Jak tam dojechać?

Najwygodniej od strony południowej: od Hongkongu, Kantonu czy Bangkoku. Możemy zdać się na biura podróży (polskie współpracują z chińskimi państwowymi). Wtedy nie ominą nas Sklepy Przyjaźni (odpowiednik dawnych Peweksów, obecnie w zaniku), hotele trzygwiazdkowe i wytwórnie pseudopamiątek. Yunnan jest jednak tak otwarty i przyjazny turystom, że kto nie lubi wycieczek zorganizowanych może spokojnie wybrać się tam na własną rękę.

Prowincja ma osiem lotnisk, wszystkie w pobliżu najatrakcyjniejszych miejscowości turystycznych. Do stolicy, Kunmingu, od której zaczyna się każdą podróż, dolecimy np. Dragonair z Hongkongu albo China Airlines czy Yunnan Airlines. Bilet może kosztować ponad 200 dol., jeśli polecimy z Hongkongu; jeśli jednak wyruszymy z przygranicznego Shenzhen (z Hongkongu godzina szybką kolejką), zaoszczędzimy 100 dol.

Można też dotrzeć do Kunmingu z Hongkongu, Kantonu czy Pekinu pociągiem sypialnym, co zajmie 20-40 godzin. Są cztery klasy, poczynając od najtańszej "twardej siedzącej"; Europejczyk, o ile nie jest studentem, podróżuje na ogół pierwszą "miękką sypialną" (czysta i wygodna).

W Kunmingu najlepiej zameldować się w hotelu Camelia. W recepcji naprawdę mówią po angielsku, a internet jest za darmo. Są tu przedstawicielstwa konsulatów Laosu, Birmy i Tajlandii i na poczekaniu wyrabiają wizy. Wybór środka komunikacji na miejscu jest męką dla niezdecydowanych (sama się do nich zaliczam), bo wszystkiego jest w Chinach w nadmiarze. Również przewoźników. Linii krajowych jest ponad 100 i każdy stara się przebić resztę zniżkami.

Z Kunmingu można polecieć do Xiaguan, miasta nad jeziorem Er Hai, z którego blisko do legendarnego starego Dali [patrz tekst]. Można też wsiąść do któregoś z autokarów koreańskiej produkcji (jeżdżą co chwila) - po sześciu godzinach podróży wygodnym highwayem jesteśmy w Xiaguan, a stąd mikrobusy w 20 minut dowożą do starego Dali. Kolejne podróże najlepiej planować właśnie tu. Wiele z mnóstwa prywatnych agencji i biur prowadzą miłośnicy Yunnanu z Hongkongu czy Pekinu, ludzie o zachodniej kulturze, ze świetnym angielskim, którzy będą wiedzieli, o co nam chodzi. W ośrodkach turystycznych o każdej porze dnia i nocy można kupić bilety kolejowe i autokarowe. A te są tanie. Autokar ze stolicy prowincji do Lijiangu jedzie ok. 11 godzin i kosztuje ok. 50 zł. Komunikacja lokalna, taksówki czy mikrobusy - za grosze (uwaga! właściciele bryczek i motocykli z przyczepą potrafią oskubać!).

W popularnych miejscowościach turystycznych jak Dali, Lijiang, Zhongdian, Mengla czy Ruili, warto zatrzymać się co najmniej tydzień i objechać okolice. Wycieczkę w promieniu 100 km - po górach ze świątyniami, czy po wioskach zamieszkanych przez mniejszości - zorganizują nam właściciele coraz liczniejszych pensjonatów, którzy często mają własny mikrobus i wypożyczalnię rowerów. Prowadzą też zazwyczaj kafejki i usługi internetowe.

Sytuacja komunikacyjna w Yunnanie zmienia się co kilka miesięcy. Przybywają nowe odcinki dróg, otwierane są nowe połączenia, uruchamiane kolejne linie kolejowe. Kupując przewodnik musimy patrzeć przede wszystkim na datę wydania.