  • Jan Kowalski

    Oceniono 6 razy 4

    Cała polski handel i turystyka opiera się nie na haśle "cisza, spokój, piękno natury" tylko "bo inni jadą to i ja muszę", "bo inni mają to i ja muszę". Dlatego jak wczasy to Zakopiec lub Mielno a jak kupić buty to patrzenie co Lewandowski ma na nogach. Taka choroba narodowa, nic na to nie poradzimy.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 4 razy 4

    "Aby ułatwić podróżowanie, TPN zaleca m.in. wyruszenie na szlak jak najwcześniej, co pozwoli uniknąć kolejek do kas i tłoku"

    Kiedyś jak jeszcze bywałem w polskich Tatrach, wychodziłem ze schroniska na szlak o 4 rano...

  • habib78

    Oceniono 7 razy 5

    PiSlam na majówce.

  • bugaboo

    Oceniono 7 razy 5

    NA lawety te wszystkie auta zaparkowane na trawnikach.

  • kar.as

    Oceniono 7 razy 5

    Turysta to osoba, która w górach porusza się pieszo i wyposażona jest w niezbędny ekwipunek. Ci, którzy tak zawalają przydrożne trawniki tatrzańskie to "masa pseudoturystyczna".

  • ad2009

    Oceniono 6 razy 6

    ... a wystarczy pojechac/pomaszerowac nocą...najlepiej w zimie...
    Wracajac można zajac miejsce w kolejce po bilety na Kasprowy lub ustawic sie do wejscia na Giewont...

  • pt.nut

    Oceniono 13 razy 9

    Bardzo proszę nie nazywać tych ludzi „turystami”. Wielki Redyk, to spęd BARANÓW !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX