Rąblów na koniec sezonu

To ostatni moment w tym roku, żeby pojeździć na nartach, nie wyjeżdżając w góry, a przy okazji wystartować w snowboardowych mistrzostwach Lublina

Największy i najlepszy jest ośrodek Nart-Sport w Rąblowie. Przy dobrej pogodzie w weekendy trudno znaleźć miejsce na parkingu (na pół tysiąca aut). Przyjeżdżają narciarze z Radomia, Warszawy, Lublina i Siedlec.

Naturalne ukształtowanie terenu z pasmem wzgórz o wysokości 200 m, które wznoszą się nad dolinami Bystrej i Potoku Witoszyńskiego, tworzy dogodne warunki do uprawiania sportów zimowych. W Rąblowie działają trzy wyciągi narciarskie, które w ciągu godziny obsługują blisko 2 tys. narciarzy i snowboardzistów. Stoki w Rąblowie są sztucznie dośnieżane, a alpejski ratrak z pięciometrowym pługiem wyrównuje trasy. Najdłuższy stok ma 300 m długości, krótsze odpowiednio 200 i 150 m. Wszystkie są oświetlone, więc jeździć można do godziny 22. W tym sezonie właściciel ośrodka specjalnie dla snowboardzistów przygotował stok z rynną do ewolucji. Szaleją tu głównie nastolatki.

Stok w Rąblowie to doskonałe miejsce dla początkujących narciarzy. Pod okiem instruktorów każdy może nauczyć się bezpiecznie jeździć na nartach czy desce snowboardowej. 60-minutowa lekcja kosztuje 40 zł, ale, jak mówią instruktorzy, już po kilku godzinach nauki można ruszyć na stok.

Przy ośrodku działa wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. Na gości czeka 150 kompletów nart, deski snowboardowe, a nawet skutery śnieżne (żeby na nich poszaleć, musi być co najmniej 20 cm śniegu). To kosztowna rozrywka - 5 minut kosztuje 15 zł. Nie będzie także problemu z konserwacją własnego sprzętu. Na miejscu działa serwis, gdzie na oryginalnych, francuskich przyrządach można zregenerować ślizgi (20 zł), naostrzyć krawędzie czy nasmarować narty.

Ale nie samą jazdą żyją narciarze. W budkach z gorącymi posiłkami można za kilka złotych zjeść ciepły posiłek albo napić się grzanego piwa czy herbaty z rumem. Dużym powodzeniem cieszy się palące się przez cały dzień ognisko, przy którym można upiec kiełbaskę. Okolica jest piękna, więc warto wybrać się na kulig. Półgodzinna przejażdżka saniami kosztuje 30 zł. Trochę gorzej jest z noclegami. Wprawdzie kilku gospodarzy oferuje pokoje gościnne (ok. 25 zł od osoby), jednak dłuższy pobyt trzeba planować kilka dni wcześniej.

Nart-Sport w Rąblowie http://www.nartsport.pl