Przy okazji: Słowacja i Ukraina

Andy Warhol za miedzą

Z Zagórza pociągiem przez Przełęcz Łupkowską dojedziemy do Gór Bukowskich, słowackiej części Bieszczadów (piesze przejście graniczne w Radoszycach k. Komańczy). Kilka kilometrów od granicy leżą Medzilaborce z Muzeum Rodziny Warhola (znajdziemy je bez trudu dzięki ogromnej puszce zupy Campbell). Rodzice Andy Warhola, sławnego artysty amerykańskiego, mieszkali w wiosce Mikova (14 km od Medzilaborców), stamtąd wyemigrowali do USA. W muzeum są litografie artysty, jego narzeczonej Ultra Violet oraz brata Paula i bratanka Jamesa.

Do Chyrowa i Sambora

Z Ustrzyk Dolnych warto zrobić jednodniowy wypad na Ukrainę (przejście graniczne w Krościenku). Najbliższym miasteczkiem jest Chyrów (15 km od granicy). Już z dworca kolejowego widać dawne kolegium jezuitów, słynną kiedyś w całej Polsce szkołę średnią (dzisiaj są tu koszary).

Ciekawszy od zaniedbanego Chyrowa jest oddalony o 30 km Sambor, do którego dojeżdżamy mocno zdezelowanym pociągiem. Przez wieki był jednym z ważniejszych miast na ziemi przemyskiej (prawa miejskie od 1390 r.), słynął z rzemiosła i handlu węgierskim winem.

W zamku nad Dniestrem wojewoda sandomierski i starosta samborski Jerzy Mniszech w 1604 r. układał z Dymitrem Samozwańcem plan opanowania rosyjskiego tronu. Po zamku nie ma śladu. Tak jak mury miejskie został rozebrany w czasie zaboru austriackiego. Najlepiej zachowany fragment starej zabudowy znajdujemy wokół rynku otoczonego kolorowymi, świeżo odmalowanymi kamieniczkami. Pośrodku rynku stoi ratusz z wysoką wieżą zegarową. Dawniej na szczycie wieży był wizerunek pędzącego jelenia z szyją przebitą strzałą - herb nadany miastu przez królową Bonę, która w ten sposób upamiętniła swoje polowanie w pobliskich lasach.

Przetrwał dawny kościół Jezuitów (dzisiaj pełni funkcję sali koncertowej), zachowała się późnobarokowa cerkiew grekokatolicka z 1738 r. oraz fara z 1530 r. - jeden z nielicznych na Ukrainie kościołów, który nigdy nie był zdewastowany, a barokowe wnętrze przetrwało w doskonałym stanie.

Więcej o: