Pakistan. Kochankowie z jeziora Saiful Maluk

W krystalicznie czystej wodzie jeziora Saiful Maluk odbijają się ośnieżone himalajskie szczyty

Podczas pełni księżyca z jego tafli wynurza się para kochanków dosiadających białego pegaza. Jak głosi legenda, perski książę Saif ul Maluk zakochał się w księżniczce Badi ul Dźamal, którą ujrzał pewnej nocy we śnie. Dotarł więc nad jezioro, gdzie czekał ponad dwanaście lat, by w końcu pewnego poranka zobaczyć wyśnioną postać. Ujęta tą wytrwałością Badi ul Dźamal zgodziła się go poślubić. W tradycyjnej bajce usłyszelibyśmy teraz, że para żyła długo i szczęśliwie. Ale nie w tej! Mieszkający w pobliskich górach olbrzym, bez pamięci zadurzony w księżniczce, wpadł w rozpacz i w ataku złości nadepnął na jezioro tak mocno, że parę porwały spiętrzone wody i znikła w jego toni.

Opowieść tę mieszkańcy doliny Kaghan przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Wierzą, że w czasie pełni księżyca zakochani wydostają się z głębin, by odbyć konną przejażdżkę i podziwiać piękno okolicy. A jest co podziwiać!

Jezioro Saiful Maluk

Jezioro leży w północnej części doliny, w Niskich Himalajach, w prowincji Khyber Pakhtunkhwa. To strony niezwykle malownicze. Pełno tu spienionych potoków, bajecznych wodospadów i lodowców, niezbadanych jaskiń, tajemniczych jezior. Na bezkresnych łąkach pasą się owce, stoją kolorowe ule, słychać brzęczenie pszczół. Z zielenią gęstych lasów kontrastuje błękit nieba. Region ten zamieszkują Pasztuni, Hazarowie, nomadzi Gudźar oraz plemiona posługujące się językami khowar i hindko.

Do jeziora Saiful Maluk można dotrzeć z niewielkiej miejscowości Naran. Najważniejszy ośrodek turystyczny w dolinie Kaghan tętni życiem tylko latem. Wzdłuż głównej ulicy hoteliki, kolorowe stragany z owocami i bakaliami, knajpki otwarte od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora. Nie brak też sklepików z pamiątkami. Sprzedawcy rękodzieła, ozdobnych i ciepłych szali oraz kamieni szlachetnych chętnie prezentują swoje towary, częstując pyszną herbatą z mlekiem. Krążą obwoźni handlarze, sprzedawcy owoców i pieczonej kukurydzy. Można też spotkać pasterzy z plemienia Gudźar, którzy ze stadami owiec i kóz lato spędzają na górskich łąkach, a na zimę schodzą do niżej położonych miejscowości.

Całe życie Naran toczy się w obrębie tej właśnie ulicy. Tu docierają busy, busiki i ciężarówki, a w nich coraz liczniejsi podróżnicy i turyści, cudzoziemcy i Pakistańczycy. Tu można wynająć kilkuosobowego dżipa (1500 pakistańskich rupii, czyli ok. 50 zł wraz z postojem) i udać się nad Saiful Maluk albo dalej na północ, w stronę innych jezior.

***

Jazda trwa godzinę. Dżip wspina się po stromej i wąskiej, nieutwardzonej, a więc często błotnistej drodze. Co jakiś czas kierowca zatrzymuje się, by wodą schłodzić silnik.

Na miejscu spędza się dwie godziny. Można spacerować po okolicy, pływać łódką po jeziorze, odbyć konną przejażdżkę wokół jego brzegów czy po prostu podziwiać ośnieżone himalajskie szczyty odbijające się w krystalicznie czystej wodzie.

Dolina Kaghan przyciąga też amatorów aktywnego wypoczynku. Rwąca rzeka Kunhar, nad którą leży Naran, kusi kajakarzy i miłośników raftingu oraz... wędkarzy, którzy mogą liczyć na dobry połów pstrąga tęczowego. W całej dolinie Kaghan wytyczono też szlaki trekkingowe o różnym stopniu trudności. To wszystko w połączeniu z przyjemnym, łagodnym klimatem w okresie letnim (ok. 20° C w dzień, 10° nocą) sprawia, że zjawia się tu coraz więcej turystów i zmęczonych upałami mieszczuchów.

Od listopada do kwietnia Naran pustoszeje, drogi zasypuje śnieg...

Obecnie dojazd do doliny Kaghan jest bardzo dobry - wyremontowano asfaltowe drogi zniszczone przez potężne trzęsienie ziemi w 2005 r. Do Naran dotrzemy autobusem z Rawalpindi, trzeciego co do wielkości miasta Pakistanu (15 km od stolicy kraju Islamabadu). Bilet w jedną stronę ok. 700 rupii (24 zł), podróż trwa ok. 8 godz. Z uwagi na krótki sezon turystyczny (od maja do października) ceny hoteli są dość wysokie - od 70 do 100 zł za nocleg w skromnym, ale przestronnym i zadbanym kilkuosobowym pokoju, w październiku o połowę taniej.

Informacje i rezerwacja hoteli: Pakistan Tourism Development Corporation (PTDC), www.tourism.gov.pk - rządowy serwis turystyczny,

www.khyberpakhtunkhwa.gov.pk - wydział turystyki prowincji Khyber Pakhtunkhwa

Artykuł pochodzi z "Gazeta Turystyka", sobotniego dodatku do Gazety Wyborczej

Więcej o: