Ile kosztuje wyjazd narciarski i jak na nim zaoszczędzić?

Kalkulując koszty wyjazdu narciarskiego trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim koszty karnetu, zakwaterowania i dojazdu. Czy na czymś można zaoszczędzić?
Wyjazd narciarski nie jest tani. Oszczędności można szukać wyjeżdżając z grupą - czy to z biurem podróży, czy zebraną samodzielnie / fot. Shutterstock Wyjazd narciarski nie jest tani. Oszczędności można szukać wyjeżdżając z grupą - czy to z biurem podróży, czy zebraną samodzielnie / fot. Shutterstock Wyjazd narciarski nie jest tani. Oszczędności można szukać wyjeżdżając z grupą - czy to z biurem podróży, czy zebraną samodzielnie / fot. Shutterstock

Sposoby na tańszy wyjazd narciarski

Sposoby na tańszy wyjazd narciarski

Narciarstwo jest dosyć drogim hobby. Sporo kosztuje nie tylko odpowiedni sprzęt, ale także coroczne wyjazdy - za samą cenę tygodniowego karnetu w dobrym ośrodku nierzadko można kupić wakacje last minute w ciepłym kraju. A jeśli wyjeżdża się na więcej niż jeden narciarski tydzień w sezonie, prawdopodobnie będzie to kosztowało tyle, co zorganizowana wycieczka na inny kontynent. Większych oszczędności można szukać wyjeżdżając z grupą - czy to z biurem podróży, czy zebraną samodzielnie (często przy określonej liczbie kupionych skipassów jeden jest darmowy) i wyjeżdżając na początku lub końcu sezonu (zwykle ośrodki przygotowują wtedy specjalne okazje, np. darmowy skipass przy tygodniowym zakwaterowaniu w wybranych hotelach), a nieco mniejszych - umiejętnie posługując się walutą.

Marmolada, Dolomity, Włochy / fot. Shutterstock Marmolada, Dolomity, Włochy / fot. Shutterstock Marmolada, Dolomity, Włochy / fot. Shutterstock

Tańszy skipass: DolomitiSuperSki

Tańszy skipass: DolomitiSuperSki

Karnety, czyli jeden z najpoważniejszych narciarskich wydatków, zwykle są nieco tańsze na początku i końcu sezonu: w różnych krajach daty te mogą się odrobinę różnić, najczęściej jednak wysoki sezon trwa od połowy grudnia do przełomu marca i kwietnia. Najdroższe bywa szusowanie w okresie świąteczno-sylwestrowym.

Popularny skipass DolomitiSuperSki, obejmujący ponad 1200 km tras we wschodniej części Dolomitów, w szczycie sezonu kosztuje 244 euro za sześć dni (dorośli), poza nim - 203 euro. Można go kupić wcześniej przez internet i odebrać na miejscu, a w niektórych oznaczonych hotelach - zlecić odbiór recepcji. Od 1 do 22 grudnia obowiązuje specjalna oferta na zakwaterowanie/skipass: przy czterech dniach jeden jest gratis, przy ośmiu dniach - gratis są dwa, zniżki oferują także wypożyczalnie i szkółki narciarskie. W grudniu można również znaleźć wyjazdy zorganizowane z tygodniowym darmowym skipassem. Od 16 marca do 7 kwietnia na DolomitiSuperSki będzie obowiązywać promocja "słoneczna": siedem dni zakwaterowania w cenie sześciu i sześciodniowy skipass w cenie pięciodniowego.

Dziecko na nartach. Brenta, Włochy / fot. Shutterstock Dziecko na nartach. Brenta, Włochy / fot. Shutterstock Dziecko na nartach. Brenta, Włochy / fot. Shutterstock

Tańszy skipass: Skirama Adamello-Brenta

Tańszy skipass: Skirama Adamello-Brenta

Inny popularny karnet w Dolomitach, obejmujący osiem stacji i 380 km tras, Skirama Adamello-Brenta, w szczycie sezonu kosztuje 247 euro za 6 dni. Tu oferta free ski obowiązuje w dniach 1-23 grudnia oraz 3-14 kwietnia: rezerwując noclegi w wybranych hotelach i apartamentach karnet dostanie się za darmo. Przez cały sezon nie płacą za niego dzieci do lat 8 i jedna osoba z 20-osobowej grupy.

Trzy Doliny (Francja) / fot. Shutterstock Trzy Doliny (Francja) / fot. Shutterstock Trzy Doliny (Francja) / fot. Shutterstock

Tańszy skipass: Trzy Doliny (Francja)

Tańszy skipass: Trzy Doliny (Francja)

Sześciodniowy karnet we francuskich Trzech Dolinach kosztuje w zależności od terminu 208, 234 albo 260 euro. Tu na niewielkie zniżki mogą liczyć już trzyosobowe grupki i rodziny 2 plus 2. Warto też zainteresować się programem przedsprzedaży w internecie oferującym np. 10-procentowe zniżki na karnety wielodniowe albo karnety sobotnie za 10 euro przy wydaniu określonej minimalnej kwoty.

St. Moritz (Szwajcaria) / fot. Shutterstock St. Moritz (Szwajcaria) / fot. Shutterstock St. Moritz (Szwajcaria) / fot. Shutterstock

Tańszy skipass: St. Moritz (Szwajcaria)

Tańszy skipass: St. Moritz (Szwajcaria)

W snobistycznym szwajcarskim St. Moritz za sześciodniowy skipass pozwalający szusować po 350 km tras trzeba zapłacić 348 franków w sezonie albo 298 poza nim. Oferty i atrakcje specjalne obowiązują na otwarcie sezonu (między 30 listopada i 2 grudnia), a przez całą zimę setka hoteli w różnych kategoriach cenowych uczestniczą w programie, w którym przy zarezerwowaniu przynajmniej dwóch noclegów, dzień szusowania kosztuje 25 franków.

Resort narciarski Obertauern, Austria / fot. Shutterstock Resort narciarski Obertauern, Austria / fot. Shutterstock Resort narciarski Obertauern, Austria / fot. Shutterstock

Tańszy skipass: Ski Amadé

Tańszy skipass: Ski Amadé

Sporo programów promocyjnych i ofert specjalnych ma pięć austriackich regionów objętych wspólnym karnetem Ski Amadé (Salzburger Sportwelt, Schldming Dachstein, Gastein, Grossarltal, Hochkönig). Tu możliwość szusowania po 860 km tras kosztuje w zależności od terminu 202,50-218 euro za sześć dni, a kosztujący 502 euro karnet na cały sezon w przedsprzedaży (do 6 grudnia) można kupić za 470 euro. W kilku wybranych datach obowiązują ceny trzydniowe za 4 dni (hotel i skipass), w czasie Wielkanocy dzieci do lat 15 jeżdżą za darmo, jeśli jeden rodzic wykupi dla siebie karnet sześciodniowy, a 16-23 marca przygotowano specjalną ofertę dla pań: oprócz tego, że wybrane hotele dają skipass za darmo, można m.in. obejrzeć pokazy mody, wybrać się na imprezy apres ski albo szusowanie z przewodnikiem.

Kolejka linowa / fot. Shutterstock Kolejka linowa / fot. Shutterstock Kolejka linowa / fot. Shutterstock

Tańszy wyjazd narciarski samolotem

Tańszy wyjazd narciarski samolotem

Podobnie rozkładają się ceny za hotele i apartamenty: często są one tańsze na początku i końcu sezonu. Zwykle obowiązuje zasada, że im bliżej stoku tym drożej, choć nie zawsze jest to regułą. W Alpach Francuskich z postawionych na zboczach gigantycznych apartamentowców można przypiąć narty już przy wejściu. Elegantsze i droższe pensjonaty - o ile w ogóle są - znajdują się nieco dalej.

Wybierając się na narty samolotem warto pamiętać, że w liniach regularnych sprzęt można przewieźć za darmo - zwykle pasażerowi oprócz standardowego limitu bagażowego przysługuje para nart i oddzielna torba z butami. Lecąc tanimi liniami za przewóz bagażu sportowego zapłaci się dodatkowo, zwykle ok. 35-50 euro za każdy odcinek lotu (czyli za podróż w dwie strony wyjdzie ok. 70-100 euro). Trafiają się organizowane przez poszczególnych przewoźników oferty specjalne "na narty", gdzie cena w konkretnych datach i do konkretnych wybranych ośrodków obejmuje lot, przewóz sprzętu i transfer.

Wyjazd narciarski samochodem / fot. Shutterstock Wyjazd narciarski samochodem / fot. Shutterstock Wyjazd narciarski samochodem / fot. Shutterstock

Tańszy wyjazd narciarski samochodem

Tańszy wyjazd narciarski samochodem

Zakładając, że zimą samochód pali średnio 8 litrów na 100 km, a litr benzyny kosztuje ok. 1,5 euro, koszt dojazdu samochodem z Warszawy w Alpy wynosi od ok. 800-850 zł (Austria) do ok. 1000 zł (Włochy). Można go zmniejszyć przynajmniej dwukrotnie, podróżując samochodem na gaz, trzeba jednak pamiętać, że o ile na Słowacji, w Czechach czy Włoszech gaz jest łatwo dostępny, o tyle w Niemczech czy Austrii w celu zatankowania często trzeba zjechać z autostrady. Listę stacji z gazem można znaleźć na stronie www.gas-tankstellen.info.

Tańszy wyjazd narciarski - oszczędzanie na operacjach walutowych

Tańszy wyjazd narciarski - oszczędzanie na operacjach walutowych

Korzystając za granicą z kart płatniczych i kredytowych warto pamiętać o kosztach przewalutowania, czasem też dodatkowych opłatach. Żeby uniknąć podwójnego przewalutowania, czyli przeliczenia kwoty po mało korzystnym kursie banku, trzeba płacić kartami rozliczanymi w euro (informację na temat waluty przeliczeniowej można uzyskać w banku, który wystawił kartę). Przed wypłatą pieniędzy z bankomatu warto się dowiedzieć, w jakim bankomacie można zrobić to za darmo. Dobrym rozwiązaniem jest utworzenie subkonta w euro (przy wielu rachunkach jest ono bezpłatne), wpłacenie nań waluty wymienionej w kantorze internetowym i podpięcie karty debetowej pod to subkonto na czas wyjazdu.