Zdiagnozowano u niej raka, więc... udała się w podróż życia. W ciągu 13 dni zobaczyła siedem nowych cudów świata

Pokonała prawie 50 tysięcy kilometrów, odwiedziła 12 krajów. Wszystko, aby zobaczyć m.in. Koloseum, Taj Mahal czy Machu Picchu. Megan Sullivan zaplanowała sobie taką podróż, kiedy dowiedziała się, że jest ciężko chora.

Megan Sullivan mieszka w San Francisco. Już od dzieciństwa marzyła o wyprawie po świecie. Jednak decyzję o odbyciu podróży życia podjęła dopiero, kiedy zdarzyły się jej dwa groźne wypadki oraz gdy dowiedziała się, że jest poważnie chora.

Mająca 31 lat Amerykanka nie potrafi usiedzieć w miejscu. Na co dzień uwielbia wspinać się po górach. Pierwszy wypadek zdarzył się jej w Parku Narodowym Yosemite. Megan źle przypięła zabezpieczające liny i w efekcie upadła z wysokości 12 metrów.

Byłam jedynie lekko ranna, to był naprawdę cud, że nic gorszego mi się nie stało – wspomina Megan.

Na tym się jednak nie skończyło. Kilka dni później, gdy kobieta jechała na skuterze, niemal została potrącona przez samochód.

Zdążyłam zeskoczyć ze skutera. Gdyby nie to, znowu mogłabym doznać poważniejszych obrażeń. To było takie moje szczęście w nieszczęściu – mówi.

Jednak podczas rutynowych badań okazało się, że Megan choruje na raka skóry. 

Lekarz zrobił biopsję i powiedział, że choruję na nowotwór. W międzyczasie poznałam Chrisa. Zaprzyjaźniliśmy się, a podczas jednej z randek zapytał o moje największe marzenie. Powiedziałam, że odwiedziny siedmiu cudów świata – opowiada Megan.

Natychmiast zaczęli planować wspólną wyprawę. Obliczyli, że siedem cudów świata uda im się zobaczyć w ciągu 13 dni. Musieli zarezerwować 15 lotów przez 12 krajów. W kilkanaście dni udało im się zobaczyć Chichen Itza w Meksyku, Redeemer w Brazylii, ruiny miasta Petra w Jordanii, Machu Picchu w Peru, Koloseum we Włoszech, Taj Mahal w Indiach oraz Wielki Mur Chiński.

Megan Sullivan nie potrafi usiedzieć w miejscu. Podróżowanie po świecie to jej pasja.Megan Sullivan nie potrafi usiedzieć w miejscu. Podróżowanie po świecie to jej pasja. fot. instagram.com/megthelegend

Chcąc obniżyć koszty podróży do minimum ograniczyli wydatki. W hostelach spędzili tylko pięć nocy, w pozostałe dni spali na lotniskach lub w samolotach.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Amerykanka przyznaje, że wyprawa udowodniła jej, że nie ma rzeczy niemożliwych:

Po tym najgorszym miesiącu w moim życiu zaczęłam się zastanawiać jak żyję, co jest w tym moim życiu ważne. Zrozumiałam, że ograniczeniem nie są pieniądze, czy brak czasu, ale ja sama. Zaryzykowałam i teraz wiem, że zrobiłam dobrze, że to ryzyko się opłaciło – tłumaczy Amerykanka.

Brawo Megan!

Megan Sullivan nie potrafi usiedzieć w miejscu. Podróżowanie po świecie to jej pasja.Megan Sullivan nie potrafi usiedzieć w miejscu. Podróżowanie po świecie to jej pasja. fot. instagram.com/megthelegend

POLECAMY: Urodziła dziecko i... zabrała rodzinę w podróż do Maroka. Na rowerach>>