Po Paryżu tylko z Bb

Od kwietnia do końca września po Paryżu jeździ autobus, który zamiast numeru ma napis Balabus (w skrócie Bb). W każdą niedzielę i święto wyrusza w 12-kilometrową trasę między La Defense i Gare de Lyon

Dzielnica La Defense, zwana paryskim Manhattanem, leży przy zachodniej granicy miasta, a Gare de Lyon (Dworzec Lyoński) - w dzielnicy 12., w południowo-wschodniej części. Podróż trwa ok. godziny. W Bb nie ma tłoku, kursuje co 15-30 min. Na Dworcu Lyońskim, miejscu ruchliwym i zawsze zatłoczonym, zatrzymuje się w pobliżu wysokiego budynku Tour de Lyon przy rue de Bercy. Na La Defense strzałki wskazujące przystanek Bb prowadzą do niewielkiego dworca autobusowego, gdzie na elektronicznych tablicach wyświetlane są godziny odjazdu. Pierwszy i ostatni odjazd z Gare de Lyon - 13.30 i 20.30, z La Defense - 12.30 i 20.

Trasa nie jest taka sama w obu kierunkach. Zmierzając w stronę La Defense, mijamy Plac Bastylii, gdzie możemy przyjrzeć się budynkowi Opery. Po przekroczeniu Sekwany podążamy wzdłuż jej lewego brzegu, mając dobry widok na katedrę Notre Dame i dom towarowy Samaritaine. Mijamy stoiska bukinistów, Muzeum d'Orsay i Assemble National (Zgromadzenie Narodowe) - nie przegapimy, bo są podpisane. Dalej widok na Esplanadę Inwalidów, w głębi widać błyszczącą kopułę kościoła Inwalidów. Wreszcie uchodzący za najpiękniejszy w Paryżu most Aleksandra III lśniący złotymi rzeźbami.

Zbliżamy się do wieży Eiffla i przekraczamy Sekwanę. Wjeżdżamy na Avenue Montaigne w rejon najsławniejszych na świecie domów mody: Max Mara, Chanel, Loewe, Ungaro, Calvin Klein. Po skręcie w Champs Elysée zmierzamy w stronę Łuku Triumfalnego i jednego z najbardziej zatłoczonych rond w Paryżu - placu de Gaulle'a. Za Łukiem - Palais de Congres (można się tu wybrać na musical). Wreszcie La Defense, dzielnica biznesu. Ostatni przystanek Bb mieści się w podziemiach, zaraz przy stacji metra.

Jeśli zdecydujemy się na jazdę do Dworca Lyońskiego, droga prowadzi przez całe Champs Elysée z dobrym widokiem na Place de la Concorde. Przejedziemy obok Ogrodów Tuileries, obejrzymy Luwr ze sławną Piramidą u wejścia, dom towarowy Samaritaine i Pont Neuf (Nowy Most), wbrew nazwie najstarszy most w Paryżu otwarty na początku XVII w. Za chwilę dotrzemy pod katedrę Notre Dame (bliżej już nie można). I wreszcie, przedzierając się ciasnymi, zatłoczonymi uliczkami Marais, wjedziemy na Place des Vosges, najpiękniejszy plac Paryża z mnóstwem galerii w otaczających go XVII-wiecznych kamienicach. Zmierzamy w kierunku otwartej przestrzeni placu Bastylii. Ostatnia prosta przed Dworcem Lyońskim - widać wysoką wieżę z ogromnym zegarem o kilkumetrowych wskazówkach.

Z Balabusa korzystają nie tylko turyści, ale i Paryżanie. Na każdym przystanku, na którym się zatrzymuje, można zarówno wysiąść, jak i wsiąść.

Podróż kosztuje maksymalnie trzy pojedyncze bilety uprawniające do korzystania ze środków komunikacji publicznej w Paryżu. Opłata zależy od długości trasy. Najlepiej wykorzystać tzw. carte orange (niezbędną dla wszystkich chcących poruszać się tanio, szybko i wygodnie po Paryżu), czyli bilet upoważniający do dowolnej liczby przejazdów w ciągu tygodnia lub miesiąca.

Pojedynczy bilet - kupiony w kasie lub u kierowcy autobusu - kosztuje od 1 lipca 1,40 euro, a tzw. carnet, czyli dziesięć sztuk - 10,50 euro. Carte orange (potrzebne zdjęcie) daje prawo do nieograniczonej liczby przejazdów przez tydzień (hebdomadaire od poniedziałku do niedzieli) za 15,40 euro, przez miesiąc (coupon mensuel) za 50,40 euro. Dla porównania: przejażdżka piętrowym autobusem turystycznym (komentarz po francusku i angielsku) kosztuje 24-27 euro.

Informacje o cenach i rodzajach biletów są wywieszone w kasach, w internecie: http://www.ratp.fr

Więcej o: