Bezpieczne wakacje - Zanim wyjedziesz z Polski...

Wybierasz się na urlop za granicę? Zadbaj o ubezpieczenie, żeby potem spokojnie myśleć o niebieskich migdałach

Od wejścia do Unii Europejskiej nie potrzebujemy już legitymować się Zieloną Kartą - wystarczy zwykłe OC. Zielona Karta przestaje obowiązywać w 30 krajach: wszystkich UE oraz Chorwacji, Islandii, Lichtensteinie, Norwegii i Szwajcarii. Nadal musimy ją mieć przy wjeździe do Albanii, Andory, na Białoruś, do Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Iranu, Izraela, Macedonii, Maroka, Mołdawii, Rumunii, Serbii i Czarnogóry, Tunezji, Turcji i na Ukrainę. Wciąż słyszymy o kłopotach, jakie mogą wyniknąć z niewiedzy policjantów z krajów UE dotyczącej naszego członkostwa w zjednoczonej Europie. Dlatego na życzenie klienta niektórzy ubezpieczyciele wydają - na wszelki wypadek - Zieloną Kartę jako potwierdzenie ubezpieczenia, choć de facto jest to już niepotrzebne.

Jeśli przydarzy nam się kolizja, pamiętajmy, by:

Wypełnić na miejscu formularz wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym. W Unii większość kierowców ma go zawsze przy sobie. Należy w nim opisać, jak doszło do stłuczki, i zamieścić dane ubezpieczycieli uczestników kolizji.

W krajach UE do zwykłych kolizji raczej nie wzywa się policji - jeśli jednak mamy problemy z ustaleniem winnego, zróbmy to natychmiast.

Nie podpisujmy żadnych dokumentów, co do których treści mamy jakiekolwiek wątpliwości, np. ze względu na nieznajomość języka. Później bardzo ciężko jest odwoływać to, pod czym się podpisaliśmy. Pamiętajmy więc, że jeśli nawet policjant daje nam do podpisania jakiś dokument, mamy prawo odmówić.

Szkodę poniesioną w wypadku drogowym za granicą można zgłosić już po powrocie do Polski. Za pośrednictwem ośrodka informacyjnego przy Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym odnajdziemy reprezentanta ds. roszczeń tej firmy, w której ubezpieczony był sprawca kolizji, i poprzez niego będziemy dochodzili swoich roszczeń. Jeśli na terenie Polski dane towarzystwo nie ma takiego reprezentanta, wówczas szkody rozpatrzy Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Uwaga! W przypadku szkody z ofiarami w ludziach wezwanie policji jest obowiązkiem ubezpieczonego!

W sytuacji gdy polski obywatel jest sprawcą wypadku za granicą, likwidacja szkody będzie przebiegać tak jak dotychczas. Jedyna różnica jest taka, że poszkodowany lub policjant zamiast numeru Zielonej Karty spisze numer rejestracyjny auta. Sprawca wypadku powinien udzielić wszystkich informacji o sobie i swoim pojeździe (numer polisy OC, nazwa ubezpieczyciela, imię i nazwisko kierowcy oraz właściciela pojazdu, marka i numer rejestracyjny samochodu). Powinien też zgłosić ten fakt swojemu ubezpieczycielowi OC.

Na wszelki wypadek

Dla Gazety Magda Skowerska, dyrektor Biura Obowiązkowych Ubezpieczeń Samochodowych - Centrum Obsługi Szkód Zagranicznych w Warcie:

Wyjeżdżając za granicę, oprócz polisy OC warto mieć przy sobie dodatkowe ubezpieczenia, np. autocasco, które pozwala sprawcy wypadku zlikwidować szkodę własnego pojazdu. W takim przypadku pomogą komisarze awaryjni. Są to zagraniczne firmy, które w naszym imieniu udzielają pomocy klientom, m.in. pokrywają koszty naprawy w zakresie niezbędnym do kontynuowania bezpiecznej jazdy. Kto ma problemy z porozumiewaniem się w języku obcym, może zadzwonić do Centrum Obsługi Szkód Zagranicznych w Polsce lub do centrów alarmowych ubezpieczycieli.

Niezwykle przydatne mogą się też okazać usługi assistance - system szybkiej pomocy w kraju i za granicą w razie wypadku, awarii lub kradzieży samochodu. Obejmuje m.in. dostarczenie paliwa, holowanie pojazdu, zakwaterowanie, hospitalizację czy dostarczenie niezbędnych lekarstw.

W razie kolizji/wypadku pomocne może być ubezpieczenie zapewniające ochronę prawną, zarówno gdy jest się sprawcą, jak i stroną poszkodowaną. Gwarantuje ono m.in. pokrycie - często wyższych niż w Polsce - kosztów postępowania sądowego, adwokata, tłumacza czy przejazdu na proces.

Jeżeli chcemy spokojnie spędzić urlop, pomyślmy też o ubezpieczeniu pokrywającym koszty leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków.

Możemy kupić oddzielnie któreś z tych ubezpieczeń lub zdecydować się na ochronę kompleksową. Np. w Warcie dostępny jest tzw. Europakiet, czyli 3 w 1 - ubezpieczenie turystyczne plus moto assistance oraz ubezpieczenie ochrony prawnej.