Osiem dni w Tybecie

"Jakie jest najpiękniejsze miejsce w Chinach? Oczywiście Tybet" - powiedział Chińczyk, który okrążył swój kraj samochodem w dwa miesiące. W tej najwyżej położonej krainie na świecie ludzie są bardziej fascynujący, świątynie mocniej wypełnione wiarą, a natura czystsza, niż człowiek jest to sobie w stanie wyobrazić.

Mt. Everest w promieniach zachodzącego słońca

Dostanie się do Tybetu jest znacznie trudniejsze dla obcokrajowca niż mieszkańca Chińskiej Republiki Ludowej. O indywidualnym, niezorganizowanym pobycie można zapomnieć. Zasłyszane historie o turystach, którzy dostali się tam opłotkami i jakimś cudem przetrwali parę dni może i są prawdziwe, ale wątpię czy podróżowanie w ciągłym stresie z obawy bycia złapanym należy do przyjemności. Zatem jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest znalezienie agencji, która po wykupieniu wycieczki załatwi imienne zezwolenia, niezbędne dla swobodnego poruszania się po regionie. Najlepszym miejscem poszukiwania ofert wycieczek jest miasto Chengdu, położone na przedsionku Wyżyny Tybetańskiej, w którym to znajduje się również stacja kolei do Lhasy. Dla agencji turystycznej wycieczka grupowa może równie dobrze składać się z jednej osoby. Im mniej osób jednak, tym większe koszty pokrycia wydatków na obowiązkowego przewodnika, czy wynajęcie samochodu (korzystanie z komunikacji publicznej poza Lhasą jest dla obcokrajowców zabronione). W niektórych agencjach czy hostelach rozwieszone są więc tablice ogłoszeniowe, gdzie turyści szukają towarzyszy do wspólnej podróży.

Klasztor przy szlaku na szczyt Emei Shan

Postanowiliśmy wybrać się w okoliczne góry Emei Shan, w których znajdują się najsłynniejsze klasztory chińskiego buddyzmu. "Ta góra cię zabije. Jeśli nie zrobią tego małpy, zrobią to schody" - taki złowieszczy napis zastał nas w małym hostelu u podnóża góry. Sam szczyt "Golden Summit" położony na wysokości 3077m n.p.m. wieńczy taras, z którego każdy koniecznie chce oglądać wschód słońca. Można to oczywiście zrobić bez żadnego wysiłku, wyjeżdżając tam kolejką i nocując w ekstra drogim hotelu pod szczytem. Potrawy smakują jednak najlepiej, gdy się jest najbardziej głodnym, zamiast wygód wybraliśmy więc dwudniową mozolną wspinaczkę.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Ciekawski makak na szlaku do Emei Shan

Małpy, jak się okazało, nie stanowią wielkiego zagrożenia. Gromadzą się w kilku miejscach obleganych przez turystów szukając błyszczących prezentów. Jeśli więc z twojej kieszeni wystaje chociaż kawałek kolorowego opakowania, możesz być pewien że padnie ono łupem przebiegłego makaka.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

"Basen kąpiących się słoni" na wysokości 2100 mnpm (szlak na Emei Shan)

Przeczytaj pełną relację z podróży

Budda na szczycie Emei Shan budzi się do nowego dnia

Emanujący światłem złoty uśmiech Buddy był mistycznym ukoronowaniem górskiej pielgrzymki i nie przeszkadzały mi już nawet wrzaski Chińczyków wychodzących z luksusowych hoteli, żeby zrobić sobie zdjęcie ze wstającym słońcem.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Wschód słońca nad Emei Shan

Przeczytaj pełną relację z podróży

Majestatyczna sylwetka Czomolungmy widziana z oddali

Kilka razy do roku w bezchmurny dzień z przełęczy Nam-la wyłania się pięć śnieżnych sióstr zamieszkujących dach świata: Makalu, Lhotse, Czomolungma, Cho Oyu oraz Xixiabangma. Żeby jednak dostać się do bazy pod najwyższą z nich, znaną jako Mt Everest , trzeba pokonać trzysta kilometrów krętych górskich serpentyn.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Turkusowe wody Jeziora Yamdrok

Po drodze mija się lodowiec Karola, którego zimny jęzor wystaje na dotknięcie ręki, oraz jedno z najpiękniejszych na świecie jezior - turkusowo błękitne Yamdrok. Trzeba również przewalczyć nasilające się z godziny na godzinę skutki choroby wysokościowej.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Jak - najważniejsze zwierzę w Tybecie

Przeczytaj pełną relację z podróży

 

Chiny, Tybet

Tybetanka na tle Jeziora Yamdrok

Przeczytaj pełną relację z podróży

Majestatyczny Pałac Potali

Na wyretuszowanych w Photoshopie pocztówkach Pałac Potala jawi się jako największa budowla na świecie. Mimo to oglądany w rzeczywistości nie przestaje wywierać wrażenia. Zbudowany pierwotnie przez króla Songsten Gampo stał się później siedzibą dalajlamów, duchowych i politycznych przywódców Tybetu. Większa część pałacu jest zamknięta dla turystów, a i tak uważne zwiedzanie zajmuje powyżej dwóch godzin. Zachwycają przede wszystkim sale audiencyjne dalajlamów, które niegdyś odwiedzić mógł każdy Tybetańczyk, proszący o błogosławieństwo najświętszego. Zadziwiają ogromne, szczerozłote stupy - grobowce kolejnych następców tronu. Dla nas - Europejczyków, to symbol luksusu i bogactwa, kłócący się z surową etyką buddyzmu. Dla Tybetańczyków to symbol oddania i wiary ludzi, którzy przekazywali dobrowolnie rodzinną biżuterię na godny pochówek dla duchowego przywódcy.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Akademik dla mnichów w Klasztorze Tashilunpo w Shigatse - siedzibie Panczelamy

Klasztor Tashilunpo w Shigatse jest odwieczną siedzibą panczelamów - drugich po dalajlamach duchowych przywódców Tybetu.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Tak wygląda nauczanie mnichów dharmy (nauki buddyjskiej).

Przeczytaj pełną relację z podróży

 

Chiny, Tybet

Całodzienne upadanie na kolana przed świątynią pomaga podobno utrzymać zdrową sylwetkę.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Złoty uśmiech tybetańskiej mamy.

 

Chiny, Tybet

Tybetańczycy chętnie pozują do zdjęć.

Chiny, Tybet

Tradycyjne mnisie botki.

Chiny, Tybet

Czerwona Panda w rezerwacie w Chengdu.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Pandy Wielkie w Bazie Rozrodu Pandy Wielkiej w Chengdu - urocze i leniwe.

Chiny, Tybet

Aktorka przygotowuje się do występu w operze syczuańskiej.

Chiny, Tybet

Powiewające zasłony w klasztorze Drepung (Lhasa).

Chiny, Tybet

Ostatnia letnia rezydencja Dalajlamy w kompleksie pałaców i świątyń Norbulingka.

Chiny, Tybet

Stupa w świątyni Palkhor Chode (Gyantse).

Przeczytaj pełną relację z podróży

Chiny, Tybet

Najwyższej położony buddyjski klasztor na świecie - Ronghpu, na tle Everest'u.

Chiny, Tybet

Tybetanka namiocie nomadów pod Mt Everest'em.

Przeczytaj pełną relację z podróży

Więcej o: