Wigry-Lux i Griełka Rybakowa, czyli niezbędnik rowerzysty

Jechałem polskim składakiem Wigry-Lux z angielską trójbiegową przerzutką w piaście. To stary model sprzed ponad 30 lat, ale doskonały i nadal produkowany. Pod siodełko zamontowałem dodatkowy amerykański bagażnik o udźwigu 25 kg (zapewniam, że wytrzymuje o wiele więcej), a na nim osadziłem sakwy Campus. Śpiwór zabieram zawsze zimowy - na Mazurach nawet w lipcu można przeżyć zaledwie kilkustopniową noc. Z tego też powodu wożę ze sobą urządzenie o nazwie "Griełka Rybakowa" wielkości połowy dłoni. Wlewa się tam nieco spirytusu, odpala katalizator zamontowany w maleńkiej metalowej siateczce, kładzie się to na nerki i przez 12 godzin żaden mróz nas nie ruszy. W drogich sklepach sportowych występuje jako "Personal Heater" i kosztuje kilkanaście razy więcej, ja za swoją zapłaciłem 20 zł. Maszynka do gotowania model Rando 360 na camping gaz CV360 spisuje się znakomicie: metalowa puszka, w której gotujecie posiłki, stanowi jednocześnie osłonę dla palnika, pojemnika z gazem (rozmontowywalny), maleńkich sztućców firmy Gerlach (brawa za miniaturyzację) oraz szwedzkiej szklanki z tworzywa sztucznego, którą można złożyć na pół (do dostania w Składnicy Harcerskiej za 8 zł). Zabierzcie koniecznie kompas, dętki i szprychy. Jedziecie w okolice, w których będziecie zdani tylko na siebie.

Ceny leśnych biwaków 3-8 zł od osoby

Więcej o: