Rowerem przez Tel Awiw, Kraków i Pekin. Trzy miasta, które spełnią oczekiwania każdego cyklisty

Rowerzyści odnajdą się nie tylko w Amsterdamie czy Kopenhadze. Przeczytaj o trzech miastach, gdzie opcji rowerowych jest tyle, ile samych rowerów. Przed Wami Tel Awiw, Kraków i Pekin.
Rowerem przez Tel Awiw/ Fot. Shutterstock Rowerem przez Tel Awiw/ Fot. Shutterstock Rowerem przez Tel Awiw/ Fot. Shutterstock

Tel Awiw

Tel Awiw

Wielu mieszkańców Tel Awiwu porusza się po mieście rowerem. Miasto położone jest na płaskim terenie i choć nie jest bardzo rozległe, mieści w sobie dużo atrakcji i ciekawych miejsc. Dodatkowo, dzięki obfitości tras rowerowych i szerokich, dwupasmowych bulwarów, Tel Awiw sprzyja poruszaniu się na rowerze. Na każdym rogu znajdziemy coś interesującego i nie ma lepszego sposobu, żeby niczego nie przegapić, niż zwiedzanie miasta w ten właśnie sposób.

Zanim jednak przejdziemy do konkretnej trasy, zastanówmy się, skąd wziąć rower w Tel Awiwie. Opcji jest kilka. Możemy na przykład skorzystać z miejskiego systemu wypożyczania rowerów Tel-O-Fun. Wystarczy posiadać kartę kredytową, żeby móc wypożyczyć rower w jednym ze 150 punktów rozłożonych na mapie miasta. Ceny wahają się od 14 do 20 szekli za dzień i do 60 szekli za tydzień, a pierwsze 30 minut jest darmowe.

Oprócz tego rower możemy wypożyczyć w jednej z wielu wypożyczalni, np. Wheel Bee Bike przy ulicy HaHalfanim 7, zlokalizowanej wygodnie między pchlim targiem, Wieżą Zegarową i Starym Miastem, w Starbikes z siedzibą w parku Hayarkon czy Cycle przy ulicy Ben Yahuda 147 i O-fan przy ulicy Ben Yehuda 197, gdzie w ofercie znajdziemy też specjalne przyczepy dla podróżujących z dziećmi.

System rowerów miejskich w Tel Awiwie/ Fot. ShutterstockSystem rowerów miejskich w Tel Awiwie/ Fot. Shutterstock

Dzielnica Neve Tzedek/ Fot. CC BY 2.0/ David Berkovitz/ Flickr.com Dzielnica Neve Tzedek/ Fot. CC BY 2.0/ David Berkovitz/ Flickr.com Dzielnica Neve Tzedek/ Fot. CC BY 2.0/ David Berkovitz/ Flickr.com

Rowerem przez Tel Awiw

Rowerem przez Tel Awiw

Zaopatrzeni w nowy, niezawodny sprzęt, ruszamy w trasę.

Nasz rajd zaczynamy od wybrzeża, przy Bulwarze Herberta Samuela. Jadąc wzdłuż miejskiej plaży dojedziemy do Starego Miasta, Jaffy. Wjeżdżając do starego portu, możemy zwiedzić małe uliczki i kościoły starożytnej Jaffy. Przed nami jeszcze pchli targ, gdzie warto się zatrzymać i obkupić w sprzedawane na bazarze osobliwości.

Jaffa/ Fot. ShutterstockJaffa/ Fot. Shutterstock

Kierując się na północ od Jaffy przejeżdżamy przez most na ulicy Abarbanel i dojeżdżamy do Neve Tzedek, pierwszej dzielnicy zbudowanej poza Starym Miastem, tworzącej nowe miasto, Tel Awiw. Tutaj czeka nas przejażdżka przez spokojne i kolorowe zaułki pełne sztuki ulicznej, murali i galerii sztuki. Na odpoczynek idealna będzie jedna z modnych kawiarni, na którą z pewnością natkniemy się po drodze.

 

Neve Tzedek/ CC BY 2.0/ David Berkovitz/ Flickr.comNeve Tzedek/ CC BY 2.0/ David Berkovitz/ Flickr.com

Jadąc w stronę Wieży Szalom dołączamy do trasy rowerowej biegnącej wzdłuż Bulwaru Rotschielda. Trasa zaprowadzi nas do serca ?Białego Miasta?, którego architektura została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ten odcinek zakończymy przy Teatrze Habima i Centrum Dizengoff, czyli w centrum komercyjnym Tel Awiwu.

Plac Rabina/ Fot. ShutterstockPlac Rabina/ Fot. Shutterstock

Teatr Habima/ Fot. CC BY 2.0/ Stateofisrael/ Flickr.comTeatr Habima/ Fot. CC BY 2.0/ Stateofisrael/ Flickr.com

Zmierzając równoległymi ulicami do Dizengoff na wschód dojedziemy do Muzeum Sztuki Tel Awiwu. Po wizycie w muzeum, możemy pokręcić się trochę po okolicznych uliczkach, jadąc powoli w kierunku placu Kikar Ha?Medina. Tutaj możemy się na chwilę zatrzymać i poszperać w modnych sklepach ulokowanych w szklanych budynkach dzielnicy.

Park Jarkon/ Fot. ShutterstockPark Jarkon/ Fot. Shutterstock

Kontynuując naszą przejażdżkę na północ, dojedziemy do parku nad rzeką Jarkon. Przed nami urokliwa trasa rowerowa, która zabierze nas do portu Tel Awiwu. Stąd możemy wyruszyć jedną z wielu tras w głąb miasta, zanim dojedziemy do plaży, z której wyruszyliśmy.

Plaża miejska w Tel Awiwie/ Fot. ShutterstockPlaża miejska w Tel Awiwie/ Fot. Shutterstock

Na wycieczkę rowerową możemy udać się samodzielnie, ale istnieje też opcja wycieczki z przewodnikiem, na przykład w biurze Gordon Active z siedzibą przy 24 Raul Wallenberg Street.

Rowerem przez Kraków/ Fot. Shutterstock Rowerem przez Kraków/ Fot. Shutterstock Rowerem przez Kraków/ Fot. Shutterstock

Kraków

Kraków

Pozwólcie, że znowu zaczniemy od kwestii praktycznych. W Krakowie znajdziemy wypożyczalnię rowerów niemalże na każdym kroku. Jedna z popularniejszych to wypożyczalnia Dwa Koła przy Józefa 5, oprócz tego Bike Rental przy Świętej Anny 4. Możemy też przejrzeć ofertę Bike Trip przy Na Błoniach 1 oraz na Zwierzynieckiej 10, gdzie znajdziemy nie tylko wypożyczalnię (możliwość wynajmu skuterów, tandemów i przyczepek oraz kamer GoPro), ale i biuro organizujące wycieczki rowerowe.

Trasy rowerowe w Krakowie/ Fot. ShutterstockTrasy rowerowe w Krakowie/ Fot. Shutterstock

Do dyspozycji mamy także system wypożyczania rowerów o nazwie Krakowski Rower Miejski, zwany KMK Bike. Pierwsze 20 minut jest oczywiście darmowe, od 21 minuty do godziny zapłacimy dwa złote, a dwie następne godziny to złotówka więcej.

W Krakowie mamy kilka tras do przejechania, o tyle ciekawych, że wiele z nich wychodzi poza miasto, zahaczając o zielone tereny wokół.

Rowerem przez Stare Miasto/ Fot. CC BY 2.0/Leszek Kozlowski/ Flickr.com Rowerem przez Stare Miasto/ Fot. CC BY 2.0/Leszek Kozlowski/ Flickr.com Rowerem przez Stare Miasto/ Fot. CC BY 2.0/Leszek Kozlowski/ Flickr.com

Trasy rowerowe w Krakowie

Droga Królewska

Na początek, trasa Drogą Królewską, od Barbakanu i Bramy Floriańskiej. Ten krótki, 2-kilometrowy szlak to świetna rozgrzewka, prowadząca przez główne zabytki Krakowa. Po drodze Teatr im. Juliusza Słowackiego, Plac Mariacki, Rynek Główny z Sukiennicami, Kościół Świętego Wojciecha i meta: Wawel.

Trasa bulwarowa

Przed nami 6,5 kilometra nadwiślańskich bulwarów. Trasę zaczynamy wzdłuż Kazimierza, przez Kościół na Skałce do podnóża Wawelu. Naszym celem jest Bulwar Rodła, czyli ujście rzeki Rudawy. Po drodze zwiedzamy Bulwar Kurlandzki przy Moście Piłsudskiego, Bulwar Inflancki przy Moście Grunwaldzkim oraz Bulwar Czerwieński przy Moście Dębnickim. Gdyby ktoś po drodze się zmęczył, jest gdzie odpocząć.

Z widokiem na Wawel/ Fot. ShutterstockZ widokiem na Wawel/ Fot. Shutterstock

Kierunek: Las Wolski

Niedaleko od Krakowa leży Las Wolski, pełen tras rowerowych biegnących wzdłuż malowniczych wąwozów i polan. Przed nami trzy rezerwaty przyrody: Bielańskie Skałki, Panieńskie Skałki oraz Skałki Przegorzalskie.

 

Rowerzysta w Lesie Wolskim/ Fot. CC BY 2.0/ jakub/ Flickr.comRowerzysta w Lesie Wolskim/ Fot. CC BY 2.0/ jakub/ Flickr.com

Trasa Tyniecka

Specjalnie przygotowana trasa wzdłuż Wisły to część międzynarodowego projektu EuroVelo4 i Wiślanej Trasy Rowerowej. Zaczynamy od Mostu Dębnickiego i jadąc wzdłuż Wisły dojeżdżamy do Pychowic. Szlak prowadzi poprzez Tor Kajakarstwa Górskiego do opactwa ojców benedyktynów w Tyńcu. Trasa liczy 16 kilometrów.

Tyniec/ Fot. ShutterstockTyniec/ Fot. Shutterstock

Kierunek: Puszcza Niepołomicka

Puszcza Niepołomicka to kompleks leśny położony w widłach Wisły i Raby. Trasa zaczyna się na stacji kolejowej w Szarowie, a kończy na stacji w Stanisławowicach i liczy 36,5 kilometrów. Po drodze zamek w Niepołomicach, stary dąb Batory i dąb Augusta II Sasa i rezerwat rzadkiego gatunku paproci o nazwie długosz królewski.

Hobbit na dwóch kółkach

Trasa już trochę dalej od Krakowa, bo w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, jest idealna dla tych, którzy lubią się trochę zmęczyć. To 34 kilometrów piaszczystych dróg pośród malowniczych ruin i odludnych miejsc, jak z tolkienowskiej trylogii. Zaczynamy od zamku w Mirowie i jedziemy czerwonym szlakiem w kierunku Niegowej. Przejeżdżamy przez Wichrowy Czub, Suliszowice, Ostrężnik, Trzebieniów i zmęczeni, acz usatysfakcjonowani, wracamy z powrotem do Mirowa.

Zamek w Mirowie/ Fot. CC SA-BY 3.0/ Massimo Catarinella/ Wikimedia CommonsZamek w Mirowie/ Fot. CC SA-BY 3.0/ Massimo Catarinella/ Wikimedia Commons

Dla tych, którym będzie mało polecamy http://www.rowerem-przez-krakow.pl/

Parking rowerowy w Pekinie/ Fot. Shutterstock Parking rowerowy w Pekinie/ Fot. Shutterstock Parking rowerowy w Pekinie/ Fot. Shutterstock

Pekin

Pekin

Pekin jest często nazywany światową stolicą rowerzystów. Jazda dozwolona jest wszędzie i rządzą nią osobliwe prawa. Cykliści głośno komentują co się dzieje i rozmawiają ze sobą, a ich nastrój udziela się innym rowerzystom. Czasem więc jedziemy w pełnej wyciszenia atmosferze zen, innym razem rowerzystów ponosi gniew; słychać pełne furii okrzyki i komentarze. Dlatego właśnie Pekin z perspektywy roweru to jego najbardziej autentyczna i fascynująca strona.

W Pekinie wszyscy przemieszczają się na rowerze/ Fot. ShutterstockW Pekinie wszyscy przemieszczają się na rowerze/ Fot. Shutterstock

Być może zdziwi Was, że w takim mieście ciężko trafić na dobrą wypożyczalnię. Powodem jest cena rowerów, są bowiem na tyle tanie, że wypożyczanie ich po prostu się nie opłaca i z tego typu przybytków korzystają jedynie turyści.

Wśród niewielkiej oferty wypożyczalni rowerów znajdziemy Bicycle Kingom Tours&Rentals przy 34 DongHuangChengGen. Tutaj, oprócz szerokiego wyboru rowerów, znajdziemy także tagalongi, czyli jednoślady wieloosobowe. Wszystkie pojazdy zamówimy online. Oprócz tego, do dyspozycji mamy rewelacyjny miejski system wypożyczania rowerów. Wystarczy okazać paszport i złożyć depozyt w wysokości 200 juanów, żeby wypożyczyć rower w jednym z wielu punktów, rozrzuconych po Pekinie. Pierwsza godzina jest bezpłatna, kolejne kosztują 1 juana.

Hutong/ Fot. ShutterstockHutong/ Fot. Shutterstock

Ponieważ, jak wspominaliśmy, jazda rowerem po Pekinie rządzi się własnymi prawami, warto wykupić wycieczkę pod okiem doświadczonego przewodnika. Możemy skorzystać z propozycji biura Sinotur z siedzibą przy 10 Anhuili Sangu w dzielnicy Chaoyang. W ofercie przejażdżka hutong - uliczkami Starego Miasta. Wyprawa zaczyna się przy wyjściu B ze stacji metra Guloudajie i kończy w Beihai Park. Po drodze najważniejsze atrakcje turystyczne miasta: wieża bębnów Gulou i Zhongolou, słynna uliczka Yandai Xiejie, most Yinding Qiaq oraz jezioro Houhai.

Wieża Bębnów, Pekin/ Fot. ShutterstockWieża Bębnów, Pekin/ Fot. Shutterstock

Jezioro Houhai/ Fot. ShutterstockJezioro Houhai/ Fot. Shutterstock

Beida/ Fot. CC BY-SA 2.0/ Marco Clapper/ Flickr.com Beida/ Fot. CC BY-SA 2.0/ Marco Clapper/ Flickr.com Beida/ Fot. CC BY-SA 2.0/ Marco Clapper/ Flickr.com

Szlak Uniwersytecki

Szlak Uniwersytecki

Dla śmiałków, którzy odważą się wyruszyć sami, polecamy Szlak Uniwersytecki. Przed nami 10 kilometrów trasy z Tsinghua do Beidy.

Kampus Uniwersytetu Pekińskiego/ Fot. CC BY-SA 2.0/ Flickr.comKampus Uniwersytetu Pekińskiego/ Fot. CC BY-SA 2.0/ Flickr.com

Przejażdżkę zaczynamy w The Bridge Cafe przy Huaqinq jiayuan, 35 Chengfu Lu. Tutaj możemy się załapać na zestaw śniadaniowy o 20% taniej - pod warunkiem, że wyrobimy się na miejsce jeszcze przed 8 rano. Na naszej trasie mijamy główne wejście do Uniwersytetu Tsinghua, monolitycznego budynku z kolumnami w stylu art deco. Za uniwersytetem możemy obejrzeć nietypowy budynek uniwersyteckiego teatru, dalej, kręcąc małymi uliczkami dojeżdżamy do Parku Rzeźb. Po drodze mijamy wypełnione lotosami jezioro Jinchun i docieramy do zachodniej bramy uniwersytetu. Przy rozgałęzieniu na Qinghua Nandu możemy zatrzymać się na kolejny posiłek, liczne restauracje czynią z tego miejsca idealny postój. Potem kierujemy się ku wschodniej bramie Uniwersytetu Pekińskiego, zwanego też Beidą. Wjeżdżamy na teren uczelni i kierujemy się na wschód. Przed nami pięciopiętrowa biblioteka z szarą dachówką. Warto zajechać także do dawnej wieży ciśnień Boya Pagoda 7, 13-kondygnacyjnego symbolu Uniwersytetu Pekińskiego. Dalej przejeżdżamy wzdłuż północnego brzegu jeziora Weiming, aż po prawej stronie zobaczymy dwa ogromne budynki w stylu syczuańskim z czerwonymi kolumnami i niebiesko-zielonymi belkami dachowymi.

Hutong/ Fot. ShutterstockHutong/ Fot. Shutterstock

Gdy skręcimy w pierwszą drogę po prawej stronie, trafimy do Muzeum Sztuki i Archeologii gdzie wstęp jest bezpłatny. Po zwiedzeniu ekspozycji udajemy się dalej na zachód i docieramy do wschodniej bramy Beidy w Yiheyuan Lu. Jeżeli nadal będziemy mieć siły, możemy zobaczyć jeszcze letni pałac Yuanmingyuan.

W Pekinie warto także wybrać się na kilkugodzinny rad miejskim szlakiem olimpijskim jak i całodzienną wyprawę wzdłuż Wielkiego Muru. W ofercie Bicycle Kingom Tours&TRentals wycieczki do świątyni Lamy w ramach trasy śladami zabytków buddyjskich oraz wschodnie wzgórza Pekinu Xiangshan z lasami cyprysowymi. Tour Beijing natomiast oferuje nam szeroki wybór dziennych i nocnych wycieczek rowerowych po mieście.

Więcej o:
Komentarze (14)
Rowerem przez Tel Awiw, Kraków i Pekin. Trzy miasta, które spełnią oczekiwania każdego cyklisty
Zaloguj się
  • Maciej Grzyb

    Oceniono 36 razy 24

    Dlaczego nam to robicie? Właściciel miasta obrośnie piórkami i znowu będzie trudniej cokolwiek poprawić.

    Co do Traktu Królewskiego, to prowadzi on ulicą Floriańską i nie wolno nią jeździć na rowerze. Rozumiem, że szlak rowerowy poprowadzony jest Szpitalną, ale to już nie jest Trakt Królewski.

  • krafla

    Oceniono 10 razy 10

    Ten co to pisał (a właściwie skopiował z innych serwisów) na pewno nigdy nie jeździł rowerem po Pekinie. Wrogowi nie życzę. Pekin już od dawna nie jest miastem dla rowerów.

  • haakonsen

    Oceniono 10 razy 8

    Panie redaktorze !! Las Wolski niedaleko od Krakowa? Przecież te tereny rowerowe zaczynają się praktycznie w ścisłym centrum Krakowa, podjazd po kopiec kościuszki z błoń to 10min pod górkę, a później dalej do przegorzał i zaczyna się właściwa część Lasu Wolskiego. Jak o czymś pisać to sprawdzić sobie mapkę Krakowa bo nawet na turystycznej jest spory fragment Woli Justowskiej z Lasem Wolskim nad nią.

  • blackybleki

    Oceniono 3 razy 3

    No cóż, Jeździłem na rowerze w TelAwiwie i nie powiedziałbym , że jest to wogole miasto dla rowerów. Dojechanie z centrum do muzeum sztuki nowoczesnej, o mało mnie nie zabiło.

  • bezowa3

    0

    no własnie szkoda że mamy tak mało tras :( moj relaks to zazwyczaj wypożyczenie roweru w lucky-bike ( tanio i w centrum) i właśnie trasa tyniecka. Żaluje że np na Kazimierzu jest tak ubogo ze ścieżkami :(

  • ampolion

    Oceniono 40 razy -20

    Rowerami po wiejskich ścieżkach a nie po miejskich chodnikach. Te są dla przechodniów, sama nazwa na to wskazuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX