Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Wśród nich m.in. "wioska duchów" i była "Copacabana Morza Śródziemnego"

Na opuszczone budynki, a nawet całe miejscowości, możemy trafić w wielu zakątkach świata. Ich widok jest często bardzo przygnębiający. Mimo to niektórych turystów tego typu miejsca niezwykle intrygują i przyciągają.
Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. shutterstock

Koniec polskiego "miasta duchów"

W latach świetności tych miejsc nikt nie spodziewał się, że spotka je taki los. Do ich wyludnienia przyczyniły się m.in. wojny, zmiany polityczne, katastrofy i kryzysy finansowe. Kiedyś pomijane przez turystów opuszczone miejsca w ostatnich latach są coraz częściej polecane w przewodnikach. Promują je także pasjonaci urbexu, czyli zwiedzania zapomnianych i wyludnionych miejsc. 

Do najpopularniejszych wśród turystów opuszczonych miejsc należy Prypeć na Ukrainie. W 1986 roku około 50 tysięcy mieszkańców tego miasta zostało ewakuowanych po wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu. Z biegiem lat turyści przestali się jednak bać promieniowania i Prypeć stała się popularną atrakcją dla zwiedzających. Odwiedzający fotografują m.in. słynne wesołe miasteczko, place zabaw i wnętrza tamtejszych budynków. Większość z tych obrazów przypomina scenerie z horrorów.

Z kolei w Polsce do niedawna najbardziej znaną opuszczoną miejscowością było Pstrąże na Dolnym Śląsku, które kiedyś przez długi czas zajmowała Armia Radziecka. Skończyło się to w 1992 roku. Po wyjeździe Rosjan miejscowość stała się całkowicie wyludniona. W 1995 roku włączono ją do obszaru poligonu. Dopiero w latach 2016-2017 przeprowadzono rozbiórkę budynków po garnizonie radzieckim, co oznaczało koniec polskiego "miasta duchów". 

Zobacz także: Przed 1992 r. to miasteczko na Dolnym Śląsku tętniło życiem. Dziś jest kompletnie wymarłe. Co tu się stało? >>

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Blok przy Sobieskiego 100 w Warszawie

Sobieskiego 100 w Warszawie to dosyć znany adres. Znajduje się tam ogromny budynek, który od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia stoi pusty.

Kiedyś blok zamieszkiwali rosyjscy dygnitarze. Od czasu ich wyprowadzki budynek nie był odnawiany ani nie miał lokatorów. Próbę jego zagospodarowania podjęto jedynie w 2005 roku, kiedy to otworzono "Club 100" dla mieszkających w Warszawie Rosjan. Lokal zamknięto jednak po kilku latach. 

Z miejscem tym wiążą pewne teorie spiskowe. Wiele osób uważa, że blok tak naprawdę nigdy nie był pusty i w rzeczywistości zamieszkiwali go rosyjscy agenci.

Co ciekawe, w 2016 roku warszawski sąd okręgowy postanowił, że Federacja Rosyjska ma zwrócić nieruchomość Polsce. Jednak od tego czasu nic się nie zmieniło.

Zobacz także: Kiedyś mieszkali tu radzieccy dygnitarze. Opuszczony blok przy ul. Sobieskiego 100 w Warszawie >>

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez @ urbexpolska Sty 23, 2019 o 11:46 PST6 PDT

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem Fot. Bartosz Banka / Agencja Gazeta / sJ!

Sanatorium w Gdyni

Kolejnym miejscem, które przyciąga fanów opuszczonych budynków, jest byłe sanatorium w Gdyni przy ulicy Zacisznej. 

Kiedyś ośrodek ten był chlubą miasta. W latach swojej świetności posiadał aż 160 miejsc noclegowych. Sanatorium zostało jednak zamknięte w 2005 roku. Powodem była ponoć osuwająca się za budynkiem skarpa.

Od tego czasu sanatorium stoi puste i powoli niszczeje. Ostatnio pojawiły się jednak doniesienia, że zostanie odnowione przez nowego inwestora. 

11.10.2013 Gdynia , ul. Zaciszna , Orlowo . Zrujnowany Dom Profilaktyczno - Wypoczynkowy  Zdrowie

Wanda w Sosnowcu Wanda w Sosnowcu (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Sosnowiec - miasto opuszczonych budynków

Sosnowiec jest nazywany "miastem opuszczonych budynków". I rzeczywiście w miejscowości tej jest całkiem sporo tego typu obiektów.

Jednym z najbardziej znanych opuszczonych miejsc w Sosnowcu jest budynek Zakładów Przemysłu Włókienniczego Wanda, który od dawna już nie służy celom przemysłowym. 

Patrząc na zdjęcia ruin, trudno wyobrazić sobie, że kiedyś miejsce to tętniło życiem. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia zakład zatrudniał ponad 1000 osób, a tamtejsze garsonki i swetry cieszyły się sporą popularnością.

04.07.2018 Sosnowiec . Graffiti na pustostanie po Zakladach Odziezowych Wanda . 
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem shutterstock

Stadion olimpijski w Sarajewie

Kolejnym typem miejsc, które po latach świetności zdane są na pastwę losu, są wszelkie kompleksy sportowe. Za przykład mogą posłużyć obiekty olimpijskie w Sarajewie, które od wielu lat nie są użytkowane i powoli niszczeją pośród drzew.

W 1984 w Sarajewie odbyły się XIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Obiekty olimpijskie zbudowano od zera z ogromnym rozmachem.

Z budową nowych obiektów sportowych wiązała się także nadzieja na to, że w miejscu tym rozwinie się duży ośrodek sportów zimowych. Tak się jednak nigdy nie stało. Przyczyniły się do tego w głównej mierze liczne wojny, które przetoczyły się przez kraj.

Na blogu tambylscy.pl możemy przeczytać relację, która opisuje smutną historię obiektów olimpijskich w Sarajewie:

Tragiczną pamiątką po tym okresie stało się niestety podium olimpijskie obok skoczni, na którym zaraz po zawodach dekorowano zwycięzców. Podium to stało się miejscem egzekucji jeńców wojennych, a zaraz po zakończeniu wojny wyglądało jak końcówka strzelnicy sportowej. Potem zostało odbudowane i dziś nie prezentuje się już tak strasznie - ale warto o tym pamiętać, gdybyście, będąc pod skoczniami, chcieli sobie zrobić zdjęcia na olimpijskim podium.

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem
shutterstock

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. shutterstock / AndreyStrat

Opuszczony kurort Varosha

Podobny los spotkał kurort Varosha na Cyprze, który kiedyś nazywany był "Copacabaną Morza Śródziemnego". Szczególną popularnością miejsce to cieszyło się w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Działało tu wówczas około 100 barów, 25 kin, 45 hoteli i 60 apartamentowców.

Wszystko zmieniło się jednak po wojskowym zamachu stanu w 1974, w którego trakcie próbowano przyłączyć Cypr do Grecji. To sprowokowało wejście na wyspę tureckiej armii. Ostatecznie Cypr podzielono na dwie części. Varosha w wyniku tych działań znalazła się w strefie zamkniętej. 

Kurort od kilkudziesięciu lat jest całkowicie pusty. Z reguły pilnują go uzbrojeni żołnierze. Mimo że jest to obiekt zamknięty, zdjęcia publikowane przez różnych śmiałków w mediach społecznościowych pokazują, że dostanie się tam nie jest niemożliwe.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Valdis (@valiadis) Kwi 23, 2018 o 12:22 PDT

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. shutterstock

Międzynarodowe lotnisko w Nikozji

W wyniku wydarzeń z 1974 roku podobny los spotkał również międzynarodowe lotnisko w Nikozji, które od lat znajduje się na ziemi niczyjej.

Patrząc na zdjęcia opuszczonego lotniska i starych, niszczejących na jego płycie samolotów, trudno uwierzyć w to, że niegdyś był to najważniejszy port lotniczy na Cyprze. Obsługiwał on wszystkie loty międzynarodowe. Największy ruch w porcie odnotowywano w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy to na wyspie kwitła turystyka.

Zobacz także: Teraz hula po nich wiatr. 10 opuszczonych lotnisk na świecie >>

shutterstock
shutterstock

Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. Opuszczone miejsca, które kiedyś tętniły życiem. shutterstock

Houtouwan - "wioska duchów"

Houtouwan to była wioska rybacka w Chinach ulokowana na jednej z wysp archipelagu Shengsi. Widok budynków mieszkalnych prawie całkowicie porośniętych roślinnością robi niesamowite wrażenie. Od lat nikt w nich nie mieszka, dlatego miejscowość nazywana jest "wioską duchów". 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Jack's Flight Club (@jacksflightclub) Lis 1, 2018 o 7:01 PDT

Jak dowiadujemy się z artykułu CNN travel, na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia mieszkało tu ponad trzy tysiące osób. Mieszkańcy zaczęli jednak opuszczać wioskę w latach dziewięćdziesiątych. Główną przyczyną wyjazdów były problemy z zaopatrzeniem w żywność.

O Houtouwan zrobiło się głośno w 2015 roku, kiedy to zaczęły pisać o niej różne światowe media. W ten sposób w szybkim czasie miejscowość stała się popularną atrakcją turystyczną.

Zobacz także:  Zielona wioska w Chinach. Ludzie stąd wyjechali, więc natura upomniała się o swoje >>

Czy znacie jeszcze jakieś ciekawe opuszczone miejsca godne polecenia turystom? Piszcie w komentarzach i na adres podroze@agora.pl
Czarnobyl 30 lat później. W podziemiach szpitala znaleźli stroje strażaków. Promieniowanie? "Brakuje skali" [PREMIERA]