Na ryby, na grzyby, na lwyby...? List z jesiennych Mazur

Łowi się w zasadzie wszystko, lasy pełne grzybów, czasem pokaże się jeleń

Bogactwo Krainy Tysiąca Jezior najlepiej znają wędkarze. Gdzie pojechać, żeby powędkować? - zapytaliśmy znajomego (wędkarz, grzybiarz, malkontent). - W zasadzie wszystkie jeziora są przetrzebione - stwierdził. - Przez rybaków, kłusowników i... wędkarzy, ale coś się jeszcze znajdzie. Można pojechać np. nad Łańskie, ale tam nie ma gdzie zaparkować i straż leśna kasuje mandaty. Niezłe jest Jezioro Święte w Kurkach. Zadzwoń do Szwaderek, bo tam trzeba wykupić kartę.

Gospodarstwo Rybackie Szwaderki, jedno z większych na Pojezierzu Olsztyńskim (ponad 60 jezior). Wędkarze kupią tu kartę (140 zł) upoważniającą do połowów na większości z nich, z brzegu lub z łodzi, ważną cały sezon - od kwietnia do listopada.

Jesienią łowi się w zasadzie wszystko. To okres żerowania drapieżników - szczupaka i okonia, a także ryb spokojnego żeru, jak płoć i leszcz. A gdyby chytra ryba wodziła nas za nos, nikt nam nie odbierze przyjemności z kontemplacji jeziora, kaczek, łabędzi i drzew zmieniających kolor z każdym dniem. Dla wielu wędkarstwo jest przecież tylko pretekstem, aby posiedzieć w ciszy i spokoju.

Już wieczorem pani Ania szykuje wyostrzone koziki i wiklinowe kosze. Rano, zaraz po śniadaniu, cała rodzina i goście ruszają do lasu. Parę kroków od domu na łące rosną piękne cętkowane kanie. Dalej, w brzozowym zagajniku, kozaki i czerwone łebki z tej samej familii. W miękkim mchu w świerkowo-sosnowym zagajniku przycupnęły podgrzybki. Są i prawdziwki, w najmniej spodziewanych miejscach. Drugie śniadanie na trawie, a potem chwila relaksu z nogami opartymi na pieńku. Można poobserwować mrówki, dzięcioła-dendrologa, ciekawską wiewiórkę, i dalej w drogę. Lasem niosą się pohukiwania konkurencyjnych ekip grzybiarzy. Zbieracze starają się nie wchodzić sobie w paradę, mijają się w bezpiecznej odległości.

Po powrocie pani Ania sprawdza zawartość wypełnionych po brzegi koszyków. Potem następuje selekcja. Część grzybów idzie do suszenia w ceglanym piecu w ogrodzie. Inni wiążą grzyby w wianki i suszą na wietrze, w słońcu. Kołpaki i młode opieńki na marynatę, a część grzybów pani Ania zamrozi. Podgrzybki będą rosły do końca października, jeśli nie nadejdą ostre przymrozki. W wysokiej trawie i pod choinami można znaleźć rydze. Jeszcze chwila i na koniec grzybiarskiego sezonu pojawią się zielonki, zwane też gąskami.

Pani Ania z dumą patrzy na rząd słoików wypełnionych brązowymi łebkami przetykanymi cebulką, liściem laurowym i zielem angielskim. W dużych słojach dojrzewa czarna jagoda, w mniejszych zmiksowana żurawina, znakomita do czarnej herbaty, podobnie jak pigwa. Dobrze jest wieczorem siąść przy buzującym piecu z parującą filiżanką i poskubać za uchem jakąś domową żywiołę. Zawsze znajdzie się pod ręką jak nie szorstkowłosa Czatka, to bura kotka Zuzia albo dzika i nieufna Ruda.

Nie wiadomo skąd i kiedy się wziął się wśród myśliwych zwyczaj chwytania za kolanko. Kolanko, "Darz bór" i hajda na pola bądź do lasu. We wrześniu poluje się na kaczki, łyski i czaple. Można strzelać do dzika, sarny i lisa, ale najbardziej prestiżowym trofeum zawsze będzie jeleń; oczywiście selekt, najlepiej tzw. łowny. Regularne dwunastaki, nie mówiąc o dwudziestakach, lub jeszcze mocniejsze okazy, często pokazują się myśliwym w czas rykowiska. Na to trzeba jeszcze trochę poczekać, choć w zeszłym roku zmagania królów kniei o władzę miały miejsce już pod koniec sierpnia. Trzeba swoje wychodzić, wyczekać, cicho skradając się do ambony czy zwyżki, starając się nie nadepnąć na suchą gałązkę, wypatrując po drodze śladów obecności zwierza. Polowanie to zawsze loteria: wyjdzie czy nie wyjdzie, w której bardzo często wygrywa zwierzę, bo się po prostu nie zjawia.

Zakład Rybacki w Szwaderkach na północnym brzegu Jeziora Maróz, na trasie Olsztynek - Szczytno, 11 km na płd. wschód od Olsztynka, tel. (0-89) 519 90 11, tel./fax 519 90 55. Zezwolenia na wędkowanie: Gospodarstwo Rybackie Szwaderki oraz sklep wędkarski TOP-SPIN w Olsztynku, ul. Wierczewskiego 27

Więcej o: