Fantastyczne miejsca na urlop dla tych, którzy lubią się zmęczyć

Są ludzie, którzy jadą na wakacje z założeniem, że im gorzej, tym lepiej i z premedytacją wybierają takie trasy, na których nie dość, że się zmęczą, to jeszcze czeka ich mnóstwo niespodzianek. Podpowiadamy, dokąd można wyjechać w poszukiwaniu takich wrażeń.
Góry Kardamonowe (Kambodża) /  CC / Wikimedia / Paul Mason Góry Kardamonowe (Kambodża) / CC / Wikimedia / Paul Mason Góry Kardamonowe (Kambodża) / CC / Wikimedia / Paul Mason

Góry Kardamonowe Kambodża

Góry Kardamonowe Kambodża

Dzikie i nieprzystępne Góry Kardamonowe w Kambodży to jeden z największych w Azji obszarów dziewiczej dżungli. Turyści docierają tu nieczęsto, dzięki czemu dżungla pozostaje niezadeptana. Żyją tu słonie, lamparty, pytony, kobry, niedźwiedź malajski, tygrys indochiński i krokodyl syjamski, ale spotkać te zwierzęta nie jest łatwo. Najprościej wypuścić się do niej z miejscowości Koh Kong, możliwe są wyprawy jedno- albo kilkudniowe. Już samo dostanie się w Góry Kardamonowe zajmuje kilka godzin, a jedynym środkiem transportu jest motor.

Do dżungli można wchodzić tylko z przewodnikiem, turysta, który nie zna terenu, szybko by się tu pogubi. W samej dżungli nie ma dróg ani szlaków, drogę przez zielony zwarty gąszcz trzeba torować sobie maczetą, którą również zaznacza się trasę, żeby wiedzieć, którędy wrócić. Obecność przewodnika jest też niezbędna ze względu na zagrożenia. Niedoświadczony turysta może nie dostrzec niebezpiecznego węża czy jadowitego pająka, a takich zwierząt jest tam mnóstwo, podobnie jak pijawek, przed którymi nie chronią długie nogawki i rękawy. Dyskomfort wycieczki zwiększa parne powietrze, którym trudno się oddycha, dlatego wyprawa taka przy okazji jest bardzo męcząca.

Canning Stock Route (Australia) / Wikimedia / CC / Peter WH Canning Stock Route (Australia) / Wikimedia / CC / Peter WH Canning Stock Route (Australia) / Wikimedia / CC / Peter WH

Canning Stock Route Australia

Canning Stock Route Australia

Canning Stock Route, zwany w skrócie CSR, jest jednym z najtrudniejszych i poprowadzonych przez największe pustkowia szlaków na świecie. Prowadzi przez trzy australijskie pustynie: Wielką i Małą Piaszczystą oraz Gibsona. Wiedzie z Halls Creek do Wiluny i ma długość 1850 km. Wycieczka tą trasą bez względu na sposób podróżowania jest męcząca, niebezpieczna i możliwa do pokonania tylko za zezwoleniem władz.

Wyprawa Canning Stock Route jest popularna wśród kierowców samochodów terenowych lubiących wyczyny, ale są też amatorzy podróżowania tamtędy pieszo, motorem czy na rowerze. Jako że CSR jest trasą pustynną, problemem jest nie tylko piach atakujący z każdej strony, ale też brak wody, której zapasy trzeba zabrać ze sobą. Wprawdzie przy drodze znajduje się ponad 50 studni, ale dotarcie od jednej do drugiej czasem może być problematyczne w razie, gdy pojawią się kłopoty z pojazdem.

Piramida Carstensza Indonezja / CC / Wikimedia / Alfindra Primaldhi Piramida Carstensza Indonezja / CC / Wikimedia / Alfindra Primaldhi Piramida Carstensza Indonezja / CC / Wikimedia / Alfindra Primaldhi

Piramida Carstensza Indonezja

Piramida Carstensza Indonezja

Leżący w indonezyjskiej części Nowej Gwinei szczyt Piramida Carstensza ((4884 m n.p.m.), zwany też inaczej Puncak Jaya, jako najwyższy szczyt Australii i Oceanii należy do Korony Ziemi, czyli najwyższych szczytów na kontynentach. O ile sama góra ze względu na swoją wysokość nie jest ekstremalna, o tyle zdobycie jej wiąże się z ogromnym wysiłkiem. W pierwszej kolejności trzeba przedrzeć się przez biurokratyczną machinę i zdobyć szereg pozwoleń, jako że góra znajduje się na terenie, gdzie ludność miejscowa wykazuje tendencje separatystyczne. W dalszej kolejności trzeba przebijać się przez tropikalną dżunglę, błota oraz rozległe bagna, gdzie zmaga się nie tylko z ekspansywną naturą, ale i upałami, duchotą oraz częstymi deszczami. Dodatkową trudność stanowi pofałdowanie terenu, więc raz idzie się z górki, a raz pod górkę. Jakby tego było mało, po drodze trzeba pokonywać rwące rzeki. Po kilku dniach zmagań zaczyna się rzeczywista wspinaczka, wymagająca sprzętu. Na górze dla odmiany jest zimno i można liczyć na śnieg, a wspinaczkę może utrudniać choroba wysokościowa.

Dżungla amazońska / shutterstock Dżungla amazońska / shutterstock Dżungla amazońska / shutterstock

Dżungla amazońska

Dżungla amazońska

Dżungla amazońska leży na terenie dziewięciu państw i możliwości organizowania wypraw po jej terenie są duże - do wyboru są wyprawy o różnej długości i zróżnicowanym stopniu trudności. Bez przewodnika lepiej się na wyprawę do dżungli amazońskiej nie wypuszczać. Bogactwo fauny jest tu ogromne, w tym liczne są zwierzęta groźne dla człowieka, i to nie są tylko krokodyle, które każdy z tym terenem kojarzy, ale także węże, ryby czy mrówki. Do tego dochodzą trudności orientacyjne, więc obecność kogoś, kto zna te tereny, jest niezbędna.

W dżungli panuje wysoka wilgotność, która sprawia, że człowiek nie tylko się męczy, ale też praktycznie cały czas ma na sobie mokre ubranie. Dyskomfort pogarszają owady, które bezlitośnie atakuję wszystkie odsłonięte fragmenty ciała. Do tego dotykanie się do czegokolwiek niesie ryzyko obrażeń: tu kolce, tam kleszcze, jeszcze gdzie indziej poparzenia. Marsz jest powolny, gdyż drogę trzeba sobie torować maczetą, do tego podłoże bywa błotniste i często trzeba pokonywać strumienie.

Kamczatka / shutterstock Kamczatka / shutterstock Kamczatka / shutterstock

Kamczatka Rosja

Kamczatka Rosja

Kamczatka to półwysep na wschodnim krańcu Rosji, słynący z wulkanów oraz niesprzyjającej temperatury. Mimo tego wyprawy na Kamczatkę stają się coraz popularniejsze, choć nie zaliczają się one do tanich. Kamczatka bowiem kusi nieskażoną przyrodą, gdzie bardzo słabo widać ingerencję człowieka. Jednym z popularniejszych celów wypraw jest wulkan Kluczewska Sopka (4750 m n.p.m.). Do podnóża wulkanu dociera się przez tajgę, gdzie niemiłosiernie tną komary. Dalej zaczyna się męczące zdobywanie wysokości w niewdzięcznym terenie. Najczęściej jest zimno i wietrznie  i nierzadkie są opady, do tego podłoże jest piaszczysto-kamieniste, trzeba więc uważać na to, co usuwa się spod stóp i co spada z góry. Niestabilna pogoda zwiększa trudności orientacyjne. Marszu nie ułatwiają plecaki - sprzęt biwakowy oraz wyżywienie na całą wyprawę trzeba nosić na własnym grzbiecie.

Darien Panama / CC / Wikimedia /  Erandly Darien Panama / CC / Wikimedia / Erandly Darien Panama / CC / Wikimedia / Erandly

Darien Panama

Darien Panama

Darien o słabo zaludniona, górzysta, pokryta dżunglą, wilgotna i gorąca prowincja Panamy. Trudno jest ją pokonać, a jeśli już, to dokonuje się tego samochodem z napędem na 4 koła albo rzekami. Wyczerpujące rzeczne wyprawy pirogami, połączone z pieszym przedzieraniem się przez dżunglę to atrakcje tylko dla wytrzymałych turystów. O wygodach można wtedy zapomnieć. Dokucza wilgoć, noclegi są w indiańskich wioskach albo w dżungli, do tego na plecach trzeba nieść wszystkie rzeczy potrzebne na wyprawę, a biorąc pod uwagę konieczność biwakowania w trudnych warunkach, nie jest tego mało. O przestrzeganiu higieny można zapomnieć, za to różnorakie żyjątka z dorodnymi pająkami na czele stanowią dodatkowe urozmaicenie wyprawy. W zamian zagwarantowany jest smak prawdziwej przygody.

Annapurna Nepal / shutterstock Annapurna Nepal / shutterstock Annapurna Nepal / shutterstock

Trekking dookoła Annapurny Nepal

Trekking dookoła Annapurny Nepal

Dookoła Annapurny w Himalajach prowadzi najpopularniejszy szlak trekingowy świata. Przejście wokół tego ośmiotysięcznika zajmuje około 2 tygodni, choć oczywiście można także pokonywać krótsze odcinki. Trasa prowadzi raz  górki, raz pod górkę, przez różne strefy klimatyczne, pustkowia oraz lasy. Najwięcej wysiłku trzeba włożyć w zdobycie przełęczy Thorung-La (5416 m. n.p.m.), na tej wysokości człowiek się bardziej męczy, jest także ryzyko choroby wysokościowej, towarzyszem wyprawy może być więc dotkliwy ból głowy i nudności. Za około 10$ dziennie można wynająć tragarza, który niesie plecak, w wersji oszczędnej dobytek trzeba nieść na własnych plecach, na szczęście po drodze jest możliwość kupienia jedzenia i przenocowania, nie trzeba więc zabierać ze sobą namiotu i wyżywienia na całą wyprawę. Na przejście trekingu wokół Annapurny teraz jest ostatni dzwonek. Na ukończeniu jest budowa drogi jezdnej, a dotychczasową trasę trekingową zastąpią prawdopodobnie szlaki alternatywne.

Spitsbergen Norwegia / shutterstock Spitsbergen Norwegia / shutterstock Spitsbergen Norwegia / shutterstock

Spitsbergen Norwegia

Spitsbergen Norwegia

Pokryta lodowcami, górzysta wyspa norweska na Morzu Arktycznym przyciąga podróżników, którym niestraszne są zimno oraz białe niedźwiedzie, które można tutaj spotkać. Agencje turystyczne na Spitsbergenie organizują wiele wycieczek, w tym jednodniowe czy skuterami albo psimi zaprzęgami, jednak amatorzy dużego wysiłku i zmagań z naturą bez trudu znajdą tu trasy dla siebie. Śniegi i lody Spitsbergenu można bowiem pokonywać także pieszo bądź na nartach, podczas wielodniowych wypraw.

Najbardziej sprzyjające warunki do eksploracji wyspy panują między marcem a majem, kiedy praktycznie przez całą dobę jest jasno, są też wtedy relatywnie najsłabsze wiatry, które są prawdziwą zmorą dla osób poruszających się po tej wyspie. Latem natomiast jest niebezpieczeństwo wpadnięcia do szczelin w topniejących lodowcach. Przemieszczanie się po Spitsbergenie nie jest łatwe, gdyż albo chodzi się po lodowcach, albo po terenie skalistym, pokrytym siecią potoków, miejscami błotnistym. Wyprawy są na tyle niebezpieczne, ze władze wprowadziły obowiązek wykupienia ubezpieczenia na wypadek akcji ratunkowej.

Zambezi - Zambia/Zimbabwe / Flickr.com / Christophercjensen Zambezi - Zambia/Zimbabwe / Flickr.com / Christophercjensen Zambezi - Zambia/Zimbabwe / Flickr.com / Christophercjensen

Rafting na Zambezi - Zambia/Zimbabwe

Rafting na Zambezi - Zambia/Zimbabwe

Rafting po rzece Zambezi w okolicach Wodospadu Wiktoria to wyczyn dla tych, którzy nie tylko nie boją się wody, ale i są odporni na obrażenia, niewygody i do tego lubią wysiłek. Trudy rekompensuje wspaniałą afrykańska przyroda. Spływ ten ma opinię najdzikszego i jednego z najbardziej ekstremalnych na świecie. Pełno jest wirów, skał  i kamieni, trzeba pokonywać wysokie progi, na których łatwo o wywrotkę. Zmaganie się z naturą wymaga żelaznych mięśni i dużej wytrzymałości. Płynie się obowiązkowo w kamizelkach i kaskach, a mimo tego dochodzi czasem do wypadków śmiertelnych. Można spływać pod fachową opieką, kiedy doświadczeni przewodnicy biorą na siebie główny ciężar walki z żywiołem oraz łowienie pechowych uczestników spływu z wody, prawdziwą przygodę jednak przeżywa się wtedy, gdy płynie się bez opieki, ale jest to gratka tylko dla osób z dużym doświadczeniem.

Torres del Paine Chile / shutterstock Torres del Paine Chile / shutterstock Torres del Paine Chile / shutterstock

Torres del Paine Chile

Torres del Paine Chile

Trekking po parku narodowym Terres del Paine uchodzi za jeden z najbardziej widokowych na świecie. Dłuższy wariant trasy, tzw. Circuit, ma 100 km i pokonuje się go w tydzień. Spektakularne widoki wynagradzają wysiłek związany z wędrówką z plecakami. Po drodze są błota i mokradła na zmianę ze stromiznami i typowymi drogami górskimi, często przekracza się strumienie, więc turystom w butach chlupie woda. Po drodze są miejsca słynące z silnych wiatrów. Noclegi są w namiotach, trzeba zabrać ze sobą także jedzenie na kilka dni (po drodze jest gdzie uzupełnić zapasy) oraz palniki gazowe do przygotowywania ciepłych posiłków. W parku narodowym są campingi, ale na szczególne wygody nie można tam liczyć, więc jeśli ktoś chce systematycznie przestrzegać higieny, to jest skazany na kąpiele w górskich strumieniach.

Torres del Paine Chile / Flicr.com / Cris ValenciaTorres del Paine Chile / Flicr.com / Cris Valencia

Więcej o:
Komentarze (10)
Fantastyczne miejsca na urlop dla tych, którzy lubią się zmęczyć
Zaloguj się
  • Gość: HD Fan

    Oceniono 4 razy 4

    Ja mam takie miejsce w Polsce.
    Jest pusto.
    I o to chodzi, więc nie ujawnię gdzie to jest !!!

  • sh4effie23ld

    Oceniono 2 razy 2

    Spróbujcie się zmęczyć szlakach Beskidu Sądeckiego. Tam niekiedy ekstremalne podejścia a na górze nagroda w postaci widoczków: Ach pięknie, polecam:
    www.beskidsadecki.eu/index.php?id=szlaki_piesze

  • Gość: wujek dobra rada

    Oceniono 2 razy 2

    rozwalaja mnie takie komentarze...dewastujace miany....dla bialego,ktory wpadnie tam sobie na chwilke polazi,za 3 dni zniudzi i szybko do domku przed plazme z fb i kuchni z mikrofal...zenada

    skoro tak wam dobrze inie chcecie dewastacji to na stale sie tam wyprowadzcie:)))

  • kliszczak1

    Oceniono 1 raz 1

    Piękne miejsca. Oj pojechało by się:)
    _ _
    Przełęcz Krzyżne | Małopolskie zabytki | Błyszcz | Dolina Strążyska |Zamek Lipowiec | Kiełbasa lisiecka |

  • a_l_e_x

    Oceniono 1 raz 1

    Polecać komuś podróż przez przesmyk Darien - moje gratulacje. Redakcja chyba nie bardzo wie o czym pisze...

  • Gość: zfiesz

    0

    z bardziej dostępnych, choc nie koniecznie duzo łatwiejszych, polecam trekki w gruzji - z tuszetii do chewsuretii, albo trasy w swanetii. któraś z długodystansowych tras w walii (cambrian way, glyndwr's way, wales coast path, albo offa's dyke) też by się nadała.

  • cieciek

    0

    @sveglio
    Droga nie będzie prowadzić wzdłuż całej trasy trekingu, to raz.
    Tubylcy postarają się o wytyczenie nowych ścieżek z dala od ruchu samochodowego (fakt, że nie wszędzie się da), to dwa.
    Po kilku zimach o asfalcie będą mówić tylko starożytni Indianie, to trzy :)

    Może nie będzie już tak dziewiczo jak do tej pory, ale na pewno nie zakończy się to zagładą treku wokół Annapurny.

  • sveglio

    0

    Nepal i ostatnia szansa na trekking na Annapurnę. Niestety już niedługo wzdłuż trasy trekkingu będzie nowa asfaltowa trasa, przez co to miejsce straci swój urok.
    Na www.worldinoureyes.pl/himalaje.html jest relacja dzień po dniu z trekkingu oraz kilkadziesiąt zdjęć ukazujących to cudowne miejsce przed dewastującymi zmianami. Polecam.

    A jak ktoś chce wiedzieć jak to jest na trekkingu po Spitsbergenie i przy okazji oglądnąć trochę zdjęć to zapraszam na:
    www.worldinoureyes.pl/spitsbergen.html
    Całkiem sporo przydatnych informacji :-)

  • joankb

    Oceniono 9 razy -3

    Jakim trzeba być człowiekiem żeby na zdjęciach pokazywać biedę, zacofanie, transport jucznymi zwierzętami - i nazywać budowę drogi "dewastacją"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX