Polska. Podlaski Przełom Bugu

Przedstawiamy kolejną propozycję wycieczki - Podlaski Przełom Bugu - kontynuacja naszego cyklu wycieczek po najładniejszych i najciekawszych polskich miejscowościach i miejscach. Partnerem cyklu jest wydawnictwo Carta Blanca.

Potężny niegdyś Drohiczyn - dawna stolica księstwa - jest dziś jedną z najmniejszych stolic biskupich w Polsce. O dawnej świetności tego spokojnego miasteczka przypominają jednak wspaniałe świątynie, Góra Zamkowa oraz niesamowite zbiory Muzeum Diecezjalnego. Na wschód od Drohiczyna i Siemiatycz, pośród lasów i wzgórz ukryta jest Grabarka - najświętsze miejsce polskiego prawosławia, cel licznych pielgrzymek. Katolicyzm i prawosławie przeplatają się w tej okolicy od wieków: najlepszym tego przykładem mogą być kościół i cerkiew w Siemiatyczach - spoglądające na siebie z przeciwległych wzgórz.

Wycieczkę można rozłożyć na dwa dni: pierwszego zwiedzić Drohiczyn, Siemiatycze i Świętą Górę Grabarkę, drugiego - Serpelice, Konstantynów i Janów Podlaski. Na bazę hotelową i gastronomiczną najlepiej nadaje się Konstantynów z zabytkowym pałacem-hotelem. Udając się na Świętą Górę Grabarkę, należy unikać lokalnych dróg gruntowych, prowadzących do wsi w linii prostej, a za to wybrać jedną z nieco dłuższych, a wygodniejszych dróg wojewódzkich.

Zobacz koniecznie:

1. kielich z dwiema duszami i inne eksponaty Muzeum Diecezjalnego w Drohiczynie

2. las krzyży na Świętej Górze Grabarce

3. araby w Janowie Podlaskim

Wycieczka (85 km): Drohiczyn > Siemiatycze > Grabarka > Serpelice > Konstantynów > Janów Podlaski

embed

DROHICZYN > 18 km Siemiatycze

Drohiczyn - dziś niewielkie spokojne miasteczko - był niegdyś centralną metropolią regionu oraz miejscem ważnych wydarzeń historycznych. To tu w 1253 r. książę halicki Daniel Romanowicz został koronowany na króla Rusi, stając się jedynym w historii, który nosił ten tytuł. Drohiczyn był wówczas stolicą księstwa drohickiego, a w XVI w. po okresie politycznego i gospodarczego rozkwitu zyskał miano oficjalnej stolicy Podlasia. W czasie potopu szwedzkiego miasto zostało poważnie zniszczone, potem nastąpiły epidemia dżumy i klęska głodu. W XVIII w. swoje kolegium założyli tu jezuici, co podniosło znaczenie kulturalne miasta.

Obowiązkowym punktem zwiedzania w Drohiczynie jest obecnie Muzeum Diecezjalne, mieszczące się w budynkach dawnego klasztoru Franciszkanów. Turyści, oprowadzani przez księdza infułata lub siostrę zakonną, mogą wysłuchać zadziwiających historii oraz z bliska obejrzeć eksponaty. A jest co oglądać - stare księgi i dokumenty, atlas geograficzny z 1648 r. z mapami całego świata, w gablotach bogato haftowane ornaty i pasy słuckie, a także misternie wykonane monstrancje Jabłonowskich, Sapiehów i Radziwiłłów, syberyjski kielich z dwiema duszami oraz imponujący relikwiarz z relikwiami na każdy dzień roku.

Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około godziny.

Tuż obok muzeum mieści się pofranciszkański kościół Wniebowzięcia NMP z przełomu XVII i XVIII w. z bogatymi ołtarzami z różowego marmuru. W miasteczku warto również obejrzeć katedrę Św. Trójcy z XVIII w. wraz z dawnymi zabudowaniami jezuickiego klasztoru i kolegium, w których obecnie mieszczą się kuria biskupia i seminarium. Ciekawe są również rokokowa fasada kościoła Wszystkich Świętych - niegdyś klasztornej świątyni benedyktynek - oraz cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy z otoczoną kultem XVII-wieczną ikoną "Zesłanie Ducha Świętego" i zabytkowym ikonostasem przeniesionym tu z Bielska Podlaskiego.

Nie można wyjechać z Drohiczyna, nie zobaczywszy widoku z Góry Zamkowej. Podobno został na niej pochowany jaćwieski wódz Kumat, który zginął w bitwie z Bolesławem Wstydliwym w 1264 r. pod Brańskiem. Z góry można zobaczyć malownicze zakole Bugu z przybrzeżnymi szuwarami oraz rozległymi łąkami zalewowymi. Warto zejść nad brzeg rzeki i posiedzieć na pomoście lub przepłynąć się łódką.

Polska na żagle - z wiatrem i pod wiatr

KIELICH Z DUSZĄ

Jednym z najcenniejszych skarbów Muzeum Diecezjalnego w Drohi-

czynie jest syberyjski kielich z dwiema duszami. Został on wykonany przez wiernych - zesłańców, gdy okazało się, że wino mszalne zamienia się w lód. Na początku kielich miał jedną komorę, do której wkładano rozgrzany kawałek metalu. Gdy sposób się sprawdził, dodano jeszcze drugą. Ten niezwykły przykład wiary i pomysłowości syberyjskich parafian można do dziś oglądać w muzealnej gablocie - misternie wykonany wynalazek i jego niezwykła historia opowiadana przez charyzmatycznego przewodnika zadziwiają każdego.

Informacje praktyczne:

Muzeum Diecezjalne, ul. Kraszewskiego 4, tel. 85 656 57 80

Informacja turystyczna, ul. Kraszewskiego 13, tel. 85 655 70 69

ZOBACZ najpiękniejsze cuda natury w Polsce!

SIEMIATYCZE > 13 km Grabarka

Przejeżdżając przez Siemiatycze, można się zatrzymać przy dumnie prezentującym się na wzgórzu późnobarokowym kościele parafialnym Wniebowzięcia NMP. W czasach fundacji w XV w. patronem świątyni był św. Michał Archanioł. Dziś przypomina o tym jego figura na szczycie bramy, przedstawiająca go jako... korpulentnego barokowego aniołka z mieczem. Na sąsiednim wzgórzu wznosi się cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego w stylu rusko-bizantyjskim. Warto wspiąć się na świątynne wzgórze, by zobaczyć stare fotografie na nagrobkach pochowanych tu duchownych oraz wspaniały widok, rozciągający się stąd na kościół Wniebowzięcia NMP.

GRABARKA > 34 km Serpelice

W 1710 r. podczas epidemii cholery starcowi z Siematycz zostało objawione, że bezpiecznym schronieniem będzie uroczysko w pobliżu Świętej Góry Grabarki. Jako wotum za ocalenie przybyłych tam 10 tysięcy wiernych wzniesiono na wzgórzu kaplicę, a następnie cerkiew. Od tego czasu Grabarka stała się jednym z najważniejszych sanktuariów oraz głównym celem pielgrzymkowym polskiego prawosławia. Od wieków pątnicy ustawiają wokół świątyni swoje krzyże - las drewnianych krucyfiksów, od ogromnych po te najmniejsze, od najstarszych spróchniałych po te z ostatnich tygodni, robi ogromne wrażenie. Warto przejść się alejkami i poczytać wyryte w drewnie prośby, podziękowania i obietnice. Stojąca pośród drzew i krzyży obecna cerkiew jest murowaną, oszalowaną drewnem rekonstrukcją pierwotnej świątyni, która spłonęła w wyniku podpalenia w 1990 r. W jej wnętrzu znajduje się cudownie ocalała z pożaru ikona Zbawiciela, a od 2000 r. - podarowana przez mnichów ze Świętej Góry Athos kopia obrazu Matki Bożej Iwerskiej. Od połowy XX w. na wzgórzu mieści się jedyny w Polsce żeński klasztor prawosławny. Podczas wizyty w tym miejscu nie można zapomnieć o zaczerpnięciu wody ze źródełka i obejrzeniu niezwykłych malowideł na znajdującym się nad nim sklepieniu.

Wyjeżdżając z Siemiatycz, lepiej wybrać jedną z dróg wojewódzkich przez Kajankę lub Anusin. Stan bezpośredniej drogi gruntowej przez Boratyniec Lacki pozostawia wiele do życzenia.

Informacje praktyczne:

Monaster św. św. Marty i Marii, tel. 85 655 00 10, 10.00-17.00

SERPELICE > 11 km Konstantynów

Serpelice to niewielka malownicza wieś, w której panuje leczniczy mikroklimat. W 2. połowie XX w. zbudowano tu drewniany kościół oraz klasztor Kapucynów. Dzięki staraniom brata Adama Krajewskiego od lat 80. w pobliskim lesie zaczęła powstawać Kalwaria Podlaska, która miała być odzwierciedleniem Drogi Krzyżowej Jezusa w Jerozolimie. Obecnie na najwyższym wzgórzu kalwarii, w której zachowano odległości oraz charakter topograficzny kolejnych jerozolimskich stacji, stoi kaplica Zmartwychwstania Pańskiego. Z pątniczych krzyży wotywnych powstaje tu Góra Krzyży. Warto przejść się leśnymi ścieżkami i odszukać marmurowe kapliczki z niezwykle sugestywnymi płaskorzeźbami.

Odkryj najdziwniejsze miejsca w Polsce!

KONSTANTYNÓW > 9 km Janów Podlaski

Konstantynów, który nazwę swą zawdzięcza Konstancji z Branickich, to doskonałe miejsce na nocleg. Znajduje się tu eklektyczny pałac - zbudowany w XVIII w. w stylu baroku saskiego, a następnie w XIX w. przebudowany na późnoklasycystyczny dwór. Pokoje czekają na gości, a 15-hektarowy park w stylu angielskim z pomnikowymi drzewami - na spacerowiczów. W miasteczku warte uwagi są także neogotycki kościół parafialny, XIX-wieczna cerkiew oraz pomnik Józefa Piłsudskiego. Na północ od Konstantynowa, przy drodze do Gnojna, znajduje się rezerwat "Stary Las", który chroni grąd z ponad 100-letnimi dębami i sosnami.

JANÓW PODLASKI

Dla każdego turysty wyprawa do najstarszej państwowej stadniny koni w Polsce to niezapomniana przygoda. Po XIX-wiecznym zespole stajni, z których dwie - Zegarową i Czołową - zaprojektował Henryk Marconi, oprowadzają hodowcy. Znają oni stadninę i jej historię od podszewki i na co dzień opiekują się słynnymi końmi czystej krwi arabskiej oraz półkrwi angielskiej. Niektórzy z nich pamiętają też najcenniejsze konie pochowane pod głazami w parku: Bandolę, Celebes, Czorta i inne. Aby zrozumieć fascynację, która co roku w sierpniu przyciąga tu uczestników Narodowego Pokazu Koni Arabskich, dobrze umówić się na przejażdżkę na jednym z koni użytkowych. Na koniec można odpocząć i posilić się w tutejszym Domu Gościnnym "Wygoda", który oferuje również noclegi oraz zaprasza do sklepiku z pamiątkami.

Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około pół godziny.

BENZYNA W APTEKACH

W samym centrum Janowa Podlaskiego, koło stacji na rynku prezentują się dumnie najstarsze polskie dystrybutory paliwa. Powstały prawdopodobnie w 1928 r. i działały aż do lat 70. XX w. Podobno benzynę z nich czerpał nawet szofer prezydenta Ignacego Mościckiego. A było to trudne i długotrwałe zadanie, gdyż za pomocą ręcznej pompy należało na przemian napełniać dwa pięciolitrowe zbiorniki. Jednak i tak był to cud techniki, gdyż wcześniej benzynę sprzedawano w... aptekach.

Informacje praktyczne:

Stadnina koni, tel. 83 341 30 09, 8.00-15.00, zwiedzanie po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej

***

Opis wycieczki pochodzi z książki "Polska. 101 wycieczek" wydawnictwo Carta Blanca. Książka do kupienia w księgarni Carta Blanca >>

Więcej o: