Ekspert tłumaczy, dlaczego zawsze należy przełączać urządzenia w tryb samolotowy. "Nie ryzykujmy"

Zawsze przed startem samolotu załoga prosi o przełączenie urządzeń elektronicznych w tryb samolotowy. Niektórzy być może tego nie robią, inni zapominają. Ale jest powód, dla którego lepiej zastosować się do tego polecenia.

Jedną z zasad bezpieczeństwa, o których załoga samolotu informuje zawsze przed startem, jest włączanie na urządzeniach elektronicznych trybu samolotowego. Może się zdarzyć, że ktoś zignoruje polecenie personelu pokładowego, zapomni, że ma przy sobie jeszcze inne urządzenie lub nie wie, że powinien przełączyć jeszcze coś poza telefonem.

John Walton, dziennikarz, który jest ekspertem w dziedzinie lotnictwa, wyjaśnia w serwisie Lonely Planet, dlaczego zawsze lepiej używać trybu samolotowego.

Walton przypomina, że jesteśmy proszeni o przełączenie urządzeń ze względu na zakłócenia elektromagnetyczne, które mogą (ale nie muszą) generować. Wiele samolotów zostało zbudowanych zanim telefony czy tablety weszły do powszechnego użytku i dużo czasu zajęło ekspertom upewnienie się, że korzystanie z nich na pokładzie jest całkowicie bezpieczne. Kiedyś proszono więc pasażerów o całkowite wyłączanie urządzeń.

Zobacz wideo Niewygody w podróży? Ten wynalazek sprawi, że wyśpisz się jak we własnym łóżku

Dziennikarz dodaje, że teraz tego typu sprzęt jest używany także przez załogę, dzięki czemu nie musi ona korzystać z papierowej dokumentacji. Został wcześniej przetestowany, aby mieć pewność, że nie spowoduje zakłóceń.

I podobnie jest z innymi urządzeniami. John Walton przytacza przypadek z 2011 roku, kiedy okazało się, że na pokładzie niektórych modeli Boeinga 737 znajdują się elementy, które mogą być podatne na tego typu zakłócenia. Przeprowadzono więc skomplikowane i wnikliwe testy, aby sprawdzić, czemu tak się dzieje i wyeliminować tę niedogodność. Dziennikarz zapewnia, że większość międzynarodowych linii lotniczych przetestowała różne zestawienia samolotów i używanego w nich sprzętu, aby sprawdzić reakcję na urządzenia elektroniczne.

Walton dodaje, że gdy stwierdzimy, że wysłanie przez nas maila podczas lotu nie spowoduje katastrofy, prawdopodobnie będziemy mieć całkowitą rację. Większość urządzeń nie ingeruje w działanie większości samolotów. Świadczą o tym także liczne przypadki pozostawiania przez pasażerów telefonów czy tabletów w standardowym trybie bez żadnych konsekwencji.

I tu pojawia się "ale". Dziennikarz zwraca uwagę, że przemysł lotniczy nie bazuje na prawdopodobieństwach i większościach.

To, że latanie samolotem jest bezpieczniejsze niż jazda samochodem czy przechodzenie przez ulicę (...) spowodowane jest właśnie ogromną ostrożnością. 'Prawdopodobieństwa' i 'większości'? Nie ryzykuj. Włącz tryb samolotowy, gdy jesteś o to proszony

- pisze Walton.

Zobacz też: