Grecja kontynentalna: od Aten do Mistry - 5 greckich miast na Peloponezie, które powinien znać każdy kulturalny turysta

Siłę oddziaływania greckiej kultury powinno mierzyć się nie zabytkami, których są tysiące, ale liczbą idei żywo funkcjonujących do tej pory. Większość z nich narodziła się w kontynentalnej części kraju, na półwyspie Peloponez. Oto 5 greckich miast, których wielbiciele greckiej kultury nie mogą pominąć.
Mistra, Mykeny, Sparta, Korynt i Ateny - 5 greckich miast, które trzeba zobaczyć Mistra, Mykeny, Sparta, Korynt i Ateny - 5 greckich miast, które trzeba zobaczyć fot. Shutterstock, kolaż Gazeta.pl

Wielowiekowa rywalizacja o palmę pierwszeństwa

Dominacja Greków na Peloponezie nastała w II tysiącleciu p.n.e. wraz z przybyciem Achajów, którzy wyparli miejscową ludność i zapoczątkowali rozwój kultury mykeńskiej, nazwanej tak od centralnego ośrodka w stolicy. Najwspanialsze i najlepiej znane zabytki pochodzą jednak z epoki późniejszej, gdy po okresie panowania Dorów, czyli tzw. ciemnych wiekach, Grecja wkroczyła w złotą erę kultury, sztuki, a także dominacji ekonomicznej w całym basenie Morza Śródziemnego. To właśnie wtedy, w VIII-IV w. p.n.e., skrystalizowała się koncepcja miast-państw, tzw. greckich polis, takich jak Sparta, Ateny czy Korynt, które rozpoczęły wielowiekową rywalizację o palmę pierwszeństwa. Absolutną rewolucją i nowością dla antycznego świata były panujące w nich systemy rządów. Stopniowo porzucano bowiem model z królem na czele i oddawano władzę w ręce wolnych obywateli. Jeżeli do tego dodamy jeszcze późniejszy okres rzymski oraz niebagatelny wpływ Bizancjum, które pozostawiło po sobie m.in. prawdziwą perłę - Mistrę - to od mnogości kultur, idei, bodźców i wrażeń może naprawdę zakręcić się w głowie.

Tekst pochodzi z magazynu:

Mykeny, Grecja Mykeny, Grecja fot. Shutterstock

Mykeny - śladami zdobywców Troi

Mykeny - śladami zdobywców Troi

Najpotężniejszym władcą przedwiecznej Hellady był oczywiście Agamemnon sprawujący rządy na królewskim tronie w Mykenach. Jego wyprawa na podbój Troi stała się kanwą słynnej "Iliady". Według mitologii Mykeny założył Perseusz, grecki heros i zabójca Meduzy. Otoczył je tak potężnymi murami, że ówcześni Grecy sądzili, że do budowy użyto cyklopów. Po wiekach pamięć o legendarnym mieście zwrócił światu archeolog amator i milioner - Heinrich Schliemann, który od 1874 r. prowadził tam na własny koszt wykopaliska.

Dziś teren wykopalisk udostępniony jest dla turystów, którzy mogą podziwiać dwie główne lokalizacje. Pierwszą z nich jest Skarbiec Atreusza, bardziej znany jako grobowiec Agamemnona, a drugą - pozostałości po samym mieście. Prosta ścieżka prowadzi nas na szczyt ufortyfikowanego wzgórza, do cytadeli. Podziwiamy imponujące mury cyklopowe z główną bramą zwieńczoną rzeźbami dwóch lwic - symbolu miasta, oraz groby szybowe, w których Schliemann odnalazł szczątki królów oraz kilka kilogramów złota w kosztownościach, ozdobach i bogato wykończonej broni. Sensacją była złota maska pośmiertna, która według niego miała należeć do Agamemnona (jak się później okazało, była to błędna teoria). Olbrzymi kunszt architektów objawił się w doskonale spasowanych ze sobą gigantycznych blokach skalnych ułożonych bez zaprawy. Perłą myśli technicznej jest też podziemna cysterna, gromadząca źródlaną wodę na wypadek oblężenia miasta.

Ok. 30 km na południowy wschód od Myken, na 18-metrowej skale znajdują się ruiny potężnej twierdzy Tiryns - nie można ich przeoczyć podczas zwiedzania mykeńskich zabytków. Warto też odwiedzić pobliskie Argos - jedno z najstarszych greckich osiedli, i zobaczyć doskonale zachowany amfiteatr.

Złota maska pośmiertna znaleziona w Mykenachfot. Shutterstock

Sparta, Grecja Sparta, Grecja fot. Shutterstock

Sparta - wierni do końca

Sparta - wierni do końca

"Tu jest Sparta!" - ten popularny cytat pochodzi z amerykańskiego filmu "300", który odświeżył szerokiej publiczności historię walecznego spartańskiego narodu i tragicznego, lecz pełnego chwały, epizodu bitwy pod Termopilami w 480 r. p.n.e. Przyznam szczerze, że wolę jednak epitafium Symonidesa wyryte na grobie króla Leonidasa i poległych wraz z nim żołnierzy: "Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leżym jej syny, prawom jej do ostatniej posłuszni godziny", które doskonale oddaje hart ducha i spartańskie ideały.

Sparta była supermocarstwem, z którym konkurować mogła tylko inna ówczesna potęga, czyli Ateny. Era klasyczna to właśnie czas ciągłej rywalizacji o hegemonię, sojuszy lub wojen obu polis. Gdy Ateny stawiały na rozwój handlu, kultury i sztuki, Sparta całkowicie oddała się militarnemu wyszkoleniu. Surowy rygor i fizyczne wychowanie przekształcały chłopców w wojowników zwanych hoplitami. Obywatele Sparty tak naprawdę byli w pełni zależni od swojego kraju, ponieważ interes jednostki zawsze był sytuowany poniżej interesu kraju, a kraj wymagał absolutnego poświęcenia. Za wszystkie odstępstwa od reguły wymierzano bardzo surowe kary. U podstawy tego systemu leżało pojęcie homoioi, które oznaczało, że wszyscy obywatele muszą być "podobni", "jednakowi", "równi". Jednak to, co teraz wydaje nam się honorowe i chwalebne, miało również ciemne strony. Znanym spartańskim zwyczajem było pozostawianie chorych lub ułomnych niemowląt na śmierć w górach Tajget lub brutalne biczowanie chłopców, którzy właśnie ukończyli agoge - regułę spartańskiego treningu i wychowania.

Sparta nie pozostawiła po sobie żadnych spektakularnych zabytków, a jej siła i oddziaływanie miały związek z mocą idei konsekwentnie wprowadzanej w życie. Po potężnej cywilizacji zostały tylko ponadczasowe wartości i... kupa kamieni. Dlatego prawdę przepowiedział historyk Tukidydes, pisząc: "Jeśliby (...) miasto Lacedemończyków opustoszało, a pozostały tylko świątynie i fundamenty budowli, to - jak sądzę - po upływie dłuższego czasu nikt z potomnych nie chciałby uwierzyć, że potęga Lacedemończyków była tak wielka, za jaką uchodzi". Trafne to były słowa.

Pomnik Leonidasa, Termopile, Grecjafot. Shutterstock

Ateny, Grecja Ateny, Grecja fot. Shutterstock

Ateny - w centrum demokracji

Ateny - w centrum demokracji

W tym samym czasie, czyli w V-IV w. p.n.e., Ateny przeżywały rozkwit gospodarczy i uzyskały - dzięki najpotężniejszej flocie oraz kontaktom handlowym wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego - pozycję mocarstwa. I jak to bywa w każdym społeczeństwie, które nie musi skupiać uwagi na walce o byt i przetrwanie, do głosu doszły potrzeby wyższe: kultura, sztuka, chęć otaczania się pięknem i zadawania pytań o istotę wszechrzeczy. Dzięki temu Ateny stały się centrum artystycznym i umysłowym, wywierającym wpływ na całą Grecję. Obywatelom udało się stworzyć i wprowadzić do funkcjonowania system rządów opartych na demokracji bezpośredniej, w której każdy uprawniony mógł wypowiadać się i podejmować decyzje na tzw. zgromadzeniu ludowym. W czasach największego rozkwitu demokracji ateńskiej możliwość wyrażania swojej woli miało nawet 40 tys. obywateli (mężczyzn będących jednocześnie rdzennymi obywatelami Aten). To zdumiewający wynik, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w większości ościennych państw władzę sprawował monarcha absolutny lub tyran. Raz w roku obywatele pisali na glinianych skorupkach imiona tych, którzy są zagrożeniem dla demokracji. Osoba z największą liczbą głosów skazywana była na ostracyzm (greckie ostrakon oznacza właśnie skorupkę), co wiązało się z 10-letnim wygnaniem z Aten. Siły opinii ludu doświadczył m.in. słynny wichrzyciel ładu społecznego i krytyk ustroju, autor słów "wiem, że nic nie wiem" - filozof Sokrates. W wyniku nieugiętej postawy i prowokacyjnej obrony przed sądem, który miał go skazać jedynie na banicję, doigrał się kary śmierci.

W Atenach najwięcej turystów przyciąga oczywiście Akropol z górującym majestatycznie nad miastem Partenonem. Wykuty z białego marmuru strzeże mieszkańców od stuleci i razem z pozostałymi zabytkami wyznacza centrum dawnego polis. Bilet wstępu na Akropol uprawnia do zobaczenia jeszcze kilku obiektów. Polecam udać się m.in. do Biblioteki Hadriana, która była największym gmachem starożytnych Aten. Można zobaczyć pozostałości po zniszczonym budynku, który pierwotnie miał imponujące wymiary 120 m długości i 80 m szerokości, czyli był mniej więcej wielkości współczesnego boiska do futbolu. Klasyczna panorama na Akropol i Ateny rozciąga się z nieodległego wzgórza Filopapposa.

Inną atrakcją jest codzienna zmiana warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, z charakterystyczną musztrą paradną polegającą na wysokim podnoszeniu nóg i stawianiu dużych kroków. Koniecznie trzeba odwiedzić również Narodowe Muzeum Archeologiczne, które może poszczycić się przebogatymi zbiorami i kolekcjami antycznymi. Prawdziwy klimat dawnych Aten zachował się jeszcze w dzielnicy Plaka, położonej u stóp Akropolu. Znajdziemy tam gwar codziennego życia i tawerny licznie odwiedzane przez ateńczyków. Poza starówką Ateny sprawiają raczej wrażenie dość głośnego, brudnego i chaotycznie zakomponowanego miasta.

Ateny, dzielnica Plaka. Grecjafot. Shutterstock

Korynt, Grecja Korynt, Grecja fot. Shutterstock

Korynt - miasto uciech i rozpusty

Korynt - miasto uciech i rozpusty

"Nie każdemu jest dane odwiedzić Korynt" - pisał o tym mieście Horacy. I trudno się dziwić. Strategiczne położenie na Przesmyku Korynckim, pomiędzy Morzem Egejskim a Jońskim, na drodze z Peloponezu do Grecji centralnej, stwarzało od zawsze doskonałe warunki do kontroli handlu i czerpania z niego ogromnych zysków. To z kolei stymulowało wzrost gospodarczy i podnosiło znaczenie militarne miasta. Korynt konkurował zatem z Atenami (oraz Tebami) o dominację w regionie. Znany był przede wszystkim z portu morskiego, z wysokich cen usług i kosztów utrzymania, najlepszych oddziałów najemnych oraz... prostytutek. Ciekawe, którą z tych rzeczy z taką nostalgią wspominał rzymski poeta?

Sławna na cały grecki świat świątynia Afrodyty znajdowała się na Akrokoryncie - ufortyfikowanym wzgórzu z akropolem wznoszącym się tuż nad miastem. Odbywały się w niej obrzędy płodności i prostytucji sakralnej z udziałem 1000 kapłanek, które miały pomóc wiernym w zjednoczeniu się z bogiem. W tamtych czasach nie było w tym nic zdrożnego, a podobne zwyczaje miały miejsce również w Indiach, Persji i Egipcie. Dopiero późniejsze opuszczenie świątyń i odcięcie się od sakralnego ducha sprowadziło kobiety do prywatnych domów, tawern lub na ulicę, przydając Koryntowi sławę miasta ziemskich uciech i rozpusty.

Najprawdopodobniej z tego właśnie powodu przybył tu i mieszkał przez półtora roku św. Paweł, zakładając w tym czasie gminę chrześcijańską. Kilka lat potem napisał z Efezu Pierwszy List do Koryntian, w którym piętnował grzechy i postępki mieszkańców. W tym samym liście znalazł się również przepiękny "Hymn o miłości".

Do czasów obecnych zachowały się w mieście głównie rzymskie pozostałości, gdy Korynt pełnił funkcję centrum rozrywki dla politycznych i wojskowych elit. W obrębie odsłoniętych wykopalisk można zobaczyć dorycką świątynię Apollina z siedmioma ocalałymi kolumnami, na której wzorowany był ateński Partenon. Oprócz tego rzymski odeon, agorę z marmurową bemą (mównicą), skąd podobno nauczał św. Paweł, oraz Drogę Lechajońską, czyli główną ulicę prowadzącą do dawnego miasta. Do zwiedzania udostępniona jest też twierdza na szczycie akrokorynckiego wzgórza. Otacza ją pas potrójnych fortyfikacji, z których rozciąga się malowniczy widok. W pobliskim muzeum znajdziemy kolekcję mozaik pochodzących z rzymskich willi. Na spacer warto wybrać się nad Kanał Koryncki, który został przekopany do żeglugi w 1893 r.

Kanał Koryncki, Grecjafot. Shutterstock

Mistra, Grecja Mistra, Grecja fot. Shutterstock

Mistra - błyszcząca gwiazda Lakonii

Mistra - błyszcząca gwiazda Lakonii

Jeśli chcielibyśmy przyjrzeć się bizantyjskim śladom i zakończyć w ten sposób wędrówkę przez bogatą historię Grecji, warto odwiedzić Mistrę. Założyli ją Frankowie ok. 1205 r., zaraz po zdobyciu z czwartą krucjatą Konstantynopola, aby chronić swoje włości na Peloponezie. Średniowieczne obronne miasto, otoczone warownymi murami, położone jest na stromym zboczu, na którego szczycie krzyżowcy wybudowali imponujący zamek. Niedługo potem Mistra przeszła w ręce Bizancjum i szybko stała się drugim po stolicy ośrodkiem intelektualnym i religijnym cesarstwa. W czasach największej prosperity mieszkało w niej ok. 40 tys. osób, kwitł handel, rozwijała się kultura i sztuka, a także filozofia i nauki humanistyczno-teologiczne. Żył i tworzył tu Plethon, filozof i uczony, nazwany księciem filozofów swoich czasów, który tłumaczył i popularyzował nauki Platona. Zbudowano też wiele klasztorów - na planie greckiego krzyża, ale za to z trójdzielną nawą i półokrągłymi dachami. Do malowania fresków zatrudniono włoskich artystów, którzy nadali malowidłom całkowicie oryginalny styl.

Mistra była ostatnią bizantyjską prowincją w Grecji. Po krwawym stłumieniu powstania przez Turków i spaleniu miasta w 1825 r. opustoszała. W 1989 r. cały kompleks został wpisany na listę UNESCO. Jego największą atrakcją są klasztory prezentujące mieszankę gotyckiego i bizantyjskiego stylu architektonicznego, z zachowanymi freskami przestawiającymi sceny z Nowego Testamentu oraz postaci świętych. Warto zwrócić uwagę również na marmurowe posadzki zdobiące wnętrza budowli. Najstarszym obiektem sakralnym jest katedra Mitrópolis, a

Pandánassa - jedyny czynny, nadal zamieszkany przez mniszki klasztor w MistrzePandánassa

Tekst pochodzi z magazynu:

Więcej o: