To przejdzie do historii: sfotografował śnieg na Saharze. Ostatni raz padał tam 35 lat temu [ZDJĘCIA]

Śnieg... na pustyni. Karim Bouchetata, fotograf amator algierskiego pochodzenia, miał szczęście zrobić właśnie takie zdjęcie. Wyjątkowe szczęście, bo zima na Saharze trwała jeden (niecały) dzień.

Do sensacyjnego opadu śniegu doszło 19 grudnia 2016 roku w poniedziałek. Śnieg zamienił ogromne piaszczyste wydmy Sahary w białe szczyty, a spalone na co dzień słońcem dachy okolicznych domów upodobnił nieco do dachów z polskich miast w zimie. Świadkiem tego niezwykłego widoku był Karim, który uwiecznił wszystko na zdjęciach.

Na Facebooku Karim napisał:

Śnieg szybko topniał, ale utrzymał się prawie cały dzień

Tego, co stało się w algierskim mieście Ain Sefra na Saharze, miejscowi nigdy nie zapomną. Nic w tym dziwnego, bo wielu z nich nigdy w swoim życiu nie widziało nawet deszczu. Kiedy spadł śnieg, mieszkańcy byli więc w szoku. Biały puch znali tylko ze zdjęć.

Po śniegu nie ma już śladu. Jedynym dowodem na to, że to prawda, są fotografie Karima. Jego zdjęcia są bezcenną pamiątką, bo tak niezwykłe zjawisko może się nie powtórzyć przez dekady.

Ostatni raz w tym regionie Sahary opady śniegu miały miejsce w 1979 roku.

Zobacz też

Sfotografował armagedon nad Tatrami. 'Z wrażenia trzęsły mi się ręce'. Internauci: 'Cudo, nie zdjęcie!'

Wzruszająca muzyka dla znikających lodowców. To najpiękniejsze, co dziś zobaczysz [WIDEO]