Tutaj jest mało turystów. Nieodkryte ośrodki narciarskie, które mogą stać się hitem sezonu

Stoki Włoch i Austrii nieprzerwanie królują na listach najpopularniejszych kurortów narciarskich. Jednak niezależnie od tego, czy chcemy uciec od tłumów, poczuć się jak na Igrzyskach Olimpijskich, czy pojeździć w wyjątkowych okolicznościach przyrody, wybór jest o wiele większy. Oto propozycja trzech miejsc, nieodkrytych jeszcze przez amatorów sportów zimowych.

Bez tłumów: Kranjska Gora, Słowenia

Zlokalizowany tuż przy granicy z Austrią region Kranjska Gora oferuje mnóstwo zapierających dech w piersiach widoków oraz bogatą infrastrukturę alpejskich ośrodków narciarskich. Zbocza Kranjskiej Gory to aż 10 resortów narciarskich pozwalających cieszyć się białym szaleństwem w uroczym otoczeniu z dala od tłumów, które zdarzają się w najbardziej popularnych kurortach. Niewiele osób wie, że to pasmo jest częścią południowych krańców Alp. Stoki wyposażone są w wygodne wyciągi i armatki śnieżne, które zapewniają odpowiednie warunki do jazdy, niezależnie od pogody.

Z historią w tle: Jahorina, Bośnia i Hercegowina

Od czasu, kiedy Sarajewo było gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich, minęło ponad 30 lat. W latach 90. w trakcie wojny w Bośni miasteczko olimpijskie zostało prawie całkowicie zniszczone. Od kilku sezonów region znów otwiera się dla turystów, oferując ponad 12 000 km tras zjazdowych o ciekawej infrastrukturze. Dogodne położenie geograficzne - niecałe 30 km od Sarajewa - bogata historia oraz szerokie możliwości rekreacji z pewnością będą przyciągały coraz więcej amatorów zimowego szaleństwa.

Nie tylko dla olimpijczyków: Soczi, Rosja

Sam fakt, że Soczi było organizatorem zeszłorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich, czyni je miejscem wartym rozważenia. Jest to idealna propozycja dla poszukujących spokojnego i niezatłoczonego resortu zimowego. W samym Soczi, jak i w okolicy, znajdują się cztery niezależne ośrodki sportów zimowych z nowoczesną infrastrukturą, które zapewniają atrakcje nawet dla najbardziej wymagających amatorów białego szaleństwa. Pomimo stosunkowo wysokich cen i dłuższego czasu podróży niż w przypadku europejskich kurortów, spędzenie ferii zimowych w Soczi to decyzja warta poniesionych kosztów.

Soczi kusi narciarzy nowoczesną infrastrukturąSoczi kusi narciarzy nowoczesną infrastrukturą Soczi kusi narciarzy nowoczesną infrastrukturą (CAPTIVATING PHOTOGRAPHY / CHARNÉ HAWKES (flickr.com), licencja: CC BY 2.0)

Według danych serwisu Tripsta.pl ceny bezpośrednich lotów z Warszawy do Lublany (oddalonej od Kranjskiej Gory o 80 km) zaczynają się od 580 zł. Z kolei lot z Warszawy do Sarajewa z jedną przesiadką (w Lublanie) to koszt około 800 zł. Lotnicze połączenie z Warszawy do Soczi w przesiadką w Moskwie to koszt około 1400 zł.

Komentarze (4)
Tutaj jest mało turystów. Nieodkryte ośrodki narciarskie, które mogą stać się hitem sezonu
Zaloguj się
  • ppgazeta

    Oceniono 7 razy 7

    Po co eksperymentować - wystarczy pojechać do Włoch czy Austrii (polecam Włochy) poza ścicłym sezonem. W okresie 12-20 grudnia - za około 2000 PLN możma mieć dobry hotel na stoku, karnet na 6 dni i 150 km połączonych stoków.

  • polina69

    Oceniono 2 razy 2

    W Bośni 12.000 km tras??? No, no, no. Nic tylko jechać z Panem Redaktorem za przewodnika, żeby nam je pokazał

  • niezalany

    Oceniono 2 razy 2

    żadnych eksperymentów! zmarnowany czas kosztuje najwięcej...

  • Krzysztof Matys

    Oceniono 1 raz 1

    Gruzja. Przede wszystkim kurort Gudauri. Najniższy punkt trasy narciarskiej leży na wysokości 2050 m, najwyższy aż 3250 m n.p.m. Nowoczesne wyciągi, całkiem dobre hotele, a do tego trochę egzotyki. Do Gruzji jeżdżę od wielu lat. Polecam!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX