Komentarze (35)
Miasta w akwareli - obrazy Polki zachwyciły internautów
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • student_zebrak

    Oceniono 16 razy 10

    nie podobaja mi sie

  • slimslider

    Oceniono 14 razy 12

    Niewątpliwie "ŚWIAT OSZALAŁ na punkcie prac tej Polki. Młoda malarka "TWORZY" fantastyczne wizje znanych miast,..." farbując fotografie i pocztówki (!).

    Polecam redaktorzynie GW douczenia się definicji polskiego słownictwa oraz poskromienia patriotycznej emocjalności, jeżeli waćpan chce być brany "na poważnie".

  • azalia02

    Oceniono 19 razy 15

    Akwarele owszem, ładne, mogą się podobać, ale co to ma wspólnego z "wizjami"? To jest raczej taka konfekcja malarska, którą chętnie kupują turyści na pamiątkę. 100 000 wejść na profil - jak na malarkę, nie piosenkarkę popową, to całkiem nieźle, ale żeby zaraz "świat oszalał"? Nie pompujcie balonika i spróbujcie wyjść poza standardowy zestaw szablonów w tytułach. Trochę inwencji własnej się przyda, drodzy redaktorzy.

  • the_michal

    Oceniono 18 razy 16

    Tworzy fantastyczne wizje znanych miast . To są wizje? Ręce opadają.

  • zalep

    Oceniono 39 razy 33

    U Was wszyscy oszaleli?

  • maxthebrindle

    Oceniono 41 razy 35

    Na jedynce: Świat oszalał na punkcie jej prac...
    W tekście: 'Efekt jej prac spodobał się na tyle, że profil artystki w serwisie Behance zobaczyło już ponad 100 tysięcy osób z całego świata.'

    Cóż... Po pracy, hobbystycznie, param się fotografią. Mam swoją stronę, na którą miałm jak dotąd prawie milion oryginalnych wejść, moje zdjęcia oglądaja ludzie z calego świata, komentują, czasem kupują -od Japonii poczawszy, na USA skonczywszy, plus wszysto pomiedzy (dane ze ststystyk serwera).
    Czy mogę w zwiazku z tym napisać, droga gazetowa gimbazo, że na punkcie moich prac oszalała galaktyka, czy muszę skromnie pozostać przy samym Układzie Słonecznym? No bo ewidentnie świat to za mało, w końcu mam 10 razy więcej oglądających, niż pani Maja...

  • lubicz56

    Oceniono 38 razy 36

    Niczego nikomu nie ujmujac ale cale pokolenia studentów szkól artystycznych na calym swiecie w ten sposób zarabia na nieco lepsze zycie czy pierunsko drogie malarskie untensylia. Na warszawskiej Starówce to obyczaj znany od zas. Ja sam, wlasnie na "akwarelkach" dorobilem sie pierwszego malucha choc o płynnych farbach akwarelowych (Ekolina, stad te intensywne kolory) moglem w latach 70ych tylko pomarzyc :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX