Komentarze (155)
Tacy turyści to utrapienie każdego wyjazdu. Masz szczęście, jeśli trafiłeś tylko na jeden z tych typów
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • mopsek

    Oceniono 6 razy 0

    Po tych wpisach widac jak Polaczki traktuja urlop i ocowanie w obcym kraju. Unikam hoteli, gdzie duzo krajan jest jak i zwyklych Rosjan, bo ci ostatni nie wylewaja za kolnierz, a Polacy jak zaplacili za AI , to jest wiocha, wtedy lepiej udawac ze sie nie rozumie po polsku.

  • marc71

    Oceniono 6 razy 0

    Mam wrażenie, że ogradzanie się parawanami krytykują najbardziej ci, którzy albo wcale nie jeżdżą nad polskie morze albo jeżdżą w celach spacerowych. Jasne, że takie zachowania jak zajmowanie sobie wcześniej miejsca, łączenie parawanów czy walka o miejsca są naganne, ale samo stawianie parawanu...? Nad Bałtykiem naprawdę często zdrowo wieje i nie jest to ciepły wiatr mórz południowych. Bez parawanu już po kilkunastu minutach dzwoni i świszczy w uszach. Proszę zauważyć, że nawet ci, którzy rozkładają sobie tylko ręcznik czy koc robią to z reguły w miejscach, w których mogą mieć zasłonę z czyjegoś parawanu.

  • a.k.traper

    Oceniono 10 razy 0

    Ten artykuł może równie dobrze usprawiedliwić niechęć chodzenia do kościoła bo wszystkie miejsca siedzące zajęte.

  • qznia

    Oceniono 1 raz 1

    Palacze.
    a najbardziej tacy którzy palą po posiłku!
    (niestety Afryka i Azja na to zezwala)

  • onduma

    Oceniono 9 razy 1

    Myslicie , ze dotyczy to Polakow ? W Cabanas wypoczywala gierjatria francuska. Przychodzili jeszcze przed gpdzina posilku i zostawali do samego konca posilku co trwalo np w przypadku pobiadu kilka godzin. Najlepsze miejsca, najwiecej dzbanow darmowego wina. Wycieczki mieli nie jak Polacy na caly dzien a nawet czasem dwa ( np. Lisbona plus Fatima) tylko od posilku do posilku. Nic dziwnego, ze jak wracali z wycieczki i pedzili do stolowki czesc Polakow starala sie pojsc wczesniej z haslem "Francuzi atakują". W kilku miejscach co bylem w Portugalii Polacy nalezeli do bardziej kulturalnych

  • olewca

    Oceniono 7 razy 1

    Trafny opis polactwa !Brawo!
    Nigdy nie korzystam z all inclusiv, urlop z beneficjentami pincet+ i menelstwem mnie brzydzi.

  • sselrats

    Oceniono 9 razy 1

    sselrats
    Najbardziej obciachowe sa te komentarze w artykule. Na Zachofzie nikt na nikogo nie zwraca uwagi. A tu upiardliwosc i siara.

  • my_kroolik

    Oceniono 3 razy 1

    Swoją drogą podziwiam gości, którzy weszli na Rysy w klapkach i zeszli w jednym kawałku. To nie jest trasa do Morskiego Oka, czy nawet na Giewont.

  • arwena2010

    Oceniono 2 razy 2

    i dlatego w sezonie moja noga nad Bałtykiem nie spocznie. Typowe polactwo-i mania grodzenia. To wyłażą kompleksy potomków chłopa niewolnego- cwaniactwo i zawiśc. O pazerność...Moja Polska,nie moja,i moja jest ta Polska jest NAJ MOJSZA ( dzień Świra)

  • kali555

    Oceniono 6 razy 2

    wakacje z biura podrozy....
    brrrrr

  • jerzytop

    Oceniono 4 razy 2

    jak to sie dobrze pisze o zwykłych Polakach . To nie wzięło się znikąd a pracujemy nad tym dalej aby górze dorównać . Czy to nie nasi naj robią podobnie .Czy to nie oni uczą nas jak kombinować ,oszukiwać i mieć innych w d... a mając już miliony dążyć do miliardów . Gdy inni stali nocami po 5 dobrych akcji cwaniaczkowie z elit kupowali je tysiącami ,gdy inni harowali dzień i noc za grosze innym wystarczyła interwencja w ustawy aby mieć miliony ,innym jeszcze znajomość ministra aby kupić coś za tys a za chwile odsprzedać Państwu za miliony . Nie ma dnia aby media nie donosiły o kolejnych aferach nie z jedzeniem i lepszym miejscem a z MILIARDAMI w tle . Oczywiście BRAK winnych Wszyscy ONI oszuści i cwaniaczkowie / czytaj biznesmeni i bizneswomen / działają i działali tylko dla dobra ogółu . Skąd mają milionowe majątki . Z oszczędzania na życiu jak to za komuny powiedział sąsiad celnik do sąsiada st mech okrętowego dziwiącego się ,że tamten pomimo dużo niższych poborów ma lepsze to ,tamto i sianto

  • bankrut.1

    Oceniono 12 razy 2

    tak właśnie wolscy patryjoci za pincet plus zachowują się na zagranicznym i nie tylko wypoczynku.

  • naczelnik_czerpak

    Oceniono 3 razy 3

    Zabrakło darcia mordy przy stoliku.

  • tpdlagier

    Oceniono 3 razy 3

    Fakt że uciążliwych wczasowiczów nie brakuje. Ale nie róbmy z Polaków ofiar losu. Wielokrotnie na wyjazdach wakacyjnych wstyd było patrzeć i na Anglików, i Rosjan. A np.hałaśliwość Włochów to też standard. Ci ostatni z kolei uwielbiają tłumami wpadać do restauracji i zajmować na raz wszystkie stoliki.

  • zigzaur

    Oceniono 3 razy 3

    W latach sześćdziesiątych panowała moda, że elegancki mężczyzna koniecznie musi chodzić z teczką. Choćby jej nie potrzebował w życiu zawodowym. No i na wakacjach widywało się osobników z teczkami, nawet na plaży czy nad Morskim Okiem.

  • hunter4

    Oceniono 3 razy 3

    Na spoznialskich jest tez inny sposob.Przy wszystkich mowi sie, ze zbiorka jest o siodmej, (a dla pana, ktoru zawsze sie spoznia) o 6 30.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 3 razy 3

    też widziałem takich w klapkach i to wysoko w górach. W latach 80-tych do bazy na wysokości 5800m z 60 kg bagażu szerpowie wchodzili w klapkach.

  • Cyryl Pawel

    Oceniono 21 razy 3

    Ja mam nieszczęście mieszkać w Gdańsku. Cudowne miejsce. Od października do maja. Nie moglibyście wyjeżdżać na urlop w góry, albo do mamy na wieś?

  • trabant

    Oceniono 4 razy 4

    Wszystko zależy od indywidualnego wychowania , nie ważne że to Polak ,Niemiec, czy bratanki.

  • pensylwania2

    Oceniono 5 razy 5

    Miałam spięcie z takim jednym w ubiegłym roku. Leżaki na terenie hotelu zajęte już od 6.00. Tylko, ze pod hotelem upał nie do wytrzymania, lepiej iść na plażę, gdzie przyjemnie od strony morza wiał wiaterek, no, ale tu już trzeba zapłacić za leżak. Dla mnie to nie problem, więc codziennie brałam z koleżanką leżaki. W czasie obiadu zostawiałyśmy tam ręczniki i książki, a po posiłku wracałyśmy na swoje miejsce. Do pewnego dnia, kiedy jeden Janusz stwierdził, ze to nic, ze leżą jakieś książki i ręczniki, nikogo nie ma, więc może sobie zająć. Nasze rzeczy odłożone na bok, a on z Grazynką leżą sobie w najlepsze. Grzeczne zwrócenie uwagi nie pomogło, musiała interweniować ochrona, ale i tak musiałam wysłuchać jaką jestem k.....

  • Krzysztof Myczka

    Oceniono 6 razy 6

    W Bułgarii w hotelu Trakia obsługa hotelowa zanosi zarezerwowane leżaki (ręcznikami) w jedno miejsce i po problemie. Nie ma cię = nie masz leżaka (obserwują i robią dobrą robotę). Przynajmniej tak było 5 lat temu

  • bmk13

    Oceniono 16 razy 8

    "Na stołówkach" i "szwedzki bufet". Nie dość, że bez sensu, to jeszcze z błędami.

  • zigzaur

    Oceniono 15 razy 9

    Gdzie kolektyw, tam chlew.

  • smoothcriminal007

    Oceniono 51 razy 9

    Bo to taka polska mentalnosc. Odgrodzic sie i nikogo nie wpuscic. To tak jak z uchodzcami.

  • pale moon

    Oceniono 29 razy 9

    co to za moda w Polsce na te kolorowe ploty na plazach ?, przeciez plaze sa publiczne, co to ma oznaczac ? ,, jednak to glupota i glupie ,,, pozdro. dla normalnych Polakow na kocach, recznikach , etc, ale bez teczowych plotow , phila, pa, usa , ps , gonic tych pointeligentow chlopskich ,

  • 12345a65

    Oceniono 18 razy 12

    Z parawaningiem poradzić mogą tylko właściciele /zarządzający plażami: wprowadzenie sztywnego podziału na plażę objętą i nie objętą tym zjawiskiem, przy czym część parawaningowa powinna być urządzona wyłącznie przez właścicieli plaży. Może remedium na ten koszmar jest wyznaczenie równych pól z przejściami i za opłatą za uciążliwość?

  • dodatkowo_zwracam

    Oceniono 25 razy 13

    Ludzie mówią, że ogradzają sie parawanem od wiatru. Można to zrozumieć jak ktoś w linii prostej lub pod kątem 90 stopni postawi taki parawan i rzeczywiście to jest czasem potrzebne. Jednak większość parawanów (zwłaszcza w zatoce) jest stawianych "przodem do wiatru" czyli łapią wiatr. Muszą je wbijać gumowymi młotami, bo wiatr by je wyrwał. 100% polaka cebulaka.

  • rz-yg

    Oceniono 33 razy 17

    (polacy) ,Hiszpania Loret de Mar ,nałożyli talerz pełen małż ponieważ nie wiedzieli jak się do nich dobrać wszystko zostawili na talerzu

  • wawiak57

    Oceniono 22 razy 18

    Polecam Cypr, wszystkie plaże państwowe. Na plażach płatne leżaki i parasole, tylko 6 euro za dwa leżaki i parasol za dzień. I błogi spokój, nikt się nie bije, nikt nie przychodzi nad ranem. Nie chcesz płacić, przejdź 200 metrów i leż na swoim kocyku. Pieniądze czynią cuda.

  • cholonek

    Oceniono 51 razy 19

    ja się tak wstydzę za Polaków, że jak gdzieś jadę, to w obawie przed zidentyfikowaniem, przebieram się za chasyda

  • summer68

    Oceniono 24 razy 20

    Teraz już jestem statecznym człowiekiem, ale jestem pewien, że gdybym był z moimi kolegami gdzieś nad morzem kilkanaście lat temu i zastałbym tam zwyczaj rozstawiania parawanów to pewnego ranka wpadlibyśmy tam nad ranem i zrobilibyśmy stosik z tych parawanów. I prawdę mówiąc dziwię się, że nikt tego jeszcze nie zrobił!

  • amel.ka

    Oceniono 44 razy 26

    nigdy nie mialam takich problemow... jak ktos chce to wszysko go bedzie wkurzac, wtedy powinien zadac sobie pytanie, czy faktycznie upchniecie go razem z 200 innymi w hoteliku w Tunezji czy Egipcie to sa jego wakacje marzen.. Mnie jakos nie ciagnie do takich wakacji, jedzenie sama potrafie sobie ogarnac niewazne gdzie jestem, za lezak wole zaplacic i sobie pospac do 10 zamiast o 5 leciec rozstawiac parawany. Ludzie albo sa zbyt skapi, albo zbyt biedni, albo ceny niedostosowane do naszych zarobkow... A moze wszystkiego po trochu

  • freon

    Oceniono 160 razy 26

    Wybaczcie, ale kompletnie idiotyczne są te teksty. Brzmi to jak wyszukiwanie problemów na siłę, dla samej przyjemności poniżenia innych lub wywyższenia siebie. Naprawdę wam przeszkadza ktoś kto zajmie sobie leżak? Chyba tylko dlatego, że sami mielibyście ochotę to zrobić, ale nie zdążyliście, bo ktoś był szybszy. Ja generalnie podziwiam, że tyle potraficie wytrzymać na tych leżakach, ale nie robię z nikogo "koszmarnego turysty" tylko dlatego, że ma taki, leżakowy model wypoczynku. W ramach tego modelu wyścigi do leżaków są raczej standardem, więc czemu się dziwicie? Najpierw startujecie do upatrzonego leżaka, a potem się wściekacie, że do tego samego leżaka leci 100 ludzi. Najpierw wybieracie tanie loty a potem się dziwicie, że za zapłacone 200 zł za bilet obsługa nie polewa szampana, a współpasażerowie nie debatują na temat zastosowań symfonii Schuberta w terapii rekonstrukcji synaptycznych w warunkach napięć geopolitycznych. Co wam przeszkadza, że ktoś chce sobie poklaskać? Niech klaszcze, niech sobie pośpiewa, albo wyrecytuje peany na cześć touch-downu - co wam do tego? Nie mam takiej potrzeby, nie klaszczę. Klapkowicze w górach są naturalnie nieodpowiednio ubrani, ale taka jest natura turysty, często bywa źle przygotowany, szczególnie jeśli ma inne cale wypoczynkowe niż zwiedzanie czy ogólnie -
    chodzenie. Turyści bywają autentycznym problemem, ale nie dlatego, że klaszczą w samolocie, lecz dlatego, że często niszczą przyrodę, dewastują zabytki, nie szanują miejsc i ludzi, których odwiedzają. To są problemy, na które warto zwracać uwagę, by otworzyć ludzi na drugiego człowieka, a nie dawać powody by innych wyśmiewać. Życie będzie szczęśliwsze kiedy przestaniemy zwracać uwagę na to co inni robią źle i skupimy się na tym, by ulepszać siebie.

  • szabepio

    Oceniono 43 razy 33

    Chamstwo jest powszechne. Na każdym kroku.

  • horatio_valor

    Oceniono 51 razy 47

    Te parawany to bardzo ciekawe zjawisko. Dowodzi braku pojęcia przestrzeni wspólnej u Polaków. Owszem, jest przestrzeń czyjaś, której nie wolno naruszać, jest też przestrzeń niczyja - tę można sobie zająć. Ale przestrzeń, z której mogę korzystać zarówno ja, jak i ktoś inny - nie ma. Obcy jest u nas wrogiem, konkurentem, a nie partnerem czy współużytkownikiem.

  • Gajoss X

    Oceniono 54 razy 54

    "Zajmują najlepsze miejsca i znikają na cały dzień"
    W Chorwacji przy plażach sa tablice (w wielu językach - po polsku nie), zakazujące dokonywania "rezerwacji". Wiele osób ma to jednak gdzieś. Jest to jednak ba rdzo wygodna sytuacja dla tych, kt na plażę przychodzili (jak ja) około południa.
    Kocyk, materacyk - w kosteczkę, na to kupka kamieni i miejsce zwolnione. Oczywiście, właściciel rezerwacji - cwana gapa - wraca po południu, mieli przekleństwa pod nosem - i tyle. Zakaz to zakaz.

  • nessuno

    Oceniono 86 razy 72

    Krynica Morska, lipiec tego roku.
    Nadmorska plaża aż roi się od parawanów. Na palcach ręki można policzyć te umiarkowane, mające chronić przed wiatrem. Większość, to złożone z kilku parawanów ogrodzenia. Rekordem były dwie upasione lochy plażujące na powierzchni tak ok. 15 m2 za parawanem oczywiście.

  • janamalin

    Oceniono 95 razy 79

    Na pierwszym miejscu nagannych zachowań postawiłbym tych spaślaków i leni, którzy, zamiast drałować pieszo są wożeni w Tatrach wozami ciągnionymi przez te biedne koniki. Zaprzągłbym ich w miejsce tych zwierząt.

  • noltenick

    Oceniono 92 razy 82

    Mnie osobiście najbardziej przeszkadzają papierosiarze-to tacy co palą wszędzie i mają w d. najbliższe otoczenie, śmieciarze-to tacy co śmiecą wszędzie i mająw d.najbliższe otoczenie i hałaśnicy-to tacy co są głośni bez względu na miejsce i porę i mają w d. najbliższe otoczenie. Cały problem polega na tym, żeby spojrzeć i dostrzec coś dalej niż czubek własnego nosa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX