Batalionie, zostań

W Biebrzańskim Parku Narodowym rolnicy, wykorzystując zamarznięte moczary, zwożą siano skoszone jesienią, po sezonie lęgowym ptaków.

Pod kosy i kosiarki poszło 8 tys. ha bagiennych łąk. Jest to niezbędne, aby nie zarosły one krzakami i pozostały środowiskiem życia wielu ptaków, w tym batalionów. Z myślą o nich powstał projekt "Batalionowa łąka", który zakłada użycie kos zamiast niszczących glebę ciągników. W tym roku badano koszty ręcznego wykaszania, bo w przyszłości rolnicy mogliby dostawać pieniądze za koszenie tradycyjnymi metodami z funduszy UE. Biebrzańskie łąki zachowały się tylko dlatego, że były wykaszane i pasło się na nich bydło.