Skarby Wiślicy

W ?Turystyce" z 14-15 lutego opisali Państwo zabytki miejscowości Bejsce. Chciałabym zwrócić uwagę na leżącą nieopodal Wiślicę

Jest ona znana historykom i znawcom sztuki ze średniowiecznej kolegiaty, a przyrodnikom z rezerwatów roślinności skalno-stepowej. Osada pochodzi z ok. X w. Jej rozkwit nastąpił w II poł. XII w., kiedy została siedzibą Kazimierza II Sprawiedliwego. Zniszczyły ją najazdy mongolskie w XIII w., a do znaczenia doszła znowu na przełomie XIII i XIV w., za czasów Władysława Łokietka.

Kolegiatę Najświętszej Marii Panny ufundował Kazimierz Wielki. Jest to jeden z tzw. kościołów ekspiacyjnych, które władca ten musiał zbudować w zamian za zdjęcie z niego klątwy nałożonej w 1350 r. za utopienie wikariusza katedralnego krakowskiego ks. Marcina Baryczki, który dopuścił się obrazy majestatu.

Kościół w Wiślicy budowany był od 1352 r. do lat 70. XIV w. Władysław Jagiełło sprowadził malarzy z Rusi, którzy upiększyli prezbiterium kościoła freskami (niestety, nie zachowały się). W czasie I wojny światowej kolegiata uległa poważnym zniszczeniom, do dzisiaj mury noszą ślady po kulach. W okresie międzywojennym prowadzono prace renowacyjne pod kierunkiem Adolfa Bohusz-Szyszki, który zaprojektował stalle, ambonę, fotel biskupi i neoklasyczny chór muzyczny.

Na pierwszy rzut oka świątynia sprawia wrażenie ciężkiej i niezgrabnej budowli. W środku zwracają uwagę wysokie, wąskie okna, szkarpy opinające ściany oraz palisada z gładzonego ciosu kamiennego. Nad południowym wejściem znajduje się tablica fundacyjna przedstawiająca Kazimierza Wielkiego z modelem kolegiaty - Madonną z Dzieciątkiem na tronie. W tle widzimy biskupa Bodzentę z rodu Poraitów oraz wyobrażenie Orła Polskiego na tarczy. Drzwi okute skośną kratą pochodzą z XV w. Fasada zachodnia z ceglanym szczytem to dzieło Bohusza-Szyszki w stylu neogotyckim. Wnętrze robi niesamowite wrażenie. Jest to bowiem jedna z niewielu w Polsce dwunawowych świątyń. Nawy rozdzielone są trzema palmowymi kolumnami. Wieloboczne prezbiterium przykrywa sklepienie krzyżowo-żebrowe. Bardzo interesujące są zworniki, z herbami Wielkopolski i Rusi, hierogramem INRI, maską satyra, symbolami czterech ewangelistów oraz głową Chrystusa. Zadziwiająca różnorodność! W prezbiterium stoi kamienna rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem z II połowy XIII w., przed którą ponoć modlił się Władysław Łokietek. Stąd też jej nazwa: Matka Boska Łokietkowa. Warto wspomnieć o znajdującym się obok wejścia nagrobku z 1617 r. Anny z Krzepickich Stawickiej z piękną płaskorzeźbą zmarłej.

Zabytkiem o randze europejskiej jest posadzka z masy gipsowej z 1170 r. Na dwóch polach umieszczono ryte i czarno impastowane figury obramowane motywami roślinnymi i zwierzęcymi. Fundatorem był Kazimierz Sprawiedliwy lub Bolesław Kędziarzawy. Przedstawia ona zwróconych głowami w stronę ołtarza Kazimierza Sprawiedliwego z rodziną. Ma wyrażać pragnienie "być podeptanym, aby kiedyś móc wznieść się do gwiazd". Figura rycerza być może symbolizuje Henryka Sandomierskiego. Tablica wiślicka została odkryta w latach 1959-60. Aby ją obejrzeć, należy dogadać się z kimś z zakrystii.

Obok świątyni znajduje się dzwonnica i dom wikarych ufundowane przez Jana Długosza w latach 60. XV w. W pawilonie z tyłu można obejrzeć ekspozycję resztek kościoła św. Mikołaja z połowy XII w.

Warto również zwiedzić okolicę Wiślicy. Na rynku polecano mi najlepsze lody - u Bałagi. Na pewno były to najbardziej wodniste lody, jakie jadłam. Na południe od rynku, w starorzeczu Nidy leży wczesnopiastowskie grodzisko, idealne miejsce na park archeologiczny. Wiślicę i Pińczów łączy niebieski szlak im. Wacława Żelichowskiego o długości 39 km, który przebiega wśród historycznych pamiątek i przyrodniczych ciekawostek. Trzeba więc zajrzeć do Komborskiego i Nadnidziańskiego Parku Krajobrazowego, gdzie rośnie rzadka w Polsce roślinność stepowa. W życiu nie widziałam ostów o wysokości dwóch metrów! Sąsiednie miasta, jak Pińczów, słynący z pozostałości po zborach arian, Chroberz, Nowy Korczyn czy Szydłów to już tematy na osobne wycieczki. Szkoda, że tereny te są tak mało znane.

Więcej o: