Górskie trasy dla każdego [POLSKA, UKRAINA, SŁOWACJA]

Początek jesieni to świetny czas na spokojne, górskie wędrówki. W Bieszczadach zachwycają kolorowe połoniny, w ukraińskich Gorganach - dzikie pustkowia, a w Słowackim Raju - spektakularne szlaki. Jednak uwaga - w wyższych partiach Tatr spadł już śnieg
Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock

Jesień - na góry idealna

Jesień - na góry idealna

Wielu miłośników gór twierdzi, że najlepszą porą na wędrówki po nich jest wczesna jesień. W okolicy łatwiej o tanie zakwaterowanie, na szlakach nie ma już tłumów, a słoneczne dni sprzyjają zdobywaniu szczytów i pokonywaniu zboczy, które w niższych partiach pokrywają dywany żółto-pomarańczowych liści. Ponieważ jednak góry bywają nieprzewidywalne i uczą pokory, przed wybraniem się na granie położone nieco wyżej, koniecznie trzeba sprawdzić panujące na nich warunki i prognozę pogody - na Kasprowym w czwartek leżało kilka centymetrów śniegu.

Oto kilka pomysłów na krótsze i dłuższe górskie wycieczki w Polsce i tuż za granicą.

Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock

Tatry dla spacerowiczów i wędrowców

Tatry dla spacerowiczów i wędrowców

Miejscem, które wielu osobom skojarzy się jako pierwsze z hasłem "polskie góry", będzie zapewne Zakopane - mekka zarówno spacerowiczów, jak i zaprawionych wędrowców, doskonały punkt wypadowy w Tatry po naszej stronie granicy, o tej porze roku zdecydowanie spokojniejsze niż w gorące letnie miesiące - nawet na Krupówkach. Na spokojne wędrówki doskonałe będą doliny - choćby Chochołowska, Kościeliska czy Strążyska z malowniczymi potokami i monumentalnymi szczytami wokół. Między dolinami nawet mało wprawni turyści mogą się przemieścić łatwą, ale bardzo ładną widokowo, ścieżką nad Reglami. Dla tych, którzy chcą dołączyć do grona bardziej doświadczonych, dobrym miejscem na pierwsze wycieczki w wyższe rejony będą Tatry Zachodnie - z łagodnymi stokami oraz trasami bez specjalnych trudności i powodujących szybsze bicie serca przepaści.

 

Rohacze, Tatry Zachodnie / fot. ShutterstockRohacze, Tatry Zachodnie / fot. Shutterstock

Karkonosze / fot. Shutterstock Karkonosze / fot. Shutterstock Karkonosze / fot. Shutterstock

Karkonosze, Kotlina Kłodzka, Bieszczady

Karkonosze, Kotlina Kłodzka, Bieszczady

O tej porze roku warto też pomyśleć o górskiej wycieczce na zachód albo wschód Polski. Ten pierwszy to słynące z polodowcowych kotłów, wodospadów i wartkich strumieni Karkonosze oraz pełna fantazyjnych form skalnych, ostańców, jaskiń, średniowiecznych twierdz i malowniczych miasteczek Kotlina Kłodzka. Drugi to wciśnięte między Słowację i Ukrainę Bieszczady: smagane wiatrem połoniny najpiękniejsze kolory przybierają właśnie jesienią.

 

Bieszczady / fot. ShutterstockBieszczady / fot. Shutterstock

Karpaty Wschodnie, Ukraina / fot. Shutterstock Karpaty Wschodnie, Ukraina / fot. Shutterstock Karpaty Wschodnie, Ukraina / fot. Shutterstock

Karpaty Wschodnie: Czarnohora i Gorgany (Ukraina)

Karpaty Wschodnie: Czarnohora i Gorgany (Ukraina)

Ruszając z Bieszczad na Ukrainę, trafi się na najdziksze góry Europy, czyli Karpaty Wschodnie, ciągnące się od Przełęczy Łupkowskiej w Polsce po rumuńską Przełęcz Predeal. Dużo w nich lasów, mało znakowych szlaków i ludzi, a niedostępne bezdroża zamieszkują tajemniczy Huculi - dumni górale wypasający stada na połoninach i budujący wioski pełne ozdobnych domów, studni i kapliczek. Być może właśnie ta tajemniczość i dzikość z roku na rok przyciągają w ukraińskie Karpaty coraz więcej Polaków. Zdecydowanie najpopularniejsze jest pasmo Czarnohory z najwyższym szczytem Howerlą i ruinami dawnego obserwatorium na Popie Iwanie. Od północy otaczają ją Gorgany, czyli najdziksze pasmo tych i tak dzikich gór: gołoborza, podmokłe lasy, gęsta kosodrzewina, skalne rumowiska, wartkie potoki, które trzeba przekraczać wpław gwarantują przygodę nawet najbardziej wybrednym, znudzonym i powtarzającym, że widzieli już wszystko. I to gdzie? Zaledwie 100 km od granicy Polski.

 

Karpaty Wschodnie, Ukraina / fot. ShutterstockKarpaty Wschodnie, Ukraina / fot. Shutterstock

Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock Tatry / fot. Shutterstock

Tatry po słowackiej stronie

Tatry po słowackiej stronie

Jeszcze bliżej jest ku przygodzie na Słowacji. To właśnie w tym kraju znajduje się prawie 80 proc. powierzchni Tatr. Najwyższe, położone powyżej górnej granicy lasu szlaki turystyczne, są otwarte tylko od 15 czerwca do końca października. Przez resztę roku wędrówka po nich jest zakazana ze względu na ochronę przyrody (wykaz zamykanych tras w słowackim Tatrzańskim Parku Narodowym można znaleźć na stronie www.tanap.org). O każdej porze warto odwiedzić Tatrzańską Łomnicę i położony po sąsiedzku Smokowiec, które - założone ponad wiek temu jako modne kurorty i uzdrowiska - dzisiaj są dobrą bazą wypadową w niższe partie Tatr. Ciekawa może być też wizyta w Szczyrbskim Jeziorze (Strbskie pleso): ta najwyżej położona tatrzańska osada (1335 m n.p.m.), rozciągnięta wokół jeziora o tej samej nazwie, słynie z sanatoriów, domów zdrojowych, urzekających widoków i dużego wyboru szlaków zarówno w niższe, jak i te wysokie góry.

Strbske Pleso, Tatry, Słowacja / fot. Shutterstock Strbske Pleso, Tatry, Słowacja / fot. Shutterstock

Słowacki Raj, Słowacja / fot. Shutterstock Słowacki Raj, Słowacja / fot. Shutterstock Słowacki Raj, Słowacja / fot. Shutterstock

Słowacki Raj (Słowacja)

Słowacki Raj (Słowacja)

Zdecydowanie niższy, ale ani trochę mniej ciekawy, jest Słowacki Raj, czyli krasowy płaskowyż położony w Karpatach Zachodnich. Jak to w raju bywa, wędrowiec znajdzie w nim wszystko, co mu do szczęścia potrzeba. W tym jednym z najpiękniejszych europejskich parków narodowych są kaniony z wodospadami, głębokie doliny, wartkie potoki, gęste lasy pełne wilgotnych mchów i wysokich paproci. Choć o podobne widoki i wrażenia trudno w jakichkolwiek innych górach, raczej nie powinny się tu wybierać osoby z lękiem przestrzeni. Szlaki turystyczne w Słowackim Raju to prawdziwy majstersztyk: drewniane stopnie w dnach potoków, długie i strome drabinki, przyklejone do pionowych ścian metalowe platformy i półki z łańcuchami wyglądają jak przerzucone w powietrzu tory kolejowe. Żeby turyści nie wchodzili sobie na nich w drogę i nie musieli się mijać na trudnych odcinkach, poprowadzono je jednokierunkowo.

Jadąc na Słowację pamiętaj!

Choć oba nasze kraje są w UE, standardowe ubezpieczenie NFZ (potwierdzone kartą EKUZ) nie obejmuje akcji ratunkowych i poszukiwawczych w górach - tak jak po polskiej stronie. Dlatego przed wyjazdem wykup w firmie ubezpieczeniowej odpowiednią polisę. Bez niej w razie wypadku zapłacisz z własnej kieszeni, a koszty użycia śmigłowca, akcji ratowników, czy transportu do Polski, naprawdę ją wydrenują.