Dzika Europa istnieje. Miejsca nie dla masowych turystów

Niektóre obszary Ukrainy mają opinię najdzikszych w Europie, ale czy tylko wschodnie rubieże powinny nam się kojarzyć z dziewiczymi krajobrazami? Egzotycznych miejsc na mapie naszego kontynentu jest więcej. My sami mamy się czym pochwalić.
Rumunia - Delta Dunaju / shutterstock Rumunia - Delta Dunaju / shutterstock Rumunia - Delta Dunaju / shutterstock

Rumunia - Delta Dunaju

Delta Dunaju. Ten, kto miał szczęście chociaż raz zobaczyć ją na własne oczy, na pewno nie pożałował swej wizyty. Wertując fora i strony internetowe trudno trafić na choćby jedną negatywną opinię na temat tej części Rumunii - jest wprost bajeczna. Najdzikszy zakątek Europy, jak często mówi się o Delcie Dunaju, najwygodniej eksplorować łodzią. W podmokłych lasach i na polach trzcin swoje siedliska lęgowe okresowo zakłada kilka milionów przedstawicieli 324 gatunków ptaków. Brzmi niewiarygodnie? Sprawdźcie sami. Wyprawę pod hasłem rozlewiska Dunaju wpiszcie w kalendarz w zakładce: kwiecień/maj. Prawdopodobieństwo, że uda się zobaczyć wtedy Deltę Dunaju w całej jej okazałości, jest większe niż kiedy indziej w roku. O tej porze w stronę delty nadciągają ptaki z niemalże wszystkich kontynentów, a prawdziwym "hitem" dla obserwatorów są pelikany i ibisy.

Rumunia - Delta Dunaju / shutterstockRumunia - Delta Dunaju / shutterstock

Rumunia Delta Dunaju / shutterstockRumunia Delta Dunaju / shutterstock

Pelikany w Delcie Dunaju. Rumunia / shutterstockPelikany w Delcie Dunaju. Rumunia / shutterstock

Spitsbergen - Norwegia / shutterstock Spitsbergen - Norwegia / shutterstock Spitsbergen - Norwegia / shutterstock

Spitsbergen - Norwegia

Spitsbergen. Wszechobecną na Spitsbergenie głuchą ciszę niełatwo jest sobie wyobrazić, chyba że macie na swoim koncie podróż do Skandynawii lub na Islandię. Mieszkańcami prawie niezmienionego przez człowieka Spitsbergenu są przede wszystkim niedźwiedzie polarne i foki. Populacja tych pierwszych liczy 6 tysięcy osobników - to dwa razy więcej niż liczba zamieszkujących największą wyspę Svalbardu Norwegów. Na Spitsbergenie żyją też Polacy. Od 1957 roku na wyspie działa całoroczna Polska Stacja Polarna, filia Polskiej Akademii Nauk, zwana inaczej Polskim Domem pod Biegunem. Jest usytuowana nad Zatoką Białego Niedźwiedzia, wewnątrz fiordu Hornsund. 15 marca 2012 roku stacja była celem eskapady polskich polarników, którzy swoją wyprawą uczcili osiemdziesiątą rocznicę eksplorowania Spitsbergenu przez Polaków. W latach 30. XX wieku to właśnie Polacy sporządzili topograficzną mapę Ziemi Torella. Na Spitsbergenie wciąż można zobaczyć miejsca opatrzone polskimi nazwami, np. położony na południu gór Piłsudskiego Polski Lodowiec.

Spitsbergen - Norwegia / shutterstockSpitsbergen - Norwegia / shutterstock

Spitsbergen - Norwegia / shutterstockSpitsbergen - Norwegia / shutterstock

Białe konie rasy Camargue. Camargue - Francja / shutterstock Białe konie rasy Camargue. Camargue - Francja / shutterstock Białe konie rasy Camargue. Camargue - Francja / shutterstock

Camargue - Francja

Camargue. Zdawałoby się, że przejechana przez turystów wzdłuż i wszerz Francja nie ma już nic do ukrycia. Ma i zapewniamy was, że miejsce to jest unikatowe w skali kraju, jeżeli nie całej Europy. Chodzi o Camargue, bagnistą krainę flamingów i dzikich białych koni o tej samej nazwie. Na liczącym prawie tysiąc kilometrów kwadratowych obszarze w delcie Rodanu nad Morzem Śródziemnym żyje 400 rzadkich gatunków ptaków. Mimo że nizina jest słabo zaludniona, są okresy, kiedy szturmują ją miłośnicy dzikiej fauny. Nie ma jednak obawy o zalew masowych turystów. Ci narzekają zwykle na brak dobrze rozwiniętej sieci hoteli. Jadąc tam, warto mieć to na uwadze.

Flamingi w Camargue - Francja / shutterstockFlamingi w Camargue - Francja / shutterstock

Flamingi w Camargue - Francja / flickr.com fot. Sonia PauenFlamingi w Camargue - Francja / flickr.com fot. Sonia Pauen

Camargue - Francja / flickr.com fot. Wolfgang StaudtCamargue - Francja / flickr.com fot. Wolfgang Staudt

Park Narodowy Ujście Warty  / Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG Park Narodowy Ujście Warty / Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG Park Narodowy Ujście Warty / Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG

Ujście Warty - Polska

Ujście Warty. Rozlewiska Warty mają powierzchnię około ośmiu tysięcy hektarów. To królestwo dzikich zwierząt i 270 gatunków ptaków wodno-błotnych. Naturalne walory regionu przykuły uwagę członków lokalnego Towarzystwa Przyjaciół Słońska, którzy postanowili je efektownie wykorzystać i tereny nad Wartą okrzyknęli Rzeczpospolitą Ptasią. Spokoju i bezpieczeństwa ptasiej republiki strzeże Park Narodowy Ujście Warty oraz Unia Europejska (program Natura 2000). Jej obywatele, czyli "ptakoluby" z całej Polski, legitymują się specjalnym paszportem, mają konstytucję i kodeks obserwatora ptaków. Mimo znakomicie funkcjonującej administracji, to wciąż jedno z najrzadziej zaludnionych i odwiedzanych "państw" świata. W 2009 roku pejzaż nadwarciańskich mokradeł urzekł samą Komisję Europejską, która Ujście Warty mianowała Najlepszą Europejską Destynacją Turystyczną roku.

22.03.2005 PARK NARODOWY UJSCIE WARTY , LABEDZIE  KRZYKLIWE     FOT. ADAM WAJRAK / AGENCJA GAZETA Park Narodowy Ujście Warty / Fot. Adam Wajrak / Agencja Gazeta

22.03.2005 PARK NARODOWY UJSCIE WARTY , DZIKI     FOT. ADAM WAJRAK / AGENCJA GAZETA Park Narodowy Ujście Warty / Fot. Adam Wajrak / Agencja Gazeta

Gorgany - Ukraina / shutterstock Gorgany - Ukraina / shutterstock Gorgany - Ukraina / shutterstock

Gorgany - Ukraina

Ukraińskie Gorgany. Wielu backpackerów cierpi na pewne uciążliwe schorzenie. Objawia się ono palącą potrzebą uciekania do rzadko odwiedzanych miejsc, choćby miały się znajdować na drugim końcu świata. "Uczulenie na tłum" na szczęście da się łatwo ukoić, na przykład intensywną terapią Karpatami. Założę się, że nawet niewtajemniczony w tematy górskie amator nieraz spotkał się z opinią, że to najdziksza część Europy. Na taką właśnie ocenę Karpaty zapracowały sobie nieoznakowanymi szlakami i małą liczbą turystów. Owszem, są w Karpatach miejsca, które pękają w szwach, ale są też i takie jak Gorgany - najdziksza część Beskidów Lesistych, leżących na pograniczu Polski, Ukrainy i Słowacji. Mniej przyjazne niż łagodne pasmo Czarnohory, Gorgany pokrywają rumowiska i porastają lasy iglaste, bukowe oraz kosodrzewina. Surowy górski pejzaż tworzą szczyty o wysokości nie większej niż 1800 metrów. Na wielu słabiej uczęszczanych szlakach naprawdę można poczuć, że cywilizacja zupełnie zapomniała o tym miejscu - brakuje tutaj schronisk, nie ma turystów, a dokładne oznaczenia szlaków pojawiają się sporadycznie. Wybierając się w te strony lepiej odwiedzić wcześniej fora internetowe, na których entuzjaści wędrówek poza utartym szlakiem wymieniają się informacjami "co, gdzie i jak".

Gorgany - Ukraina / shutterstockGorgany - Ukraina / shutterstock

Dolina Biebrzy - Polska. Bataliony w locie / fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta Dolina Biebrzy - Polska. Bataliony w locie / fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta Dolina Biebrzy - Polska. Bataliony w locie / fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Dolina Biebrzy - Polska

Biebrza. Na kajak, na tratwę, na trekking - pradolina Biebrzy jest dobra na wszystko, pod warunkiem, że preferujemy aktywny urlop. Szczególnie kajakarze mają tu jak w raju, choć zdarzają się opinie, że po dłuższej eskapadzie Biebrza staje się odrobinę nudna. Naszym zdaniem jest wprost przeciwnie, to region unikatowy przede wszystkim przyrodniczo, dlatego chroni go (największy w Polsce) park narodowy. Jak zazwyczaj na mokradłach bywa, nadbiebrzańskie rozlewiska zamieszkują setki gatunków ptaków. Są też łosie, które wypatrzone natychmiast uciekają, bo regularnie straszą je ponoć zbieracze poroża. O szczęściu może mówić ten, komu uda się trafić na ciekawskiego i pozującego do zdjęcia osobnika tak jak to udało się fotografowi Waldemarowi Gorlewskiemu.

Dolina Biebrzy - Polska / fot. Waldemar Gorlewski  / Agencja GazetaDolina Biebrzy - Polska / fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Gazeta

W krajobraz dzikiej Biebrzy niekiedy wkrada się widok idealnie skoszonych łąki. Pradolina Biebrzy to miejsce, w którym egzystencja człowieka i natury przebiega bardzo harmonijnie. Dlatego pływający w dyszygubkach (tradycyjnych łodziach rybackich) mieszkańcy pobliskiego Burzyna sprawiają wrażenie, jakby stanowili jej odwieczny element. Rozlewiska Biebrzy zostały nawet objęte ekologicznym programem "Szczęśliwa krowa z Brzostowa, czyli jak żyć w zgodzie z naturą".

Dyszygubki - tradycyjne łodzie rybackie / Dolina Biebrzy - Polska / fot. Piotr Skórnicki / Agencja GazetaDuszygubki - tradycyjne łodzie rybackie / Dolina Biebrzy - Polska / fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

 

Dolina Biebrzy - Polska / fot. Piotr Skórnicki / Agencja GazetaDolina Biebrzy - Polska / fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Siwasz, Ukraina wycieczki / Shutterstock Siwasz, Ukraina wycieczki / Shutterstock Siwasz, Ukraina wycieczki / Shutterstock

Siwasz - Ukraina

Siwasz. Bajeczny Krym ma też drugą stronę. Mowa o północno-wschodniej części Półwyspu Krymskiego, gdzie znajduje się Siwasz, czyli Zgniłe Morze (lub Morze Gnilne). Tworzą je płytkie, słone zatoki oddzielone od Morza Azowskiego długą na 110 kilometrów Mierzeją Arabacką. Ich brzegi pokrywają bagna, a dna są muliste. Latem, mające głębokość 2-3 metrów wody zatokowe nagrzewają się, dlatego ich zapach staje się nieprzyjemny. W tym czasie brzegi Siwaszu pokrywają też wykwity solne. Mimo że Siwasz nie przyciąga masowo turystów, ma pewien atut - jest bogaty w minerały, które wykorzystuje się m.in. w celach leczniczych.

Step ukraiński Step ukraiński Step ukraiński / Shutterstock

Wyżyna Doniecka - Ukraina

Jeżeli Ukraina, to stepy. A jeżeli stepy, to Wyżyna Doniecka. Bardzo dawno temu, bo jakieś pięć tysięcy lat wstecz, pokrywające Ukrainę prawie w połowie trawiaste równiny zwane stepami ciągnęły się aż do Mongolii. Dziś z bezkresnego stepu w większości pozostały pola, pastwiska i właśnie Wyżyna Doniecka - ostatnia na Ukrainie ostoja stepowej dzikiej fauny i flory. Żeby chronić jego skrawki, Ukraińcy założyli tu parki narodowe, które przyciągają dziś przyrodników i backpackerów z całego świata. Wyżyna Doniecka leży na północ od Morza Azowskiego, tam, gdzie dawniej biegł dziki Step Pontyjski. Kraina jest położona na granicy Ukrainy oraz Rosji.

Więcej o: