Miasta w Polsce: Poznań - miasto w mieście

Poznań jest jak drewniana Matrioszka: miasto w mieście, a w tym mieście kolejne miasto.

Poznań najstarszy to zarazem Polska najstarsza - wyspa na Warcie zwana Ostrowem Tumskim. Z Gnieznem, Lednicą i Gieczem to prapoczątki państwa polskiego. W 1999 r. archeolodzy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza odkopali tu palatium, pałac księcia Mieszka I - kolebkę Polski. Wchodzimy na Ostrów Tumski od strony Warty. Przed nami gotycka katedra św. św. Piotra i Pawła. Na lewo mały, uroczy kościół Najświętszej Marii Panny z 1448 r. Jeśli staniemy przy jego fasadzie, znajdziemy się w obrębie palatium Mieszka I, które powstało ok. 966 r. (chrzest Polski). Fragmenty jego potężnych kamiennych fundamentów znajdują się blisko dwa metry pod ziemią. Do prostokątnego, piętrowego pałacu przylegała niewielka, okrągła kaplica Najświętszej Marii Panny - Kaplica Dąbrówki, pierwsza świątynia na ziemiach Polski (965-66 r.). Ufundowała ją czeska księżniczka, gdy została żoną przechodzącego na chrześcijaństwo Mieszka. Fundamenty kaplicy (jeszcze niezbadane) są ukryte pod posadzką zbudowanego na jej miejscu kościoła NMP. Ostatnie badania każą przypuszczać, że właśnie tu książę przyjął chrzest ze swoją świtą. Archeolodzy ciągle kopią wokół kościoła, dlatego do środka na razie nie wejdziemy. Naprzeciw pałacu, wewnątrz dużego grodziska, powstało za Mieszka baptysterium z misami chrzcielnymi dla ludu. Na ich miejscu ok. 1000 r. zbudowano wczesnoromańską katedrę zastąpioną w pierwszej połowie XI w. przez romańską. Trzecią, gotycką, miejsce wiecznego spoczynku królów i książąt z dynastii Piastów zaczęto stawiać w 1243 r. Przed wojną katedra była późnobarokową świątynią o klasycystycznej fasadzie. Dziś oglądamy gotycki kościół otoczony wianuszkiem barokowych kaplic. Świątynia spłonęła w 1945 r. podczas walk Armii Czerwonej o miasto. Po wojnie z ceglastych murów i fasady zdjęto XVIII-wieczne dodatki. Odbudowa się udała - strzelista katedra jest harmonijnym połączeniem różnych stylów i zabytkowych obiektów. Najważniejsza jest Kaplica Królów Polskich zwana Złotą Kaplicą. Wzniesiona w 1405 r., została przerobiona w 1834 r. na mauzoleum z grobami Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Pełna złoceń, mozaik, rzeźb, fresków Pantokratora i świętych nawiązuje do sztuki bizantyjskiej. Koniecznie trzeba zejść do podziemi katedry, by obejrzeć relikty królewskich grobów, misę chrzcielną do chrztu zbiorowego z czasów Mieszka I i mury dwóch pierwszych romańskich katedr. Po zwiedzeniu katedry warto przejść się uliczkami Ostrowa Tumskiego. Wśród zieleni stoją domy i domki księży - kanonie i wikariaty z XVI-XIX w. Przy katedrze pałac arcybiskupów poznańskich zbudowany w 1404 r. na miejscu wcześniejszych dworów biskupich. Wielokrotnie przebudowywany, dzisiejszy kształt uzyskał w XIX i początku XX w. Za katedrą i pałacem ulica urywa się nad korytem Cybiny, odnogi Warty, by po drugiej stronie rzeki biec dalej jako ulica Ostrówek. To pozostałość po Ostrówku, najmniejszym mieście I Rzeczypospolitej lokowanym tu w 1444 r. przez Władysława Warneńczyka. Niegdyś tą drogą wyjeżdżało się z Poznania na wschód, a brzegi rzeki łączył żelazny most (wysadziło go wojsko polskie we wrześniu 1939 r.). Ostrówek jest dziś częścią małej Śródki - starej osady służebnej, potem miasta istniejącego od XIII w. do 1800 r. Śródka zawsze była biedna, mieszkali tu głównie drobni kupcy, rzemieślnicy, robotnicy i tak jest do dziś. Pozbawiona mostu, częściowo zniszczona podczas wojny i wyburzona na potrzeby trasy wylotowej na Warszawę, pozostaje odcięta od Poznania. Zachowała małomiasteczkowy charakter nadany jej w XIX w. To "osobny fyrtel" - mówią poznaniacy. Pośrodku obecnego rynku, wśród czynszowych kamienic, małych sklepów i warsztatów stoi bardzo ładny gotycki kościół św. Małgorzaty z XIV w. Turyści tu nie docierają, odradzam włóczęgę nocą. Kto chce się dostać z Ostrowa na Śródkę, niech idzie w lewo ulicą Dziekańską wzdłuż Warty. Po 200 metrach napotka żelazny most kolejowy z chodnikiem dla pieszych. Wracając drugim brzegiem do ul. Ostrówek, zobaczymy na nabrzeżu Ostrowa Tumskiego forteczne mury Śluzy Tumskiej - pozostałości pruskich obwarowań miasta z XIX w. Po obejrzeniu Śródki warto "przeprawić" się przez wybudowane w latach 60. XX w. ruchliwe rondo Śródka ku widocznej na jego drugim "brzegu" Komandorii, czyli ceglanym murom romańskiego kościoła św. Jana Jerozolimskiego z XII-XIII w. Zwraca uwagę ostrym, stożkowatym dachem bardzo niskiej wieży. Zbudowali go joannici (kawalerowie maltańscy), którzy przez 650 lat prowadzili tu szpital-przytułek dla ubogich i wędrowców. Aby dotrzeć do Starego Miasta, cofnijmy się za Ostrów Tumski na lewy brzeg Warty. Poznań został tu lokowany w 1253 r. przez księcia Przemysła I (gród na wyspie nie mógł się rozwijać). Zanim zwiedzimy starówkę, warto pójść na ul. Ludgardy przy rynku, by w podziemiach klasztoru oo. Franciszkanów obejrzeć "Makietę Poznania" (co 45 min, tel. 0-61 855 14 35, www.makieta.poznan.pl ). Unikatowa w skali kraju rekonstrukcja odtwarza wygląd XVII-wiecznego Poznania z ponad dwoma tysiącami kamienic, kościołów itp. Poznajemy historię miasta, na naszych oczach przetaczają się burze, wybuchają pożary, a mury oblegają wrogowie. Po wyjściu z podziemi trzeba obejrzeć ratusz - perłę renesansowej architektury. Włoski architekt Jan Baptysta Quadro w połowie XVI w. przebudował gotycką budowlę, projektując fasadę jako trzykondygnacyjną loggię z attyką (wówczas pionierski pomysł). W środku zachwyca dekoracja sklepienia Sieni Wielkiej pełna biblijnych i mitologicznych postaci, ciał niebieskich, zwierząt prawdziwych i fantastycznych, herbów. Do wojny w ratuszu znajdowała się siedziba władz miejskich, dziś jest Muzeum Historii Miasta Poznania. Codziennie w południe na jednej z wieżyczek już niemal od pięciu stuleci trykają się Koziołki. Obok ratusza stoi pręgierz z 1535 r. i domki budnicze - kamieniczki drobnych sklepikarzy i handlarzy z XVI w. W ich podcieniach rozkładają kramy artyści, rzemieślnicy i sprzedawcy pamiątek. Dzisiejszy barokowo-klasycystyczny wygląd Starego Rynku to w większości efekt powojennych rekonstrukcji. Zimą 1945 r. wojna zrujnowała centrum, rynek obrócił się w ruinę. Do 1939 r. Poznań był miastem zachodnim w stylu, pełnym solidnych XIX-wiecznych kamienic, sklepów, domów handlowych i reprezentacyjnych gmachów. Po wojnie kamienice odbudowano w różnych stylach, ale na staromiejskich uliczkach stoją XIX-wieczne - historyzujące lub secesyjne. Warto wstępować do napotkanych kościołów - każdy jest inny. Najcenniejsza jest pojezuicka fara św. Marii Magdaleny i św. Stanisława na końcu wychodzącej z rynku ul. Świętosławskiej - przykład wspaniałego baroku. Kościół stoi w otoczeniu budowli dawnego kolegium jezuickiego z XVII-XVIII w. (dziś Urząd Miejski i Szkoła Baletowa).

Po drugiej stronie rynku, wspinając się ul. Franciszkańską, trafiamy na Wzgórze Przemysła - otoczone murami miejsce po nieistniejącym dziś zamku Przemysła II i książąt dzielnicowych (w stojących tu zabudowaniach mieści się Muzeum Sztuk Użytkowych). Na kipiącym niegdyś handlem Starym Rynku w kamienicach i gotyckich piwnicach mieszczą się liczne knajpki. W czerwcu zajmuje go Jarmark Świętojański. Przewodniki pomijają Poznań Żydów. A przecież na przełomie XIII i XIV w. powstała tu jedna z pierwszych w Polsce gmin żydowskich (do XVI w. była jedną z najliczniejszych). Tu urodził się ok. 1525 r. (zm. 1609) Juda Löw Ben Becalel zwany Maharalem z Pragi, kabalista, astronom i alchemik, twórca Golema (przez kilka lat był podobno rabinem Poznania). Tu w XIX w. rabinem był Akiba Eger (1751-1837), wielki talmudysta i nauczyciel - jego komentarzy do Tory do dziś uczą się adepci ortodoksyjnych szkół rabinackich na świecie. Przez wieki dzielnica żydowska rozciągała się na północny wschód od Starego Rynku wzdłuż (wychodzącej dziś z niego) ulicy Żydowskiej, ale także Dominikańskiej, Szewskiej, Stawnej. Nie było jej już w drugiej połowie XIX w., kiedy poznańscy Żydzi (nigdy nie było tu chasydów) ulegli germanizacji, zachowując religijną odrębność. W większości wyjechali do Niemiec w 1918 r. Zabytków żydowskich zachowało się niewiele: trochę wtopionych w inne kamienic (w tym Dom Gminy Żydowskiej na rogu Szewskiej i Stawnej) oraz... dzisiejsza Pływalnia Miejska przy ul. Stawnej. Na początku XX w. była tu monumentalna świątynia wyższa niż ratusz - jedna z najpiękniejszych synagog na ziemiach polskich. W czasie wojny hitlerowcy przebudowali ją na pływalnię dla żołnierzy, niszcząc architekturę. Wewnątrz zachowały się łuki sklepienia, zarysy okien, babińce i chór. Próby odtworzenia pierwotnego wyglądu budynku na razie się nie udały. Nie istnieje już cmentarz przy ul. Głogowskiej (blisko dworca PKP) sprofanowany przez Niemców. Stoją na nim hale Międzynarodowych Targów Poznańskich. Ocalał tylko mały skrawek - dziś wydeptane podwórko kamienic przy ul. Śniadeckich 1, na którym cudem zachował się grób Akiby Egera. Gmina żydowska stara się, by teren został uporządkowany i przywrócony jako cmentarz. Do grobu Egera zaczną wówczas pielgrzymować religijni Żydzi. Na razie, tak jak synagoga, to świadectwo braku pamięci o Żydach w historii Poznania. Idąc z rynku pod górę ul. Paderewskiego, wchodzimy na obszar Poznania nowożytnego, z czasów polsko-niemieckiej rywalizacji okresu zaborów. Reprezentacyjne, szerokie Aleje K. Marcinkowskiego i plac Wolności na końcu ulicy to założenia pruskich władz miasta z początku XIX w. Połowę ul. Paderewskiego po lewej stronie zajmuje Bazar, hotel-instytucja, w którym ogniskowało się polskie życie społeczne i gospodarcze Wielkopolski. 26 grudnia 1918 r. z jednego z balkonów przemawiał Ignacy Jan Paderewski (jego przybycie do Poznania dało impuls powstaniu wielkopolskiemu). Idąc dalej na zachód placem Wolności, ulicą 27 Grudnia, Fredry, oglądamy kolumnadę na fasadzie liczącej ponad 175 lat Biblioteki Raczyńskich, 130-letni Teatr Polski i dawny dom towarowy Okrąglak, symbol Poznania z czasów PRL. Szczególnie ważna dla poznaniaków jest równoległa ul. św. Marcin. Co roku 11 listopada od XVI-wiecznego kościoła św. Marcina przechodzi nią barwny korowód prowadzony przez tego rycerza-świętego, a potem pod cesarskim zamkiem trwa do nocy huczna zabawa. Zamek cesarza Wilhelma II (Kaiserschloss Posen) - potężna, jasnożółta, o ciemnogranatowym dachu bryła zajmuje cały kwartał ulic, dominując nad tą częścią miasta i zwracając uwagę każdego przybysza. Wystawiony w 1910 r. neoromański zamek był ostatnią tej rangi siedzibą zbudowaną dla koronowanej głowy w Europie. Na sześciu kondygnacjach mieściło się 585 pomieszczeń. Otaczały go reprezentacyjne gmachy i park (dziś Mickiewicza). Tworzyły tzw. dzielnicę niemiecką mającą przyćmić polskie Stare Miasto. Są to (zachowane do dziś) budynki m.in. Akademii Królewskiej (obecnie Aula Uniwersytecka i siedziba władz UAM), Teatru Miejskiego (dziś opera) czy Komisji Kolonizacyjnej (Collegium Maius UAM i rektorat Akademii Medycznej). Wszystkie powstały na miejscu rozebranych kilka lat wcześniej murów, wałów i fos trzymających miasto przez XIX w. w surowych ryzach. Gdy Warszawa, Lwów czy Kraków gwałtownie się rozbudowywały i piękniały, Poznań nie mógł się rozwijać. W jego strukturze pozostał wyraźny ślad po fortyfikacjach - ciąg szerokich alei i parków półkolem otaczających miasto od zachodu. Oryginalne wnętrza cesarskiej siedziby (dziś Centrum Kultury "Zamek") zniszczyli sami Niemcy. Po zajęciu miasta w 1939 r. zaczęli przebudowywać zamek na siedzibę Hitlera. Apartamenty cesarskie na I piętrze Albert Speer przerobił na pokoje dla Hitlera, bizantyjską kaplicę w wieży na jego gabinet (dziś Sala Kominkowa). Z przepysznej Sali Tronowej (dziś Wielka) pozostały gołe mury, bo przebudowę przerwała wojna. Latem w każdą środę o godz. 17 po zakamarkach zamku oprowadza przewodnik. Zaczyna od wieży, niegdyś głównego wejścia, gdzie stoi tron cesarza Wilhelma II i jego małżonki. W zamku mieszczą się galerie i sale wystawowe, a w niedoszłych apartamentach Hitlera odbywają się spotkania i imprezy kulturalne. Warto powłóczyć się przepastnymi, tworzącymi labirynt korytarzami, po parku i trzech dziedzińcach. Latem zamek staje się jedną z głównych scen festiwalu teatrów plenerowych Malta. Przy ul. Podgórnej w piętrowym domu pod nr. 6, w którym w pierwszej połowie XIX w. mieszkał lekarz Karol Marcinkowski, w drugiej połowie tamtego wieku urodził się Paul von Hindenburg, przyszły feldmarszałek i prezydent Rzeszy Niemieckiej.

Za dawną dzielnicą niemiecką czeka na turystę Poznań secesyjny. Idziemy w górę ul. Fredry, potem mostem Teatralnym nad torami kolejowymi. Za ul. Roosevelta rozciągają się Jeżyce - jedna z trzech dzielnic powstałych w okresie boomu budowlanego na przełomie XIX i XX w. Idąc z zachodu na południe i południowy wschód, napotkamy dwie pozostałe - Łazarza i Wildę. Podpoznańskie wsie przyłączone do miasta w 1901 r. reprezentują Poznań secesyjny, czynszowy, robotniczy. Każda ma inny charakter. Rozległa Wilda to dzielnica robotnicza rozbudowana głównie dla pracowników słynnej fabryki maszyn i silników Cegielskiego oraz zakładów kolejowych. Łazarz z kolei jest robotniczy, urzędniczy i targowy. W swej reprezentacyjnej części - wokół ul. Matejki i przy parku Wilsona z największą w kraju Palmiarnią - pełen wspaniałych kamienic z mieszkaniami dla pruskich urzędników. Największe zainteresowanie budzą Jeżyce. Domy i ulice tej dzielnicy są scenerią życiowych perypetii bohaterów "Jeżycjady", znanej serii powieściowej mieszkającej tu (przy ul. Słowackiego) Małgorzaty Musierowicz. Mijając most Teatralny, znajdziemy się w scenerii jej książek. Na prawo wzdłuż ul. Roosevelta schodzi ze wzgórza szereg secesyjnych kamienic. Choć zaniedbane, są jednym z najpiękniejszych kompleksów architektury secesyjnej w Polsce. W kamienicy pod nr. 5 na parterze mieszka literacka rodzina Borejków, głównych bohaterów "Jeżycjady". Centrum każdej ze wspomnianych dzielnic stanowi rynek pełen kolorowych warzywnych straganów. Tętni na nich życie, ma się wrażenie, że wszyscy się tu znają. Warto zanurzyć się w alejki między straganami i posłuchać poznańskiej gwary. Każdy z rynków jest inny. Najładniejszy jest chyba Jeżycki (dojdziemy tu ulicą J.H. Dąbrowskiego) - zwarty prostokąt z wysokiej klasy secesyjnymi kamienicami. Zaniedbany Rynek Łazarski ma nieregularny kształt i wyróżnia się niewielkim, ale stałym targiem staroci. Zaś nad Wileckim - najmniejszym, o pięknym założeniu urbanistycznym, ale do dziś niezabudowanych wszystkich pierzejach - góruje niewielki, neorenesansowy poewangelicki kościół Maryi Królowej z 1907 r. Warto powłóczyć się pięknymi, ale po latach PRL-u często zaniedbanymi, ulicami tych dzielnic. Po wszystkich rozsiane są domy i zagrody bambrów, dawnych Niemców i rolników sprowadzonych w XVIII w. z Bambergu. Bardzo szybko spolonizowani, tworzą do dziś grupę poznaniaków mających własne tradycje, stroje i historię. Przy ul. Mostowej 7 na Starym Mieście działa Muzeum Bambrów Poznańskich (piątki i soboty, tel. 0-61 847 43 54), a przy ul. Kościelnej 43 na Jeżycach, w jednym z wyremontowanych autentycznych gospodarstw z przełomu XVIII i XIX w. - restauracja Zagroda Bamberska ze specjałami poznańskiej kuchni. Ostatnia, współczesna Matrioszka to Poznań, w którym splatają się rozrywka i biznes, komercja i sztuka.

Na prawym brzegu Warty - Malta, rozległy, zielony teren wokół sztucznego Jeziora Maltańskiego (za kościołem kawalerów maltańskich). W latach 90. XX w. powstało tu popularne centrum rekreacji z nowoczesnym torem wioślarskim, całorocznym sztucznym stokiem narciarskim i licznymi atrakcjami (np. letni tor saneczkowy), knajpkami na wolnym powietrzu, plażą i trasami rowerowymi. To tu odbywa się większość koncertów i imprez plenerowych, od tego miejsca wziął nazwę Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Malta". Szukający rozrywki turysta musi tu zajrzeć. Na północ od Starego Miasta, za przelotową ulicą Solną, jest Wzgórze św. Wojciecha - jedno z bardziej uroczych i spokojnych miejsc Poznania, z kościołem tegoż świętego (wg tradycji przed wyprawą do Prus wygłosił tu kazanie), klasztorem Karmelitów Bosych i Cmentarzem Zasłużonych. Dalej na północ leży jeszcze większe wzgórze i Cytadela - wielki park powstały na miejscu zniszczonej w czasie wojny pruskiej twierdzy. W 2003 r. znana artystka Magdalena Abakanowicz postawiła tu "Nierozpoznanych" - swoją pierwszą w Polsce i największą na świecie instalację rzeźbiarską. Dla tłumu 112 żeliwnych, bezgłowych postaci przyjeżdżają turyści z Polski i zagranicy.

Od wschodu do Wzgórza św. Wojciecha przylega zabytkowa rzeźnia (ul. Garbary). Jej opuszczone budynki z lat 1897-1903 tworzą piękny kompleks architektoniczny. W scenerii poprzemysłowych hal i na dziedzińcach odbywają się przedstawienia teatralnej Malty czy wystawy sztuki współczesnej. A na koniec warto przejść się wypiękniałą ostatnio ul. Półwiejską, największym deptakiem handlowym miasta. Usadowiony na jej końcu Stary Browar, zbudowany przez najbogatszych Polaków Grażynę i Jana Kulczyków, to duży dom towarowy, a zarazem centrum kulturalne (z rynku dojdziemy tu w dziesięć minut). Z opuszczonych fabrycznych budynków XIX-wiecznego browaru Huggerów Grażyna Kulczyk - remontując i dobudowując nowe części - zrobiła duże, nowoczesne centrum. W autentycznej części Browaru mieszczą się sale galeryjne (tu odbywają się wystawy) i knajpki, w nowej - w stylu ceglanych, fabrycznych budynków - sklepy i restauracje. W olbrzymim atrium z rzeźbą Igora Mitoraja "Thsuki-no-hikari" (Światło księżyca) grane są spektakle i koncerty. Warto kupić mapę miasta i bogato ilustrowany "Poznań - przewodnik po zabytkach i historii", Wydawnictwo Miejskie, Poznań 2003 r., s. 390 W tramwajach i autobusach komunikacji miejskiej obowiązują bilety czasowe, np. normalny 10-min - 1,30 zł, półgodzinny - 2,60 (ulgowe - połowa) Latem w niedziele miasto objeżdża zabytkowy tramwaj "N", m.in. ul. Fredry, przez Ostrów Tumski, rondo Śródka, Wildę i Rynek Wildecki, św. Marcin, Al. K. Marcinkowskiego i pl. Wolności. Rusza sprzed starej zajezdni przy ul. Gajowej na Jeżycach o 16 i 17.30 Prócz licznych hoteli i pensjonatów w mieście są dwa kempingi: Strzeszynek, ul. Koszalińska 15 (w lesie nad Jeziorem Strzeszyńskim), tel. (0-61) 848 31 29; www.strzeszynek.republika.pl oraz Malta, ul. Krańcowa 98 (nad Jeziorem Maltańskim), tel. (0-61) 876 62 83 Centrum Informacji Miejskiej, ul. Ratajczaka 44, tel. (0-61) 851 96 45, www.cim.poznan.pl Informacja Turystyczna, Stary Rynek 59/60, tel. (0-61) 852 61 56

Więcej o: