Z tej choinki śmieje się cały świat. "Porównali ją do szczotki toaletowej" [ZDJĘCIA]

Miało być pięknie i świątecznie, a wyszło... nędznie. Taki przydomek został nadany choince, która stanęła w Rzymie na placu Weneckim. Wszystko przez to, że drzewko uschło i nie doczeka świąt.

Trudno nie zgodzić się z tym, że choinka, która pojawiła się w stolicy Włoch na placu Weneckim, nie wygląda zbyt reprezentacyjnie. Dramat świątecznego drzewka zaczął się 8 grudnia, kiedy pojawiły się na nim lampki. Wtedy zaczęły opadać igły, a teraz, na kilka dni przed Bożym Narodzeniem, choinka jest już praktycznie łysa i całkowicie wyschnięta. Co oznacza, że świąt raczej nie doczeka. Wszystko dlatego, że przed transportem z Trydentu do Rzymu, obcięto jej korzenie.

Ogołocony z igieł świerk stał się przedmiotem żartów w mediach na całym świecie. The Guardian przywołuje fragment artykułu, który pojawił się we włoskiej gazecie Il Messaggero, mówiący o tym, że w Rosji choinka została porównana do szczotki toaletowej. Sami Rzymianie natomiast nazwali ją "lo Spelacchio", co można przetłumaczyć jako "Nędzna" lub "Łysa". Mieszkańcy bez ogródek stwierdzają również, że taka choinka to hańba.

Czarnobyl 30 lat po katastrofie: w podziemiach szpitala znaleźli napromieniowane kombinezony strażaków. Licznik Geigera oszalał

Pojawiły się nawet nawiązania do Nerona, cesarza, za którego władania doszło do Wielkiego Pożaru Rzymu. Na kartce świątecznej, którą "otrzymała" choinka, było napisane: "Witaj Wynędzniała, ofiaro obojętności i... Nerona". 

"Haniebny spektakl"

Na żartach się jednak nie kończy. Lokalne władze zostały bowiem oskarżone o marnowanie publicznych pieniędzy, a choinka stała się przedmiotem oficjalnego śledztwa. Sprawa została zgłoszona do włoskiego Trybunału Obrachunkowego przez organizację konsumencką Codacons, która chce sprawdzić, czy doszło do nadużyć. Firmie, która zajmowała się przewozem choinki, zapłacono bowiem około 48 tysięcy euro, czyli trzy razy więcej niż innej firmie w zeszłym roku. Przedstawiciele Codacons powiedzieli, że jest to "haniebny spektakl rozgrywający się na oczach mieszkańców i turystów".

Śmierć choinki stała się też pretekstem do politycznych sporów. Elvira Savino z partii Forza Italia zarzuciła Ruchowi Pięciu Gwiazd, z którego wywodzi się obecna burmistrz Rzymu, Virginia Raggi, że "nie potrafi nawet załatwić choinki, to co dopiero mówić o rządzeniu krajem", a przewodnicząca ugrupowania Bracia Włosi, Giorgia Meloni, powiedziała: "48 tysięcy euro za zabicie choinki. Dobra robota, Virginia".

Polskie drzewko ma się dobrze

Wiele osób porównuje rzymską choinkę z tą, która stanęła w Watykanie na placu św. Piotra. Drzewko wyjechało z Polski w listopadzie i przebyło ponad 2 tysiące kilometrów, będąc w podróży łącznie 12 dni. I wygląda dużo lepiej.

My chcielibyśmy jedynie dodać, że żal nam świątecznego drzewka. Przecież to nie jego wina, że uschło.

Zobacz też: Karabinierzy radzą turystom: Na wakacje do Włoch zabierzcie magnes

Sprawdź swój horoskop na 2018 rok!