Wielbłądy

Misza szalał z radości, gdy do śląskiego zoo rok temu zawitały dwie samice wielbłąda dwugarbnego: Karolinka i Sheila. Sześcioletni baktrian okazuje to w ten sposób, że w biegu naskakuje na przednie kopyta, a tylne unosi do góry i robi rozkrok w powietrzu. Do tej pory był jednym z trzech samców wielbłąda w śląskim zoo i jedynym baktrianem. Na samicę czekał cztery lata. Jego dwa garby chyliły się smutno na boki. Teraz jeden mu stoi. Z samicami gania się po wybiegu. Karolinka niebawem będzie rodzić, ale nie jest to potomstwo Miszy. Do Chorzowa przyjechała już zapłodniona. Misza za to pokrył Sheilę. Jeszcze nie wiadomo, co z tego wyjdzie.

Mało jest dzisiaj dzikich baktrianów. Można je spotkać tylko w Mongolii. Resztę Azjaci udomowili 4500 lat temu. Baktrian jest źródłem mięsa, mleka, wełny i skóry. Jest też wykorzystywany jako zwierzę pociągowe. Obfite owłosienie chroni go przed zmianami temperatury, a zapas tłuszczu w garbach uodparnia na brak wody i pokarmu. Jest szybki i wytrwały w biegu. Tak jak żyrafy, cechuje go innochód: jednocześnie porusza nogi tej samej strony ciała.

Więcej o: