Frombork

Tak jak Warmia wzięła swa nazwę od pruskiego plemienia Warmów, tak Frombork zawdzięcza swą nazwę miejscowej władczyni pruskiej - Suponie, która nawrócona przez pierwszego biskupa Anzelma, podarowała swe dobra proboszczowi kapituły. Na jej cześć miasto nazwano Castrum Nominae Nostrae, po niemiecku - Frauenburg, a po spolszczeniu - Frombork

Frombork to jedno z najciekawszych polskich miast, w latach 70. kojarzone z wielką akcją harcerską. Malownicze położenie w nizinnym pasie nad wodami Zalewu Wiślanego, na skraju płaskowyżu zamykającego tzw. Wysoczyznę Elbląską, to tylko jeden z jego atutów. O atrakcyjności tego miejsca zdecydowała przede wszystkim bogata historia biorąca swe początki w XIII wieku, kiedy to decyzją kapituły warmińskiej na Wzgórzu Zamkowym wzniesiono inkastelowaną, czyli otoczoną murami obronnymi, katedrę. Siedziba biskupa znajdowała się wcześniej w Braniewie, ale po najeździe i zniszczeniach dokonanych przez Prusów stolicę diecezji przeniesiono do Fromborka. Sylwetka katedry, znacznie rozbudowanej w późniejszych wiekach, do tej pory góruje nad miastem, pomimo że w XVII w. przewyższyła ją rozbudowana z fundacji biskupa Radziejowskiego wieża artyleryjska, na której postawiono dzwonnicę. To właśnie na tej wieży znajduje się teraz taras widokowy, z którego możemy podziwiać cały kompleks wzgórza katedralnego, a także rozległą panoramę miasta i zalewu aż po Mierzeję Wiślaną.

W średniowieczu miasto było wielokrotnie niszczone, m.in. w 1414 r. przez króla Jagiełłę, potem przez krzyżaków, kiedy to miejscowi kanonicy opowiedzieli się za Związkiem Pruskim. Po zakończeniu wojny z zakonem Frombork wszedł w skład Królestwa Polskiego. Potem były wojny szwedzkie, w wyniku których miasto spalono i splądrowano, i po których właściwie nigdy nie odzyskało swego dawnego blasku.

Ostatnie poważne zniszczenia miały miejsce zimą 1945 r., kiedy to w czasie ewakuacji miejscowej ludności niemieckiej po zamarzniętym zalewie toczyły się walki z wojskami radzieckimi. W wyniku tej ofensywy straty wśród ludności cywilnej sięgnęły 450 tys., co upamiętnia wykuty napis w głazie umieszczonym niedawno na skwerze w pobliżu dworca kolejowego.

Gdzie Kopernik spoczął...

Frombork rozsławił Mikołaj Kopernik, toteż całe wzgórze katedralne użytkowane jest przez powstałe w 1948 r. Muzeum Mikołaja Kopernika. Na potrzeby muzeum odbudowano pałac biskupów, zaś w Wieży Radziejowskiego umieszczono wahadło Foucaulta - jedyny w Polsce przyrząd do obserwacji dobowego ruchu wirowego Ziemi, którego pierwszy pokaz miał miejsce w paryskim Panteonie w 1852 r.

Mikołaj Kopernik, który jest związany z Fromborkiem jak z żadnym innym miejscem, mieszkał tutaj przez ponad 30 lat. Wieża, gdzie miał pracownię, została odrestaurowana w 1965 r., a na najwyższym jej piętrze urządzono ekspozycję pt.: "Gabinet uczonego w dobie renesansu" (niestety, nie można już było zrekonstruować w pełni dokładnie zabytkowego wystroju tego miejsca). Szczątki wielkiego astronoma spoczywają w katedrze, ale nie sposób dokładnie ustalić miejsca pochówku. Uważa się, że znajdują się w pobliżu ołtarza, którym się opiekował (obecnie ołtarz Świętego Krzyża).

Katedra, będąca obecnie bazyliką, zawiera wiele interesujących zabytków, wśród których najważniejsze to późnogotycki ołtarz fundowany przez biskupa Łukasza Watzenrode, wuja Kopernika, krucyfiks z końca XV w. oraz gotyckie nagrobki. Świątynia znana jest także ze wspaniałych organów na 5 tys. piszczałek i 66 głosów. Prospekt organowy wykonał w 1684 r. Daniel Nitrowski z Gdańska. Sam instrument został wykonany w Lubece w 1935 r. i z racji swoich znakomitych właściwości uchodzi za jeden z najbardziej znaczących w Polsce. Od 36 lat odbywają się tutaj festiwale muzyki organowej, a dla turystów jest codzienna specjalna demonstracja, w czasie której mogą podziwiać brzmienie tego instrumentu, słuchając utworów Bacha, Schuberta, Mendelsohna.

Bliżej nieba

Wzgórze katedralne funkcjonuje latem jako bardzo sprawnie działający ośrodek muzealno-oświatowy. Przewija się tutaj dziennie kilkadziesiąt wycieczek, sporo turystów indywidualnych. Pomimo takiego natężenia ruchu turystycznego obsługa muzeum daje sobie z tym świetnie radę, panie przewodniczki są bardzo uprzejmie, dzieląc się z wszystkimi, również indywidualnie zwiedzającymi, swoja szeroką wiedzą. Kasy działają sprawnie, dostępne są informatory, również w językach obcych (latem jest tu sporo turystów zagranicznych - szczególnie z Niemiec i Rosji).

Jeśli ktoś chce skierować swoją uwagę na czasy bardziej współczesne, powinien udać się na seans do planetarium. Podczas półgodzinnej niebiańskiej wyprawy pozna atrakcyjnie prezentowane gwiazdozbiory, wysłuchując jednocześnie ciekawej opowieści o ciałach niebieskich gwiazdach, planetach, statkach kosmicznych i planecie Mars. Już po zakończeniu seansu w muzeum piętro niżej można obejrzeć autentyczne kawałki meteorytów, które spadły na ziemię.

Warto też wybrać się na średniowieczną Wodną Wieżę, którą podobno w średniowieczu dostarczano na Wzgórze Zamkowe wodę. Na dole mieści się punkt informacyjny, w którym można nabyć widokówki, mapy, filmy do aparatu, zaś w kawiarni na piętrze tej zabytkowej budowli - zjeść domowe ciasto. Na szczycie wieży jest taras, z którego rozciąga się ciekawy widok na centrum miasteczka.

Rejs po zakupy

Mimo że Frombork nie jest dużym węzłem komunikacyjnym, do tutejszego portu zawijają statki pasażerskie kursujące po Zalewie Wiślanym. Nie tylko można dotrzeć stąd do Krynicy Morskiej, ale również wodolotem do Kaliningradu. Od pewnego czasu atrakcją są też rejsy po Zalewie statkiem Gdańskiej Żeglugi Morskiej "Helena", a także małymi wodolotami. Punktem docelowym jest nabrzeże portu Swietłyj (kilkanaście kilometrów od Kaliningradu), choć niestety pomimo wcześniej dokonywanej odprawy paszportowej nie ma tam możliwości wyjścia na ląd. Niedostatek ten wynagradzany jest możliwością zakupów w bezcłowych sklepach, ale być może w przyszłości udałoby się zaoferować turystom przynajmniej krótki pobyt w rosyjskim porcie, tak by odczuli, że znaleźli się na "zagranicznej" wycieczce.

Najłatwiej do Fromborka dojechać oczywiście samochodem, drogami atrakcyjnie ocienionymi wiekowymi drzewami (zwłaszcza ta prowadząca z Pasłęka). Miasto ma również połączenie kolejowe z Elblągiem i Braniewem, chociaż zagrożone odwołaniem pociągi kursują bardzo rzadko, według niekorzystnie sporządzonego rozkładu jazdy. Stacje kolejowe, zarówno we Fromborku, jak i w pobliskim Tolkmicku otwierane tylko na 20 minut przed przyjazdem pociągu, sprawiają wrażenie zaniedbanych i opuszczonych, a przecież szlak kolejowy prowadzi nad samym brzegiem Zalewu w bardzo malowniczej okolicy i jadąc pociągiem, można by podziwiać interesujące krajobrazy.

Informacje praktyczne:

Zwiedzanie: katedrę, Wieżę Kopernika i Szpital św. Ducha w miesiącach maj - wrzesień można zwiedzać codziennie oprócz niedziel i poniedziałków w godz. od 9 do 16.30 lub 17. Planetarium czynne jest codziennie - seanse odbywają się o 9.50, 11.20, 12.40, 14.00, 15.20 i 16.40.

Rejsy: wycieczki statkami i wodolotami po wodach Zalewu Wiślanego do Krynicy Morskiej, Kaliningradu, Swietłego, Elbląga organizuje Żegluga Gdańska. Rejs wolnocłowy wodolotem do portu Swietłyj (bez prawa wysiadania na brzeg) w czasie weekendu kosztuje 15 zł.

Kontakty: Biuro Informacji Turystycznej "Globus", Frombork, ul. Elbląska 2, tel. (55) 243 75 00. Przystań Pasażerska Gdańska Żegluga Morska - tel. (55) 243 72 31.

Więcej o: