Zbudowali wieżę ze swoich ciał. Nie cyrkowi akrobaci, ale gospodynie domowe i zwykli urzędnicy

W Katalonii odbył się konkurs wznoszenia "żywych wież". Przy budowie jednej może uczestniczyć nawet pół tysiąca osób, a ich wysokość osiągnąć dziesięć metrów.

Castell to zwyczaj wznoszenia ludzkich wież. Praktykowany jest on w Katalonii już od XVIII wieku i uchodzi jeden z najważniejszych symboli Katalończyków, zaraz obok drużyny FC Barcelona czy la barretina - tradycyjnej, czerwonej czapki z wełny.

Ci, którzy chcą uczestniczyć w budowaniu wież muszą się zgłosić do jednej z kilkudziesięciu grup. Tych w Katalonii jest wiele, swoje reprezentacje mają małe miasta i poszczególne dzielnice tych większych. Grupy rywalizują w licznych konkursach o tytuł najlepszej. Ostatni taki konkurs miał miejsce na początku października w mieście Tarragona.

Konkurs w Tarragonie odbywa się co dwa lata. Wygrywa ta grupa, której uda się zbudować jak najwyższą konstrukcję. Jest przy tym jeden haczyk. By zadanie zyskało pełną liczbę punktów grupa musi zbudować, a następnie rozebrać wieżę bez upadku któregokolwiek z członków zespołu.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

W Katalonii wieże uwielbiają wznosić wszyscy. To nie są zawodowi akrobaci, czy fani górskich wspinaczek. Wśród uczestników znaleźć można cały przekrój społeczny: bezrobotnych, gospodynie domowe, lekarzy czy pracowników biurowych. W castel uczestniczyć może każdy, to jedna z podstawowych zasad tej tradycji.

Do tej pory najwyższą wieżę zbudowano w 1998 r. Miała ona dziesięć pięter wysokości. W 2010 r. castell wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

POLECAMY: Tajemnicze, podziemne miasto w Chinach. Ludzie mieszkają tutaj od pokoleń>>