Pella, Wacek i Kowol

We wsi Boruja, 15 km od Wolsztyna leży gospodarstwo agroturystyczne Pella i Wacek.

- Dom kupiliśmy od pani Pelagii. A Wacek to mój dziadek - wyjaśnia właściciel Bartosz Sibilski. Pella i Wacek to pensjonat dla kilkunastu osób, kuchnia z chłopskim jadłem, stadnina i dużo swobody.

- Zdrowie na budowie w Europie - wołają zza stołu niemieccy strażacy, którzy zjechali do sąsiedniej gminy Siedlec na święto tutejszej OSP i nocują u Bartosza. Do zwiedzenia polecają przede wszystkim muzeum strażackie w Rakoniewicach. - Mają tam zabytki warte wiele tysięcy euro!

Wójt Siedlec Adam Cukier opowiada im, że w okolicy można znaleźć wszystko, co do życia potrzebne. - Leją tu najzdrowszą na świecie wódkę dębową z kawałkiem drewienka w środku. W naszych zakładach mięsnych jest porządna polska kiełbasa, obok doprawia się pyszne śledzie. I jeszcze mamy przetwórnię marynowanych grzybków!

Pella i Wacek słyną z nauki jazdy konno na oklep, czyli bez siodła - najpierw na uwięzi, pod okiem fachowca, potem jeździ się po okolicy. Właściciel proponuje też kuligi i wędkowanie nad stawem (także zimą). Chętnym udostępnia sprzęt do hokeja, od krążka po bramki.

Śpię w pachnącej pościeli na drewnianym łóżku. W oknach kolorowe zasłonki, na podłodze skóra z dzika. - Serwujemy gościom własne wyroby, m.in. z sarniny i dziczyzny - opowiada przy śniadaniu właściciel. Zamierza postawić kolejną chatę - dla biznesmenów pragnących konferować w swojskim otoczeniu.

Matka Bartosza Sibilskiego jest szefową Wolsztyńskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego, które zrzesza kilkanaście bardzo dobrych gospodarstw. Jednym z najciekawszych jest zagroda U Kowola. Stary, zaniedbany warsztat kowalski ożywił niedawno Krzysztof Pieśniak. Można tu wydoić krowę, pogłaskać prosiaka, pobawić się z kozą. A przede wszystkim podpatrzyć, jak się wyrabia tradycyjnym sposobem podkowy i narzędzia rolnicze.

Bliskość Niemiec powoduje, że agroturystyka przeradza się w prawdziwy przemysł. Starsi mieszkańcy dawnego NRD szukają tu spokoju i ciszy, ale też wiejskiego życia. - Czujemy się tu dużo lepiej niż np. w Austrii, gdzie liczy się szyk, powaga, moda i pieniądze - mówi strażak Wolfgang Saut, wznosząc kolejny toast.

Pella i Wacek, Zdzisława Sibilska, Boruja Wieś 43, 64-232 Tuchorza, tel./faks (0-68) 346 24 67

U Kowola, Maria i Krzysztof Pieśniakowie, Kluczewo, ul. Przemęcka 3, 64-234 Przemęt, tel. (0-65) 549 86 35