Mini w meczecie, czyli jak zachować się w krajach arabskich

Wymarzony urlop może niekiedy zamienić się w koszmar. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą różnice kulturowe i obyczajowe. Podpowiadamy, jak uniknąć nieprzyjemnych sytuacji w krajach arabskich.



Egipska Hurghada Egipska Hurghada Fot. Shutterstock

Hotel Europa

Teren hotelu jest niczym europejskie państwo w samym sercu islamskiego świata. W turystycznych kurortach obowiązują obyczaje oraz normy znane nam dobrze w Polsce i Europie. Chlebem powszednim jest spożywanie alkoholu, choć oficjalnie w krajach muzułmańskich (z wyjątkiem Turcji) obowiązuje prohibicja.

Artykuł pochodzi z serwisu Travel Advisor.

Susa w Tunezji Susa w Tunezji Tunezja Sousse/Fot. Shutterstock

Jak się ubrać?

W miejscowościach turystycznych, podobnie jak w hotelach, ludność przyzwyczajona jest do obecności turystów oraz ich kulturowej odmienności. Po Hurghadzie lub Sousse możemy swobodnie przechadzać się w skąpych strojach. Sytuacja zmienia się jednak diametralnie tuż po opuszczeniu turystycznych enklaw.

Jak się ubrać?

Dla niektórych mieszkańców turyści nie stanowią podstawowego źródła utrzymania. Dlatego sposób w jaki zostali wychowani oraz tradycja, nie pozwalają im być obojętnymi na wszelkie przejawy bezczeszczenia miejsc kultu religijnego. Meczety to świętość dla każdego wyznawcy islamu. Nieważne, czy w życiu prywatnym jest ?zeuropeizowanym? sprzedawcą pamiątek czy wojującym radykałem. Przed wejściem do meczetu (osobnym dla kobiet i mężczyzn) należy zdjąć buty. Ubranie musi zasłaniać nogi, ramiona i dekolt , a kobietom włosy. Wycieczka do Kairu lub Marrakeszu w nieodpowiednim ubraniu może skończyć się brakiem zgody lokalnego przewodnika albo kustosza muzeum na zwiedzanie obiektu.

Maj frend, Maj frend

Pojechać do krajów arabskich i nie targować się? Po prostu nie wypada. I na nic zda się nasze europejskie przywiązanie do z góry ustalonych cen. Nie bierzmy jednak towaru od razu do ręki, ani nie pokazujemy go znajomym palcami bądź dłonią. To, co dla nas jest egzotyką lub atrakcją, dla Arabów i Turków było przez wieki źródłem utrzymania. Doskonale wiedzą, co może nam się podobać choćby po kierunku, w którym jesteśmy zwróceni w sklepie. Nasz gest naprowadza sprzedawców na przedmiot, który nas zainteresował. Aby uniknąć kłopotliwych sytuacji oraz wciskania przedmiotów, które niekoniecznie chcemy kupić, najpierw obejrzyjmy towar z daleka.

 

egipt, arab egipt, arab Fot. Shutterstock

Maj frend, Maj frend

Zaproponowana na początku przez sklepikarza cena może przyprawić nas o ból głowy. Nasza propozycja powinna być mniejsza o połowę inaczej nici z targowania, bowiem ostateczna cena będzie niewiele niższa.

(Nie)wolne żarty

O ile w Europie przyzwyczajeni jesteśmy do żartów lub wykorzystywania symboli religijnych w mediach lub popkulturze, tak w krajach muzułmańskich są to kwestie nie do zaakceptowania. Warto wspomnieć tutaj o karykaturach Mahometa w jednej z duńskich gazet. Sprawa odbiła się szerokim echem na całym Bliskim Wschodzie, powodując serię protestów i zamieszek.

Jadąc do krajów islamskich musimy pamiętać, że w stosunku do religii muzułmanie są o wiele mniej zdystansowani niż Europejczycy, a żarty na temat Mahometa, Allaha lub Ataturka mogą skończyć się karą więzienia.

Walentynki u muzułmanów? Walentynki u muzułmanów? Fot. Shutterstock

Bo z dziewczynami...

Kultura muzułmańska w dużej mierze wyklucza kobiety z życia społecznego. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć przemykające ulicami czarne cienie. Często pod wpływem takiego widoku turyści wyciągają aparaty i zaczynają fotografować nieświadome niczego islamskie kobiety.

Co bardziej odważni podchodzą i próbują zagadywać tutejsze niewiasty. Najczęściej jest to wstęp do ogromnych kłopotów. Niejednokrotnie takie próby nawiązania kontaktu kończyły się napaścią przez członków rodziny. Efektami tego typu sytuacji są bijatyki lub interwencje policji turystycznej. Jeśli chcemy uniknąć kłopotów, lepiej podziwiać zdjęcia w periodykach związanych z turystyką albo poczytać książki poruszające problematykę kobiet na Bliskim Wschodzie.

Mieszkaniec Stambułu Mieszkaniec Stambułu Fot. Shutterstock

Niezwyczajne zwyczaje

Jednym ze sztandarowych islamskich zwyczajów jest Ramadan, który od kilku lat przypada na okres wakacyjny. Wybierając czas i miejsce swojego urlopu powinniśmy pamiętać o Ramadanie, gdyż wówczas wiele obiektów jest zamkniętych albo funkcjonują one na nieco innych zasadach. Podobnie ma się sprawa kontaktów z ludnością miejscową. Poszczący cały dzień muzułmanie są głodni i poirytowani. Spożywanie posiłków w ich obecności na pewno nie będzie przejawem dobrych manier.
egipt, woda egipt, woda Fot. Shutterstock

Fauna i flora jelitowa

Egzotyczne kraje to również zupełnie obca naszym organizmom flora bakteryjna. Niewielu jest szczęśliwców, którzy będąc w Egipcie, nie zaznali klątwy faraona. Aby załagodzić skutki zmiany otoczenia warto pamiętać o podstawowej zasadzie, która obowiązuje w każdym zakątku świata: pijemy wyłącznie wodę butelkowana, szczelnie zamkniętą i najlepiej z etykietami znanych producentów. Osoby o wrażliwych żołądkach powinny używać takowej nawet do płukania jamy ustnej po umyciu zębów.

 

 

jedzenie, sałatka jedzenie, sałatka Fot. Shutterstock

Fauna i flora jelitowa

Jakość  produktów podawanych w hotelowych restauracjach może niekiedy pozostawiać wiele do życzenia. Wybierajmy potrawy gotowane, które nieco bardziej przypominają te z naszego kraju. Unikajmy kostek lodu wrzucanych do różnorakich napojów, gdyż najczęściej jest to zamrożona woda z kranu, a to pierwszy krok na oddział intensywnej pomocy medycznej.
Turcja, Stambuł Turcja, Stambuł Fot. Shutterstock

Stambuł

Znajomości i przestrzegania zasad obowiązujących w krajach muzułmańskich nie powinniśmy traktować jako przykrego obowiązku. Jako goście odwiedzający obcy kraj mamy w obowiązku szanować jego tradycję i kulturę. W pakiecie All Inclusive nie wykupiliśmy prawa do negowania miejscowych zwyczajów i bezczeszczenia świętości. Skromny strój i szacunek dla sfery islamskiego sacrum może natomiast być doskonałą przepustką do pełniejszego poznawania kraju, który zwiedzamy. To również znak dla miejscowych, że ich kraj nie został opanowany przez najeźdźców, lecz przez turystów pragnących z szacunkiem odkrywać piękno ich ojczyzny.

Artykuł pochodzi z serwisu traveladvisor.pl

Więcej o: