Rum, cygara, baseball - kubańskie specjalności

Cygara, rum i bejsbol to trio, które - obok muzyki i tańca - kształtuje tożsamość Kubanek i Kubańczyków. Jest całą radością ich życia.

Tekst pochodzi z najnowszego wydania magazynu

embed

Kuba. Cygara - najlepsze na świecie

Znawcy przedmiotu twierdzą, że kubańskie cygara są najlepsze na świecie. Ich miłośnikiem był Fidel Castro (dopóki ze względów zdrowotnych nie przestał palić). Nie mogli im się oprzeć Freud, Kipling, Twain, Churchill, Einstein i Hemingway, a wśród współczesnych: Arnold Schwarzenegger, Gerhard Schröder oraz Madonna i Whoopi Goldberg.

Sam kształt cygar wywołuje erotyczne skojarzenia. A opowieści o spoconych udach pięknych dziewcząt dodatkowo rozpalają wyobraźnię. To wszystko bajki, choć trzeba przyznać, że jako chwyt reklamowy - świetnie wymyślone. Większość torcedores, czyli specjalistów od zwijania cygar, to mężczyźni. Praca wymaga znacznej siły i precyzji, a także równego i twardego podłoża. Uda, zwłaszcza kobiece, odpadają. Znacznie lepsze są blaty stołów.

Przy produkcji jednego cygara pracuje wiele osób: specjalista od wyboru liści, od zwijania, od segregacji cygar i układania ich w pudełkach tak, by pasowały do siebie kolorami i rozmiarem. Charakter cygara zależy od doboru liści tytoniu użytych do zwijania kolejnych warstw: wkładki (zwanej trip), zawijacza (capote - płaszcz) oraz pokrywy (capa - peleryna). W uproszczeniu: im ciemniejsze, tym mocniejsze (a podobno najlepsze cygara zmieniają smak trzy razy podczas palenia). Poza tym średnica, kształt, sposób zwinięcia - wszystko ma znaczenie.

Starych samochodów czar - kubańskie fordy, cadillaki i oldsmobile. Czytaj więcej

Kuba. Każda odmiana i marka ma własne receptury, a wytwórnia - mistrzów odpowiedzialnych za jakość. Najlepszy tytoń pochodzi z regionu Vuelta Abajo, gdzie niedaleko San Juan y Martinez znajduje się plantacja Robainy i wytwórnia uznawana za najlepszą na świecie, a także z doliny Vinales (swój aromat zawdzięcza żyznej czerwonej ziemi), w której uprawa odbywa się wyłącznie tradycyjnymi metodami - pola obrabiane są pługiem zaprzęgniętym do byka.

Najsłynniejsze marki to Cohiba uwielbiana przez Castro, bardzo mocne cygara Partagas (wytwórnia działa nieprzerwanie od 1845 r.), łagodne Romeo y Julieta (ich miłośnikiem był Churchill) oraz Montecristo (od literatury, którą czytano pracownikom w fabrykach). Jest też dostępna na każdym kroku Guantanamera, która nazwą nawiązującą do popularnego przeboju ma przyciągać turystów, i jej przeciwieństwo - Trinidad - zdaniem znawców, najrzadsza i najbardziej ekskluzywna marka cygar na świecie.

Naganiacze na ulicach oferują tanie podróbki znanych marek. Pudełka Cohiby przez nich sprzedawane nie różnią się od oryginalnych, tylko jakość tytoniu pozostawia wiele do życzenia. Dobrą wskazówką jest cena: 10 peso wymienialnych za pudełko z dziesięcioma cygarami - pewne, że podróbka; 20-40 peso - jest szansa, że oryginalne. Dobrze jest zajrzeć do środka i sprawdzić, czy cygara mają podobną barwę i wielkość. A kiedy się je ściśnie, powinny wrócić do pierwotnego kształtu.

Kuba. Rum - mojito i cuba libre

Do dobrego cygara pasuje szklaneczka rumu, najlepiej szlachetnego - Havana Club Gran Reserva. To 15-letni, ciężki eliksir o mahoniowej barwie. Podobno może konkurować z najlepszymi gatunkami whisky czy koniaku. Choć Kubańczycy i tak najchętniej polewają sobie aguardiente - coś w rodzaju tropikalnego bimbru z trzciny cukrowej, produkowanego wyłącznie na potrzeby lokalne. Wśród rumów eksportowych najpopularniejszy jest lekki, przezroczysty rum blanco, 3-letni, o ulotnym aromacie i 40-60-proc. zawartości alkoholu. Używa się go głównie do koktajli cuba libre (rum z colą i sokiem z limonki), mojito (rum, sok z limonki, świeża mięta ucierana z cukrem trzcinowym, woda gazowana) czy daiquiri (rum, sok z limonki i cukier z kruszonym lodem). Nieco mocniejsze są bursztynowe dorado (3-5-letnie).

Wielu znanych producentów, jak choćby Bacardi, zaczynało produkcję na Kubie, ale po rewolucji musieli przenieść się na inne wyspy. Najsłynniejszą - i uchodzącą za najlepszą - kubańską marką jest wspomniana wyżej Havana Club. Gorzelnia w Santa Cruz del Norte, małym nadmorskim miasteczku na wschód od Hawany, istnieje od 1878 r.

Kuba. Baseball - skarb narodowy

Kubańscy baseballiści, mimo że są amatorami (sport zawodowy zniósł Fidel Castro dekretem wydanym w 1959 r.), uchodzą za najlepszych na świecie. W swoim kraju zarabiają jednak po 20 dol. miesięcznie, mieszkają w obskurnych dzielnicach, na treningi chodzą na piechotę i muszą dorabiać w inny sposób, np. sprzedając swoje koszulki kolekcjonerom. Ci, którym udało się uciec do Stanów Zjednoczonych, zostają milionerami i międzynarodowymi gwiazdami jak Orlando "El Duque" Hernández.

Na Kubie w baseball gra właściwie każdy chłopiec. Gra czym się da i gdzie się da - na ulicach, skwerach, podwórkach i w parkach. Zwinnych zapaleńców nie brakuje. Najlepsi dostają się później do amatorskiej ligi Serie Nacional de Béisbol - prawdopodobnie najlepszej ligi na świecie. Świadczą o tym wyniki. W latach 1977-1987 reprezentacja Kuby odniosła 129 zwycięstw z rzędu (dosłownie, bez żadnej porażki) w najważniejszych międzynarodowych rozgrywkach. Na pięć startów w igrzyskach olimpijskich, w latach 1992-2008, trzy razy byli mistrzami i dwukrotnie zdobyli srebro.

Każdy zawodnik z kubańskiej drużyny narodowej mógłby podpisać kontrakt właściwie z dowolnym zespołem ligi amerykańskiej (szacuje się, że na wyspie grają zawodnicy o łącznej wartości 0,5 mld dol.). Mógłby, gdyby oczywiście nie był zakładnikiem systemu.

Więcej o: