Spędził w Chinach trzy tygodnie. Jak wyglądają współcześnie? "To przeżycie, którego nie doświadczysz na smętnym all inclusive"

Paweł Czarnecki do Chin pojechał na trzy tygodnie. W tym czasie pokonał 3300 km, z czego 240 pieszo. Jakie wrażenie wywarł na nim ten kraj? - Po powrocie Warszawa wydaje się mała, cicha i spokojna - zapewnia.
Jeden z ogromnych bloków w Hongkongu. Pan Paweł nazwał go 'megaszafą mieszkalną' Jeden z ogromnych bloków w Hongkongu. Pan Paweł nazwał go 'megaszafą mieszkalną' Paweł Czarnecki

Zapomniane wioski i przytłaczające miasta molochy rodem z "Łowcy androidów"

Podróż Pawła Czarneckiego po Chinach trwała kilka tygodni. Państwo Środka przemierzył z północy na południe - w sumie prawie 3,5 tys. kilometrów, z czego 240 przeszedł pieszo. W tym czasie - jak twierdzi - udało mu się poznać współczesne Chiny takie, jakimi są: bez retuszu, filtra, upiększania.

- Pięć tysięcy lat cywilizacji i ponad miliard obywateli. Zapomniane wioski i przytłaczające miasta molochy rodem z filmu "Łowca androidów". To było przeżycie, którego nie doświadczy się na smętnych wczasach all inclusive. Jest jak czołowe zderzenie z natłokiem wrażeń, mijanymi milionami twarzy, kolorytem i kulturą zupełnie inną od tej, w której przyszło nam się wychować. Dla niektórych to może być bolesne - opowiada.

Podróżnik dodaje, że jeśli uda się przetrwać takie spotkanie z Chinami, po powrocie "Warszawa wyda się małym, cichym i spokojnym miastem, krakowski smog zupełną banialuką, a kolejki w urzędach nagle stracą swój irytujący charakter, a zaczną być po prostu całkiem przyjemnym sportem". 

- Szczególnie duży problem mogą mieć z tym Europejczycy. Są zamknięci w swojej bańce i nie zawsze potrafią przyjąć do wiadomości, że istnieją na świecie inne typy nowoczesności niż zachodnia - przekonuje.

Jego zdaniem Chiny prą do przodu niczym czołg, patrząc na resztę świata trochę z góry. - Robią swoje, mozolnie budując swój świat, w którym i tak już częściowo funkcjonujemy. Świadomie czy też nie. To świat made in China - mówi.

Jakie są w takim razie Chiny 2018 roku? Doskonale widać to na poniższych zdjęciach zrobionych przez Pawła Czarneckiego podczas podróży po Państwie Środka. 

Bloki mieszkalne w Chinach Bloki mieszkalne w Chinach Paweł Czarnecki

Bloki mieszkalne w Chinach

Monstrualne bloki w praktycznie każdym chińskim mieście to normalny widok. Mają tysiące okien, dziesiątki klatek schodowych i ponad 40 pięter wysokości. 

Budynki mieszkalne w Chinach
Paweł Czarnecki

Niektóre miasta wyglądają jak kadry wyjęte żywcem z "Łowcy androidów".

Hongkong
Paweł Czarnecki

To też może cię zainteresować: Właśnie został otwarty kolejny szklany punkt widokowy nad przepaścią. Ludzie znów płaczą ze strachu

Droga pomiędzy Pekinem a Taiyuan. Tereny przemysłowe i wielkie osiedla mieszają się ze sobą. Droga pomiędzy Pekinem a Taiyuan. Tereny przemysłowe i wielkie osiedla mieszają się ze sobą. Paweł Czarnecki

Chiny są krajem pełnym kontrastów, gdzie nowoczesność przeplata się z przeszłością

Nowoczesne biurowce w biznesowej części Pekinu kontrastują ze starą zabudową. Na zdjęciu poniżej widać gmach telewizji CCTV, który został zaprojektowany przez Rema Koolhaasa, cenionego holenderskiego architekta.

Gmach telewizji państwowej CCTV
Paweł Czarnecki

Ogromne osiedla stawiane gdzieś w polu są częstym widokiem na trasie podróży po kraju. Duża ich część to nowe realizacje, wciąż wykańczane. To dodatkowo potęguje efekt miasta widma, w którym stoją bloki bez żadnych mieszkańców.

Osiedla mieszkalne w Chinach
Paweł Czarnecki

Osiedla w Chinach
Paweł Czarnecki

Xian
Paweł Czarnecki

Zobacz też: Szklana kładka wisząca kilometr nad ziemią pęka pod stopami turystów. Tak się bawią w Chinach [WIDEO]

Pasażerowie w pekińskim metrze Pasażerowie w pekińskim metrze Paweł Czarnecki

Życie codzienne w Pekinie: niektórzy wciąż żyją bez wody i ogrzewania

Ludzie na ruchomych schodach w pekińskim metrze. Zdjęcie zrobione z góry.

Pekińskie metro
Paweł Czarnecki

Zdjęcie przedstawia życie codzienne w pekińskich hutongach. To tradycyjne chińskie parterowe budynki, w których w skromnych warunkach żyje wielu mieszkańców. Nie ma ogrzewania czy sieci wodociągowej, są wspólne podwórka, które sprzyjają sąsiedzkim kontaktom. 

Pekińskie hutongi
Paweł Czarnecki

Obecnie wiele hutongów wyburza się, aby wybudować nowe drogi, osiedla czy biurowce. Ich dawni mieszkańcy trafiają do wielkich blokowisk na przedmieściach.

Paweł Czarnecki zauważył też, że wizerunek dawnego wodza rzadziej można spotkać w przestrzeni publicznej. Wciąż jednak często można się natknąć na jego podobizny w domach czy w miejscach z pamiątkami.

Portret Mao na bramie wejściowej do Zakazanego Miasta
Paweł Czarnecki

Poniższe zdjęcie to również obrazek z Pekinu. Widać na nim straż, która maszeruje w przejściu podziemnym pod słynnym placem Tiananmen.

Straż w Pekinie
Paweł Czarnecki

Może zainteresuje cię też: Najdłuższy szklany most na świecie już otwarty. Spacer po nim jest tak przerażający, że ludzie proszą o pomoc asystentów

Jednoślady to podstawowy środek transportu w kraju Jednoślady to podstawowy środek transportu w kraju Paweł Czarnecki

Transport w Chinach w dużej mierze opiera się na jednośladach

Na chińskich drogach przeważają pojazdy jednośladowe. Samochody są domeną zamożniejszej części społeczeństwa. Głównie można spotkać marki niemieckie i azjatyckie. Rzadko zdarzają się samochody starsze niż 10 lat.

Transport w mieście Xian
Paweł Czarnecki

Miasto Xian
Paweł Czarnecki

Na drogach bardzo często można zobaczyć też skutery. Jest ich znacznie więcej niż samochodów. Mają swój własny pas ruchu i, co istotne, praktycznie wszystkie mają napęd elektryczny. Dzięki temu bezszelestnie suną tysiącami po ulicach każdego chińskiego miasta. Na zdjęciu poniżej ulice Guilin.

Skutery w mieście Guilin
Paweł Czarnecki

W wiosce rybackiej Tai O większość zabudowań to budynki, które stoją na palach w wodzie W wiosce rybackiej Tai O większość zabudowań to budynki, które stoją na palach w wodzie Paweł Czarnecki

Chiny to jednak nie tylko ogromne miasta, ale też tradycyjne wioski

W wiosce Tai O większość budynków stoi na palach. Ich ściany zostały wykonane z blachy. Transport odbywa się tam głównie drogą wodną. Ale zdarza się, że niski stan wód uniemożliwia przemieszczanie się łodziami i kutrami.

Wioska rybacka Tai O
Paweł Czarnecki

Ucieczką od wielkomiejskiego zgiełku jest też wioska Daxu niedaleko miasta Guilin.

Wioska Daxu
Paweł Czarnecki

Mężczyzna myjący zęby w rzece
Paweł Czarnecki

Kuchnia uliczna w jednym z chińskich miast Kuchnia uliczna w jednym z chińskich miast Paweł Czarnecki

Lokalny koloryt najlepiej widać, jeśli z uwagą obserwuje się życie codzienne mieszkańców

Częstym widokiem w chińskich miastach są kuchnie uliczne. Zaczynają funkcjonować w godzinach porannych, ale trzeba się spieszyć, aby z nich skorzystać. Niektóre pojawiają się tylko w czasie pory śniadaniowej. 

Trudno nie zwrócić uwagi również na sklepy mięsne. Poniżej widać rzeźnika w dzielnicy muzułmańskiej w Xian, która jest jedną z największych atrakcji miasta.

Rzeźnik w mieście Xian
Paweł Czarnecki

Ojciec w pracy z synem w rejonie Kuangsi
Paweł Czarnecki

Dworzec autobusowy w rejonie Kuangsi
Paweł Czarnecki

Nocne życie w Chinach
Paweł Czarnecki

Chiny
Paweł Czarnecki

Zobacz też: Chiny i Indie mają gigantyczny problem: brakuje kobiet dla 70 milionów mężczyzn. Konsekwencje społecznej katastrofy odczują też inni

Życie codzienne w Hongkongu Życie codzienne w Hongkongu Paweł Czarnecki

Cudzoziemcy w Chinach kontynentalnych wzbudzają zainteresowanie

Paweł Czarnecki przekonuje, że cudzoziemcy w kontynentalnej części Chin bardzo interesują mieszkańców. Do tego stopnia, że Chińczycy chętnie robią sobie z nimi zdjęcia i traktują ich jak swego rodzaju ciekawostkę.

Może zainteresuje cię też: Jak to jest być singielką po 30-tce w Chinach, Turcji, Australii? 'Pod drzwiami postawiłam męskie buty, żeby uniknąć złodziei i molestowania'

Plac przed dworcem kolei dużych prędkości w Pingyao Plac przed dworcem kolei dużych prędkości w Pingyao Paweł Czarnecki

Miasto z listy UNESCO

Pingyao oddalone jest od Pekinu o około 715 kilometrów. Miasto za czasów panowania dynastii Qing było centrum finansowym Chin. Znajduje się tam bardzo dobrze zachowana tradycyjna chińska architektura ludu Hun. Jej wyjątkowy charakter sprawił, że miasto w 1997 roku zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.