Špindlerovy Młyn

Najdroższy czeski kurort w Karkonoszach: karnet na wyciągi (całodzienny) 550 koron, parking 150 koron, nocleg (ze śniadaniem) co najmniej 400 koron. Za co tyle płacimy? 25 km tras zjazdowych, 75 km biegowych, cztery kolejki linowe, kilkanaście orczyków, oświetlone trasy, rampa snowboardowa, szkółki, wypożyczalnie. Między stacjami kolejek Medvedin i Svaty Petr kursuje darmowy skibus. Gospodarze dają gwarancję, że na nartach pojeździmy do 25 kwietnia. Kilka razy w sezonie odbywają się tu zawody, również rangi Pucharu Świata.

A po nartach: mnóstwo kafejek, restauracji i piwiarni, korty tenisowe, kręgielnie, salon bilardowy. W pełni sezonu na wjazd trzeba czekać pół godziny w niemiłosiernym ścisku. Polacy nie są mile widziani. Pytając (po polsku) o pokój, usłyszymy wymijające odpowiedzi o remoncie, pościeli, rezerwacjach. Najwięcej tu Holendrów i Niemców.

http://www.skiarealspindl.cz