Ciekawe tradycje z listy UNESCO, które niebawem mogą zniknąć

Karnawał w Belgii, tradycyjny nigeryjski sposób przepowiadania przyszłości, uzdrowicielski taniec w Malawi - jakie jeszcze niezwykłe tradycje kulturowe chroni UNESCO? Lista jest długa, a wpisane na nią obiekty naprawdę nietypowe. Niestety, zainteresowanie niektórymi z nich spada, dlatego wkrótce mogą zniknąć.
Sama de Roda / Flickr.com Rosino Sama de Roda / Flickr.com Rosino Sama de Roda / Flickr.com Rosino

Brazylia: Samba de Roda w Bahia

Brazylia: Samba de Roda w Bahia

Samba! Ojczyzną samby, która później powędrowała z emigrantami do Rio de Janeiro, jest Bahia we wschodniej Brazylii. Zapoczątkowali ją tutaj Afrykańczycy w XVII wieku. Samba łączy muzykę z tańcem oraz recytacją poezji i ma charakter barwnego przedstawienia. Zazwyczaj tańczą ją kobiety, które zapraszają do zabawy innych. Chętni klaszcząc w dłonie otaczają tancerkę, która uczy ich podstawowych ruchów i nadaje sambie rytm. Porusza się przy tym bardzo żwawo, a przede wszystkim energicznie kręci biodrami. Od tej tradycji wspólnego tańczenia wzięła się nazwa samby - "roda" bowiem oznacza "wspólny krąg".

Kobiety grające na gongach / Wietnam / shutterstock Kobiety grające na gongach / Wietnam / shutterstock Kobiety grające na gongach / Wietnam / shutterstock

Wietnam: Przestrzeń kulturowa gongów

Wietnam: Przestrzeń kulturowa gongów

Na liście zagrożonych tradycji znalazła się też fascynująca wietnamska kultura gongów. Grę na tych instrumentach kultywują plemiona szczególnie w górzystych partiach środkowego Wietnamu, jednak wskutek przemian ekonomicznych dawny sposób życia Wietnamczyków został wyjęty z naturalnego kontekstu. Kiedyś gongi odgrywały kluczową rolę w życiu lokalnych społeczności i towarzyszyły jej niemal codziennie. Ich dźwięki pełniły rolę swoistego języka pomiędzy światem ludzi i światem nadprzyrodzonym. Gong jest bowiem symbolem bóstwa, każda rodzina powinna posiadać przynajmniej jeden taki instrument w domu, by zapewnić sobie spokój i bezpieczeństwo. W związku z malejącym zainteresowaniem gongami młodych ludzi, tradycji tej grozi całkowity zanik. Już teraz zdarza się, że dawniej najświętszy element codziennego życia sprzedaje się na złom.

Belgia: Karnawał w Binche / shutterstock Belgia: Karnawał w Binche / shutterstock Belgia: Karnawał w Binche / shutterstock

Belgia: Karnawał w Binche

Belgia: Karnawał w Binche

Nie wenecki, nie kanaryjski, ale karnawał belgijski trafił na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. To jedyne europejskie wydarzenie tego typu, które znalazło się pod opieką prestiżowej organizacji. Karnawał w walońskim miasteczku Binche to bez wątpienia jedna z najbardziej oryginalnych i najstarszych imprez kulturalnych na świecie. Tak jak inne karnawały na świecie wywodzi się ze średniowiecza, ale w przeciwieństwie do nich swój obecny kształt zachował aż od XVI wieku! Ma już więc co najmniej pięćset lat. W 2013 roku odbył się w dniach: 10-12 lutego.

Najbardziej rozpoznawalnym znakiem karnawałowego Binche są błaźni - gilles. Podczas Mardi Gras, ostatniego dnia zabawy, odziani w charakterystyczne maski i stroje mężczyźni maszerują w korowodzie ulicami miasteczka. Parada gilles to najważniejsza część belgijskiego karnawału. Błaźni niosą wtedy kosze pomarańczy, rzucając owocami w przechodniów "na szczęście". Podążają za nimi inni przebierańcy, a także orkiestry i tancerze.

Japonia: Teatr Kabuki / Wikimedia CC / Ganmed64 Japonia: Teatr Kabuki / Wikimedia CC / Ganmed64 Japonia: Teatr Kabuki / Wikimedia CC / Ganmed64

Japonia: Teatr Kabuki

Japonia: Teatr Kabuki

Ekspresyjny, magiczny, pełen kolorów - tradycyjny teatr Kabuki wciąż porywa tłumy Japończyków. Powstał w XVII wieku w Kioto, lecz od tamtej pory zmienił się prawie nie do poznania. Przede wszystkim na scenę weszły kobiety, które przez dziesiątki lat obowiązywał zakaz występów. Role żeńskie w sztukach teatralnych odgrywali wtedy mężczyźni zwani "onnagata". Jednakże to właśnie kobietom zawdzięczamy istnienie teatru Kabuki - jego początki wywodzi się z tańca kapłanek. Z czasem rytuał zatracił religijny charakter i zaczął być domeną tylko mężczyzn. Dziś kabuki stanowi najbardziej popularną formę teatru klasycznego w Japonii. Charakteryzuje się m.in. bardzo kolorową oprawą (aktorzy mają bardzo mocny makijaż, scena jest bogato udekorowana).

Meddah Turcja / Wikimedia CC / Tommiks Meddah Turcja / Wikimedia CC / Tommiks Meddah Turcja / Wikimedia CC / Tommiks

Turcja: Sztuka Meddah - publiczni opowiadacze historii

Turcja: Sztuka Meddah - publiczni opowiadacze historii

Nie każdy, kto miał okazję zwiedzać Turcję, wie, że w tym kraju od wieków istnieje funkcja opowiadacza historii - po turecku zwana "meddah". Meddah jest artystą, który uprawia formę sztuki teatralnej - "meddahlik". To rodzaj improwizacji połączony z prezentacją pieśni i żartobliwych opowieści zaczerpniętych z kultury ludowej. Tradycja opowiadania historii (przypowieści, legend, eposów czy perypetii z życia wziętych) przetrwała w Turcji od VI wieku. Od początku służyła edukacji i rozrywce, lecz dawniej meddah nauczał, m.in. w meczetach i na bazarach, głównie niepiśmienną część wspólnoty. Gawędziarz zawsze miał wysoką rangę w społeczeństwie, co nie zmieniło się również dzisiaj, ponieważ Turcy bardzo sobie cenią sztukę retoryki. Oprócz artysty meddah był także krytykiem politycznym, a jego uwagi na temat np. społeczeństwa nierzadko wszczynały zagorzałe dyskusje wśród zebranych.

Bębniarz / shutterstock Bębniarz / shutterstock Bębniarz / shutterstock

Malawi: Uzdrawiający taniec Vimbuza

Malawi: Uzdrawiający taniec Vimbuza

Popularny wśród plemion północnego Malawi uzdrawiający taniec Vimbuza jest dobrze znany w części Afryki posługującej się językiem bantu. Jest elementem całej tradycji uzdrawiającej ng'oma. Genezą sięga XIX wieku, kiedy regularnie praktykował go lud Tumbuka. Był  reakcją na ucisk kolonialny i brytyjską okupację. Rytuałom leczniczym, w czasie których Tumbuka wykonują taniec, poddaje się kobiety podejrzane o choroby psychiczne. Śpiewy i tańczenie Vimbuza jest domeną kobiet (mężczyźni są bębniarzami), które dziś robią to głównie na obszarach wiejskich. Te nietypowe praktyki terapeutyczne (ich elementem jest wprowadzanie chorej w trans) krytykują kościoły chrześcijańskie i współczesna medycyna.

Zafimaniry / Woodlouse Flickr.com Zafimaniry / Woodlouse Flickr.com Zafimaniry / Woodlouse Flickr.com

Madagaskar: Rękodzieło drewniane Zafimaniry

Madagaskar: Rękodzieło drewniane Zafimaniry

Pochodząca z Indonezji społeczność Zafimaniry zamieszkuje szczyty górskie południowo-wschodniego Madagaskaru. Jako jedyna kultywuje tu unikatową tradycję rzeźbienia w drewnie, niegdyś powszechną na całej wyspie. Niemal wszystko, czego dotkną się rzeźbiarze Zafimaniry, zmienia się w bogato dekorowane dzieła sztuki. Ramy okien, słupy, skrzynie i inne przedmioty z drewna, które da się zmienić za pomocą dłuta, zdobią misternie ryte ornamenty. Członkowie plemienia wykorzystują różne gatunki drewna i techniki jego obróbki. Inaczej konstruują i zdobią domy, spichlerze, grobowce i wozy, inaczej - przedmioty użytku codziennego. Co ważne ozdobne wzory nie powtarzają się, a zatem nie sposób znaleźć tu dwóch identycznych artefaktów.

Bernard Gagnon / CC Wikimedia - wioska Ifasina ludu ZafiminiryBernard Gagnon / CC Wikimedia - wioska Ifasina ludu Zafiminiry

Meksyk: Obchody Święta Zmarłych / Flickr.com Eneas Meksyk: Obchody Święta Zmarłych / Flickr.com Eneas Meksyk: Obchody Święta Zmarłych / Flickr.com Eneas

Meksyk: Obchody Święta Zmarłych

Meksyk: Obchody Święta Zmarłych

Chyba nigdzie indziej na świecie Dzień Zmarłych nie ma tak bogatej i barwnej oprawy jak w Meksyku. Rdzenni Meksykanie wierzą, że tego dnia zmarli na chwilę powracają do świata żywych. Dlatego gotują im ulubione potrawy, które stawiają np. na grobie, a drogę na cmentarz zdobią płatkami kwiatów i wycinankami. Wierzą, że krewni, którzy odeszli, mają ogromny wpływ na życie żywych. To od dobrego traktowania zmarłych ma zależeć np. dobry rok w uprawie kukurydzy. A na przełomie października i listopada, kiedy ma miejsce Dia de los Muertos, kończy się właśnie okres zbierania plonów tego ziarna. Współczesna niesamowita oprawa Dnia Zmarłych jest owocem łączenia elementów pierwotnej kultury Meksyku i religii katolickiej.

Meksyk: Obchody Święta Zmarłych / Flickr.com EneasMeksyk: Obchody Święta Zmarłych / Flickr.com Eneas

Flickr.com Robyn Jay / Fujara słowacka Flickr.com Robyn Jay / Fujara słowacka Flickr.com Robyn Jay / Fujara słowacka

Słowacja: Fujara słowacka i jej muzyka

Słowacja: Fujara słowacka i jej muzyka

Słowacka fujara pasterska mierzy przeważnie od 1,5 do 2 metrów długości. Występuje tylko na terytorium środkowej Słowacji, a przynajmniej stąd pochodzi. Należy do grupy fletów, ale wyglądem wcale ich nie przypomina - przede wszystkim ze względu na rozmiary. Fujara wydaje niski, przenikliwy dźwięk, którym dawniej pasterze informowali siebie o zagrożeniach na halach np. o zbliżających się wilkach. Zazwyczaj jest pięknie dekorowana motywami roślinnymi, dlatego jako przykład znakomitego rękodzieła zdobi gabloty muzeów etnograficznych. Na liście znalazł się nie tylko sam instrument, pod ochroną UNESCO znajduje się przede wszystkim muzyka, którą komponują za jego pomocą ludowi artyści.

Przedmioty wróżbiarskie/shutterstock Przedmioty wróżbiarskie/shutterstock Przedmioty wróżbiarskie/shutterstock

Nigeria: System przepowiadania przyszłości Ifa

Nigeria: System przepowiadania przyszłości Ifa

Według wierzeń nigeryjskiego ludu Joruba, Ifa to bóstwo mądrości, rozwoju intelektualnego i wróżby. Biorący od niego nazwę system przepowiadania przyszłości polega na interpretowaniu znaków przez wróżbitę (kapłana Ifa). Odpowiedzi na dręczące społeczność pytania są zakodowane w specjalnych księgach z tekstami wróżbiarskimi. Wróżbita za pomocą orzechów palmowych i specjalnego łańcucha odnosi problem do odpowiednich rozdziałów tekstów. Na tej podstawie formułuje przepowiednię. Ta praktyka jest nadal (jeszcze?) popularna wśród Joruba i zamieszkujących obie Ameryki Afrykańczyków. Zainteresowanie nią młodych osób jest jednak znikome, dlatego tradycji Ifa grozi całkowity zanik.

Więcej o: