Relacja z wycieczki dla obcokrajowców po Korei Płn.

Wyciągnąłem reklamówkę, do niej włożyliśmy sześć telefonów komórkowych. Na numer paszportu koleżanki zostały zdeponowane na lotnisku. Tak zaczęła się nasza wycieczka po Korei Północnej.
Na lotnisku w Pekinie z daleka dostrzeżesz, gdzie jest twoja kolejka - sami panowie w garniturach lecący business class. Wszyscy mają w klapie znaczek z Kim Ir Senem i każdy wiezie ze sobą DVD lub komputer. Od momentu wejścia na pokład nie lecisz do 
Phenianu ale do Pyongyang. W samolocie IŁ 62M witają cie miłe stewardesy - też z Kim 
Ir Senem w klapie. Od tego momentu wszyscy tak mają. Dostajesz do ręki The Pyongyang Times. 80 minut lotu i witają Cię przewodnicy ze szczegółową rozpiską każdego Twojego dnia. <br><b>Jesteś na wycieczce w Korei Północnej.</b> Na lotnisku w Pekinie z daleka dostrzeżesz, gdzie jest twoja kolejka - sami panowie w garniturach lecący business class. Wszyscy mają w klapie znaczek z Kim Ir Senem i każdy wiezie ze sobą DVD lub komputer. Od momentu wejścia na pokład nie lecisz do Phenianu ale do Pyongyang. W samolocie IŁ 62M witają cie miłe stewardesy - też z Kim Ir Senem w klapie. Od tego momentu wszyscy tak mają. Dostajesz do ręki The Pyongyang Times. 80 minut lotu i witają Cię przewodnicy ze szczegółową rozpiską każdego Twojego dnia.
Jesteś na wycieczce w Korei Północnej. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
W Phenianie mieszka podobno 3 000 000 ludzi, a dla mnie wyglądało jakby nie było w nim więcej niż 300 000. Na pewno ludzie mają zorganizowany czas. Bardzo wcześnie wychodzą w pola - z Phenianu również. Po pracy są na różnego rodzaju szkoleniach lub ćwiczeniach do defilad. Myślę, że po tym wszystkim dzień kończy im sie między 18, a 20 - wtedy były największe tłoki w Phenianie. Faktycznie jednak to miasto 
wyludnione - jakby ci ludzie nie istnieli. W Phenianie mieszka podobno 3 000 000 ludzi, a dla mnie wyglądało jakby nie było w nim więcej niż 300 000. Na pewno ludzie mają zorganizowany czas. Bardzo wcześnie wychodzą w pola - z Phenianu również. Po pracy są na różnego rodzaju szkoleniach lub ćwiczeniach do defilad. Myślę, że po tym wszystkim dzień kończy im sie między 18, a 20 - wtedy były największe tłoki w Phenianie. Faktycznie jednak to miasto wyludnione - jakby ci ludzie nie istnieli. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Z nikim zbuntowanym nie rozmwialiśmy - Korea to nie Kuba gdzie każdy powie, że Fidel jest beznadziejny. W Korei jest taki reżim, że nikt nie powie obcemu co myśli - wszystko pzedstawiają bardzo serio sztywno i na poważnie. 
Najgorzej jest wtedy jak podają swoją wersję, a człowiek wie swoje i czasam ciężko nie wybuchnąć śmiechem - można ich obrazić. Z nikim zbuntowanym nie rozmwialiśmy - Korea to nie Kuba gdzie każdy powie, że Fidel jest beznadziejny. W Korei jest taki reżim, że nikt nie powie obcemu co myśli - wszystko pzedstawiają bardzo serio sztywno i na poważnie. Najgorzej jest wtedy jak podają swoją wersję, a człowiek wie swoje i czasam ciężko nie wybuchnąć śmiechem - można ich obrazić. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Z tego co wiem, w obecnej chwili każdy obywatel ma obowiązek pomagać rolnikom.  Tak też w niedzielę Z tego co wiem, w obecnej chwili każdy obywatel ma obowiązek pomagać rolnikom. Tak też w niedzielę "cały Phenian" wyszedł za miasto by sadzić ryż. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Zakaz fotografowania z bliska młodzieży ćwiczącej na placu Kim Ir Sena. Przed 
kolejną paradą dziewczyny były otulone białym materiałem przed słońcem. Ćwiczyły przez około 10 godzin dziennie. Każda miała numerek przypięty do klatki. Zakaz fotografowania z bliska młodzieży ćwiczącej na placu Kim Ir Sena. Przed kolejną paradą dziewczyny były otulone białym materiałem przed słońcem. Ćwiczyły przez około 10 godzin dziennie. Każda miała numerek przypięty do klatki. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
W centrum Phenianu są 2 hotele dla turystów. Koryo Hotel i Yangagdo - w tym właśnie mieszkałem. Hotel ma 47 pięter, na każdym poziomie około 20 pokoi. Na 13 piętrze mieszkali przewodnicy, powyżej turyści. Tłumów nie było. W centrum Phenianu są 2 hotele dla turystów. Koryo Hotel i Yangagdo - w tym właśnie mieszkałem. Hotel ma 47 pięter, na każdym poziomie około 20 pokoi. Na 13 piętrze mieszkali przewodnicy, powyżej turyści. Tłumów nie było. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Na ulicach jest czysto, ponieważ każdy ma przydzielony swój kawałek ulicy. Nie ma 
przedsiębiorstwa oczyszczania. Na ulicach jest czysto, ponieważ każdy ma przydzielony swój kawałek ulicy. Nie ma przedsiębiorstwa oczyszczania. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Co do samochodów - ruch jest oszałamiający, szczególnie poza Phenianem, coś 
niesamowitego - nie istnieje. Wszyscy chodzą na piechotę lub rowerze. Co do samochodów - ruch jest oszałamiający, szczególnie poza Phenianem, coś niesamowitego - nie istnieje. Wszyscy chodzą na piechotę lub rowerze. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Nie spotkaliśmy w Korei nikogo z nadwagą - co oznacza, że luksusu nie 
mają. Wszędzie sadzą ryż - nawet na lotnisku wzdłuż pasa startowego coś sadzili. Poza Phenianem biedę widać potworną - np. dzieci z przedszkola gdy dostały cukierki, zaczeły je jeść razem z papierkami. Nie spotkaliśmy w Korei nikogo z nadwagą - co oznacza, że luksusu nie mają. Wszędzie sadzą ryż - nawet na lotnisku wzdłuż pasa startowego coś sadzili. Poza Phenianem biedę widać potworną - np. dzieci z przedszkola gdy dostały cukierki, zaczeły je jeść razem z papierkami. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
W strefie zdemilitaryzowanej powiedziano nam, że jesteśmy pierwszymi Polakami. Mieliśmy przewodników w stosunku 1:1. Wrażenie jest niesamowite - czuje się, że jak sie zrobi głupi ruch to mogą człowieka zastrzelić. W strefie zdemilitaryzowanej powiedziano nam, że jesteśmy pierwszymi Polakami. Mieliśmy przewodników w stosunku 1:1. Wrażenie jest niesamowite - czuje się, że jak sie zrobi głupi ruch to mogą człowieka zastrzelić. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
W Phenianie jescze istniej coś takiego jak komunikacja zbiorowa. Metro kosztuje 2 wony czyli za 1 euro - po czarnorynkowym kursie - minimum 1500 razy można się przejechać. Z tego 
co pamiętam wszystkie środki komunikacji kosztują 2 wony - najpiękniejsze w tym 
wszystkim są policjantki kierujące ruchem, który nie istnieje - policjantki 
dobierane są według urody i fakt faktem Koreanki z północy są prześliczne. Do 
tego muszą być panienkami i nie wiem, czy czegoś nie przekręciłem, ale muszą mieć nie więcej 
niż 25 lat. W Phenianie jescze istniej coś takiego jak komunikacja zbiorowa. Metro kosztuje 2 wony czyli za 1 euro - po czarnorynkowym kursie - minimum 1500 razy można się przejechać. Z tego co pamiętam wszystkie środki komunikacji kosztują 2 wony - najpiękniejsze w tym wszystkim są policjantki kierujące ruchem, który nie istnieje - policjantki dobierane są według urody i fakt faktem Koreanki z północy są prześliczne. Do tego muszą być panienkami i nie wiem, czy czegoś nie przekręciłem, ale muszą mieć nie więcej niż 25 lat. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Na ostatniej kolacji przewodnik, który mówił po 
polsku powiedział, że rozumie że możemy być zszokowani tym systemem, ale my nie 
znamy ich sytuacji i tradycji. Na ostatniej kolacji przewodnik, który mówił po polsku powiedział, że rozumie że możemy być zszokowani tym systemem, ale my nie znamy ich sytuacji i tradycji. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Ruch w Phenianie w godzinach szczytu. Widok na Phenian Kim Ir Sen. Ruch w Phenianie w godzinach szczytu. Widok na Phenian Kim Ir Sen. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Widok na Phenian z naszego hotelu (31 pietro) - po prawej statua idei Juche i stadion. Widok na Phenian z naszego hotelu (31 pietro) - po prawej statua idei Juche i stadion. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Pomieszczenie, w którym podpisano zawieszenie broni Pomieszczenie, w którym podpisano zawieszenie broni Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Hotel na 105 pieter - niedokończony conajmniej od 1988 roku - Koreańczycy 
mówią, że brak im środków - na moje oko hotel jest przechylony, wada konstrukcyjna. Hotel na 105 pieter - niedokończony conajmniej od 1988 roku - Koreańczycy mówią, że brak im środków - na moje oko hotel jest przechylony, wada konstrukcyjna. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dziewczynka zbierająca wodorosty Dziewczynka zbierająca wodorosty Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Południowokoreański żołnierz - zwróćcie uwagę na ułożenie jego rąk. Południowokoreański żołnierz - zwróćcie uwagę na ułożenie jego rąk. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Statua idei Juche - wyjazd na góre dla obcokrajowca 10 euro. Statua idei Juche - wyjazd na góre dla obcokrajowca 10 euro. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Zakaz fotografowania wojska na pace samochodu. W sumie jak juz zrobiłem to nie wyrywali aparatu, ale byli niezadowoleni - o czym mówili wprost 
lub machali na mnie ręką bym schował aparat lub kamerę. Zakaz fotografowania wojska na pace samochodu. W sumie jak juz zrobiłem to nie wyrywali aparatu, ale byli niezadowoleni - o czym mówili wprost lub machali na mnie ręką bym schował aparat lub kamerę. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
W mieszkaniu Koreańczyka na ścianie musza wisieć portrety ukochanych przywódców. Portrety są wszędzie - nawet w wagonikach metra. W mieszkaniu Koreańczyka na ścianie musza wisieć portrety ukochanych przywódców. Portrety są wszędzie - nawet w wagonikach metra. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Pranie między torami kolejowymi - bardzo często widzielismy jak kobiety prały w rzekach. Pranie między torami kolejowymi - bardzo często widzielismy jak kobiety prały w rzekach. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Matka Kim Dzong Il-a i żona Kim Ir Sena na cmentarzu bohaterów koreańskich. Matka Kim Dzong Il-a i żona Kim Ir Sena na cmentarzu bohaterów koreańskich. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Pomnik Kim Ir Sena w Phenianie - stolicy Korei Północnej Pomnik Kim Ir Sena w Phenianie - stolicy Korei Północnej Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Mauzoleum Kim Ir Sena. Mauzoleum Kim Ir Sena. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Phenian nocą. Phenian nocą. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dzieciaki w porcie Wonsan. Dzieciaki w porcie Wonsan. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Lotnisko Kim Ir Sena w Phenianie. Prawie wszystkie samoloty to Ił-y. Lotnisko Kim Ir Sena w Phenianie. Prawie wszystkie samoloty to Ił-y. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Wjazd do Phenianu - brama symbolizująca złączenie północy z południem. Wjazd do Phenianu - brama symbolizująca złączenie północy z południem. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Lotnisko w Phenianie - Ił 62. Lotnisko w Phenianie - Ił 62. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Lotnisko w Phenianie. Lotnisko w Phenianie. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dzieci i starcy cały dzień zajmują się zdobyciem  jedzenia (ryb) - to o czymś świadczy. Dzieci i starcy cały dzień zajmują się zdobyciem jedzenia (ryb) - to o czymś świadczy. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Strefa zdemilitaryzowana - najbardziej strzeżona granica na świecie. Strefa zdemilitaryzowana - najbardziej strzeżona granica na świecie. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Nie wszystko byli w stanie przed nami ukryć - jak ludzi w porcie czy na molo w Wonsan, którzy po złowieniu ryby urywali jej głowę, wydłubywali wnętrzności, zrywali łuski i zjadali surową, popijając jakimś alkoholem. Nie wszystko byli w stanie przed nami ukryć - jak ludzi w porcie czy na molo w Wonsan, którzy po złowieniu ryby urywali jej głowę, wydłubywali wnętrzności, zrywali łuski i zjadali surową, popijając jakimś alkoholem. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Wszystkie plaże ogrodzone były drutem kolczastym pod napięciem. Wszystkie plaże ogrodzone były drutem kolczastym pod napięciem. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
To fakt ludzie są smutni - dzieciaki czasem się uśmiechają. To fakt ludzie są smutni - dzieciaki czasem się uśmiechają. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Port Wonsan - wszyscy po pracy lub szkole zajmują się łowieniem ryb i zbieraniem wodorostów. Port Wonsan - wszyscy po pracy lub szkole zajmują się łowieniem ryb i zbieraniem wodorostów. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Na koreańskiej wsi. Na koreańskiej wsi. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Kolejna policjantka (śliczna) tylko brak ruchu - tzn. ona sie rusza tylko wozy nie jadą, bo ich nie ma. Kolejna policjantka (śliczna) tylko brak ruchu - tzn. ona sie rusza tylko wozy nie jadą, bo ich nie ma. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Plac, na którym zawsze odbywają się najważniejsze zgromadzenia i defilady w Phenianie - młodzież ćwicząca przed pokazami. Plac, na którym zawsze odbywają się najważniejsze zgromadzenia i defilady w Phenianie - młodzież ćwicząca przed pokazami. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Hafty - produkcja ręczna. Na ścianie - wodzowie Hafty - produkcja ręczna. Na ścianie - wodzowie Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Koreańska wieś. Koreańska wieś. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Chłopcy byli trochę zawstydzeni, że ich fotografujemy w czasie gdy oni starają się zdobyć trochę pożywienia. Chłopcy byli trochę zawstydzeni, że ich fotografujemy w czasie gdy oni starają się zdobyć trochę pożywienia. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Śpiewająca kelnerka. Śpiewająca kelnerka. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Ostatni podpis Kim Ir Sena pod dokumentem mówiącym o potrzebie zjednoczenia Korei. Pod spodem data śmierci Kim Ir Sena. Pomnik znajduje się w strefie zdemilitaryzowanej Panmunjom - 10 metrów do baraków granicznych (niebieskie są amerykańskie-południowe, srebrne - północnokoreańśkie). Ostatni podpis Kim Ir Sena pod dokumentem mówiącym o potrzebie zjednoczenia Korei. Pod spodem data śmierci Kim Ir Sena. Pomnik znajduje się w strefie zdemilitaryzowanej Panmunjom - 10 metrów do baraków granicznych (niebieskie są amerykańskie-południowe, srebrne - północnokoreańśkie). Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Napisy wspierające partie, wychwalające Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila oraz różnego rodzaju idee, są wszędzie np. górują nad wsią. Napisy wspierające partie, wychwalające Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila oraz różnego rodzaju idee, są wszędzie np. górują nad wsią. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Miejsce narodzin Kim Ir Sena. Miejsce narodzin Kim Ir Sena. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Rozmawialiśmy dziś ze znajomym, który był razem z nami - mówił, że śnią mu się koszmary -  szczególnie port w Wonsan. Rozmawialiśmy dziś ze znajomym, który był razem z nami - mówił, że śnią mu się koszmary - szczególnie port w Wonsan. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Jeden z wielu ulicznych obrazów Kim Ir Sena. Jeden z wielu ulicznych obrazów Kim Ir Sena. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Łuk większy niż w Paryżu. Łuk większy niż w Paryżu. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Młodzież ćwicząca przed pokazami. Młodzież ćwicząca przed pokazami. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dziewczynka pod statuą idei Juche. Dziewczynka pod statuą idei Juche. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dzieci w porcie Wonsan. Dzieci w porcie Wonsan. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Młodzi żołnierze w polu - czas zasiewów. Młodzi żołnierze w polu - czas zasiewów. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Żołnierze po bokach największego pomnika Kim Ir Sena. Żołnierze po bokach największego pomnika Kim Ir Sena. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Ulica w miejscowości Kesong. Ulica w miejscowości Kesong. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Policjantka kieruje bardzo słabym ruchem. Policjantka kieruje bardzo słabym ruchem. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Młodsza grupa dzieci w przedszkolu w kołchozie. Młodsza grupa dzieci w przedszkolu w kołchozie. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Dzieci - przedszkole w kołchozie (pokazowym). Dzieci - przedszkole w kołchozie (pokazowym). Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Przedszkole w kołchozie (pokazowym). Przedszkole w kołchozie (pokazowym). Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Podróż w Korei. Podróż w Korei. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Na polu ryżowym. Na polu ryżowym. Fot. Piotr Jendruś, untochables@gazeta.pl
Więcej o: