Na kasku montuje GoPro, na kajaku malutki kompakt. Nie da się czymś takim zrobić fenomenalnych zdjęć? To zobaczcie fotografie Polaka w Norwegii [ZDJĘCIA]

"Za słaby sprzęt" - to częsta wymówka tych, którzy dobre zdjęcia chcą robić, ale nie potrafią. A co, gdy w dodatku fotografować trzeba z wody? "Czasem długo czekam, aż woda i wiatr się uspokoją. Mam czas, bo zmniejszyłem sobie etat - mam wolne piątki" - mówi Tomasz Furmanek. Zobaczcie jego zdjęcia.

Fotograf urodził się w Polsce, jednak w wieku 6 lat wyjechał do Norwegii. Zdjęcia fiordów wykonuje od 2012 r. Wtedy też pierwsze jego fotografie trafiły do internetu. Teraz profil fotografa w serwisie Instagram śledzi ponad 67 tysięcy osób.

Wykonane przez niego zdjęcia powstają za pomocą zamontowanej na kasku sportowej kamery GoPro oraz małego, kompaktowego aparatu, który umieszczony jest na dziobie kajaka. Jego panoramiczne fotografie mają wspólną cechę: centralną część kadru zajmuje kajak. Ten zabieg sprawił, że oglądając zdjęcia możemy się poczuć jakbyśmy przebywali właśnie na środku jeziora i zewsząd byli otoczeni przez góry.

Fotografowanie w takich warunkach nie należy jednak do najprostszych. Chcąc uzyskać zamierzony efekt nie wystarczy tylko znaleźć odpowiednie miejsce. Fotograf musi często długo czekać, aż ustanie wiatr, a woda zupełnie się uspokoi. Kajak musi pozostać nieruchomy, aby zdjęcia były odpowiednio ostre.

Norweskie fiordyNorweskie fiordy fot. Tomasz Furmanek

Jak fotograf pogodził pracę ze swoją pasją? W rozmowie z serwisem nportal.no powiedział:

W tym roku zdecydowałem się zredukować swój etat do 80 procent. W ten sposób mam piątek wolny. To daje mi cały weekend na spędzanie czasu z dala od Bergen i poświęceniu się w całości temu, co kocham – mówi Tomasz Furmanek.

Zdjęcia Polaka pokazały już media na całym świecie. Fotografie mogli zobaczyć czytelnicy między innymi: Huffington Post, The Daily Mail, The Telegraph czy włoskiego oddziału Vanity Fair.

ZOBACZ DUŻE ZDJĘCIA>>