Wakacje singla - są już jedynki, ale gdzie rozrywki?

Świat już dawno otworzył się na singli. Singli, czyli tych, którzy dobrowolnie wybierają życie w pojedynkę, nie odmawiając sobie przy tym żadnej z przyjemności, którą inni dzielą z drugą połówką. Na przykład wyjeżdżają na niezapomniane wakacje. Większość zagranicznych biur podróży świetnie odnajduje się w tej rzeczywistości, dodając do swych szytych na miarę singla ofert dojazdu, zakwaterowania i wyżywienia także bogate wakacyjne programy rozrywkowe: począwszy od interesujących wycieczek i kursów, a na imprezach integracyjnych, na których można poznać ludzi (przy jednoczesnym braku nachalnego swatania) skończywszy. A jak na zorganizowanych wakacjach może się zabawić polski singiel? Jest kiepsko.

Wakacje singla

Choć po wpisaniu w wyszukiwarkę internetową zapytania "wakacje singla" dostaniemy całkiem pokaźną listę biur podróży, które szczycą się tym, że właśnie takie wakacje mają w swojej ofercie, rzeczywistość jest mniej różowa, niż może się wydawać. Większość polskich biur podróży wciąż zdaje się kompletnie nie orientować w trendach panujących u zagranicznych konkurentów, pod pojęciem "wakacje dla singla" rozumiejąc wyłącznie wyjazdy z opcją (pozornie) tańszego wypoczynku dla jednej osoby. Znamienne jest już to, że biura podróży w Polsce oferuje zwykle tylko pokoje dwuosobowe i trzyosobowe, sugerując swoim klientom, że istnieje jeden właściwy model urlopowania.

Autostop Autostop Fot. Shutterstock

Wakacje singla. Polska - zagranica: to samo biuro, ale oferta gorsza

Ta różnica w podejściu do klienta - singla na polskim i zagranicznych rynkach najlepiej widoczna jest na przykładzie Club Medu, francuskiego potentata turystycznego. Kluczem do sukcesu, jaki sieć osiągnęła na całym świecie, było postawienie na solidarną zabawę, wspólny wypoczynek i wolność, którą najlepiej wyraża dość specyficzny, jak na rynek turystyczny, stosunek do pieniędzy klientów. Po przyjeździe do wybranego klubu - tzw. wioski, co dość dobrze oddaje rzeczywistość, bo wyposażenie wiosek jest kompletne - turyści mają bowiem możliwość skorzystania ze wszystkich atrakcji i ofert bez dodatkowych opłat.

Od roku 1950, czyli od daty powstania pierwszego klubu Club Medu, do dziś na całym świecie powstało już kilkadziesiąt wiosek. Club Med działa też w Polsce, ale... tylko u nas nie istnieje opcja "dla przyjaciół". Można by się co prawda uprzeć, że dział klubów "dla dorosłych" zawiera oferty wyjazdów w pojedynkę, jednak już sam opis tych pakietów brzmi mało zachęcająco i kryje w sobie tak naprawdę to samo, co wersje rodzinne czy też dla par, nie starając się zupełnie dopasować zestawu atrakcji do potrzeb singla.

Dla porównania, już w pobliskich Niemczech taka opcja istnieje, a klienci mogą wybierać spośród 10 różnych miejsc na całym świecie, oferujących rozrywki dla gości indywidualnych. Do każdej z wiosek można się wybrać z Frankfurtu, ceny (w zależności od celu i terminu podróży) wahają się od ok. 2 tys. euro w sezonie, a od mniej więcej połowy października spadają o połowę i utrzymują się na poziomie ok. 1 tys. euro (ok. 4 tys. złotych). Większość ośrodków Club Medu, zarówno tych skoncentrowanych w Europie, jak i rozmieszczonych na pozostałych kontynentach, ma w swojej ofercie standardowe atrakcje sportowe, takie jak basen, łucznictwo, wspinaczki, bogato wyposażone spa, a także garść propozycji związanych z konkretnym regionem. Każdy z klubów położony jest w bajkowym otoczeniu, dzięki czemu goście mają możliwość spożywania posiłków na tarasach z widokiem na morze, plażę czy też góry. Wieczory zwykle upływają pod znakiem zabawy - na gości czekają kluby, dyskoteki, grille i organizowane na miejscu imprezy o charakterze luźno-integracyjnym, często z udziałem członków personelu, którzy na kilka godzin stają się współtowarzyszami podróży. Goście przybywający bez towarzystwa mają możliwość poznania kogoś podczas takiej imprezy, lecz nie jest to jest jej głównym celem.

plaża, morze, wakacje plaża, morze, wakacje Fot. Shutterstock

Wakacje singla. Polska - zagranica: to samo biuro, gorsza oferta

Inaczej rzecz ma się u nas, gdzie za ok. 3 tysiące można spędzić tydzień wakacji w ośrodku Club Medu na pewno urokliwym, ale program wycieczki nie będzie nijak zintegrowany z potrzebami singla. Nawet wspomniana oferta "dla dorosłych" skłania raczej ku temu, by pomyśleć o osobie dodatkowej, którą warto zabrać ze sobą nie po to, by spędzić z nią czas i dzielić się przeżyciami, ale po to, by wziąć udział w bogatej ofercie rozrywek przygotowanych specjalnie dla par i rodzin.

Problem polskich wyjazdów dla singli nie polega na tym, że w ogóle ich nie ma, ale na tym, że biura nie mają tak naprawdę na nie pomysłu. O ile zagraniczne wioski starają się możliwie jak najlepiej wypełnić swoim gościom wakacyjne godziny i dać szansę na wyjątkowy odpoczynek w samotności lub w gronie innych osób, o tyle polskie warianty wakacji dla singla w większości przypadków ograniczają się do odjęcia ze standardowej oferty jednego łóżka, jednego talerza i jednego miejsca w samolocie.

wakacje dla singli, zwiedzanie, uliczka wakacje dla singli, zwiedzanie, uliczka Fot. Shutterstock

Wakacje singla. Polskie biura podróży dla singla - są, ale bez pomysłu

Co trzeba jednak polskim biurom podróży przyznać, to to, że mimo braku dobrego pomysłu masowo zabrały się za wprowadzanie ofert przynajmniej pozornie skierowanych do singli. Większość z nich rozumie przez to brak dopłat do pokoi jednoosobowych. Jeśli interesuje was wycieczka bez dodatkowego programu rozrywkowego "dla singli", to takich biur znajdziecie w Internecie wiele. Niektóre mają w swojej ofercie nawet ponad 300 propozycji, których ceny oscylują w granicach 1000 zł za osobę. Wyjazdy dostępne są na ogół w dwóch wersjach - tygodniowej i dwutygodniowej, kiedy to cena wzrasta zwykle o połowę (czyli jeśli wyjazd tygodniowy kosztuje 1000, to dwutygodniowy - 1500). Hotele zazwyczaj są co najmniej trzygwiazdkowe, oferty niekiedy dostępne w kilku wersjach, w zależności od liczebności zgłaszanej grupy (np. jeśli ktoś planuje wakacje nie z partnerem, a z grupą znajomych). Są też biura (np. portal singlerelax.pl) z ofertą, do której na pierwszy rzut oka trudno się przyczepić: nie ograniczają się wyłącznie do eskapad zagranicznych, mają też wycieczki krajowe, oferują wypoczynek, ale też wycieczki jednodniowe, weekendowe, specjalnie organizowane imprezy okazjonalne ( takie jak andrzejki czy sylwester) - wszystko po to, by, korzystając z portalowej nomenklatury, "pojedynczy" nie czuli się samotni w czasie, gdy ten stan może im najbardziej doskwierać. Gdzie jednak te wszystkie pomysły na spędzenie czasu wolnego, które są oczywistością w ofertach zagranicznych biur? Tu też ich nie znaleźliśmy.

lotnisko, wakacje dla singli, poczekalnia lotnisko, wakacje dla singli, poczekalnia Fot. Shutterstock

Wakacje singla. W parze lepiej

Wygląda więc na to, że aby spędzić przyjemny tydzień w pojedynkę, należy albo skorzystać z ofert zagranicznych biur podróży, albo zacisnąć zęby i pojechać na wycieczkę, która na każdym kroku będzie nam uświadamiać, w jak trudnej życiowej sytuacji się znajdujemy. Nie jest to oczywiście prawdą, ale znowu - polski rynek, inaczej niż zachodni, wciąż jeszcze nie przestał sugerować swoim samotnym klientom, że problem leży po ich stronie. Większość stron polskich biur podróży kusząca adresami z dodatkiem "dla singli", zniechęca pustkami, informacjami o nigdy niekończącej się budowie, ew. zdjęciami seniorów, sugerującymi, że jedynymi osobami, które kroczą przez życie w pojedynkę, są wdowy i wdowcy.

Pod maską oferty dla samotnych sprzedaje się w Polsce także popularne rozrywki SPA. Preferencyjne ceny za jednoosobowe pokoje, naładowane zajęciami i zabiegami pakiety mogą singlowi powiedzieć jedno: zajmiemy ci ten pusty czas, który normalni ludzie spędzają w towarzystwie. Dużo łatwiej mają w tym przypadku faktycznie seniorzy, dla których w sanatoriach przygotowuje się oferty pełne rozrywek wieczornych - wieczorków tematycznych, dansingów czy uroczystych kolacji. Ale żaden trzydziestoletni singiel nie zdecyduje się na korzystanie z tego typu oferty, jeśli jego celem jest poznanie nowych ludzi, czy też - brutalnie rzecz ujmując - polowanie na partnera.

Wakacje z ostatniej chwili. Jak zorganizować? Wakacje z ostatniej chwili. Jak zorganizować? Fot. Shutterstock

Druga połówka, zabawa, seks, bezpieczeństwo, czyli czego szuka singiel na wakacjach

Ideą wyjazdów "singles only" miało bowiem być w założeniu właśnie poznawanie ludzi, a dokładniej: znalezienie drugiej połówki. Zagraniczne strony biur podróży, oferujących wakacje dla samotnych, upstrzone są serduszkami, zdjęciami szczęśliwych par, a nawet... zdjęciami ślubnymi. Bo to właśnie jest oferta - nie sprzedajemy ci wakacji, sprzedajemy ci nowy pomysł na zorganizowanie sobie życia towarzyskiego. Oczywiście błędem byłoby twierdzenie, że singiel na wakacje wybiera się wyłącznie w celu znalezienia sobie nowego partnera, ale... większość osób wypowiadających się na forach dla singli pisze wyraźnie, że największym problemem w organizowaniu sobie urlopu jest strach przed nudą i brakiem towarzystwa. "Mam do wyboru wyjazd z dzieciatymi znajomymi i dwa tygodnie nieustających kłótni i wrzasków, albo plażowanie z tuzinem książek. A ja chcę się zabawić!" - pisze na forum zrzeszającym singli Weronika. Kilkanaście osób wyznaje wprost: chcą wyjechać, żeby dać sobie szansę na znalezienie partnera, niektórzy nie ukrywają także, że chodzi im wyłącznie o dwa tygodnie niezobowiązującego seksu.

Single nie chcą także się bać. "Co mi z takiego zwiedzania, kiedy każde wyjście wieczorem okupione będzie strachem przed samotnym łażeniem po ciemnych uliczkach? Mam siedzieć wieczorem w hotelu? To samo mogę robić w domu" - pisze Mary na forum dotyczącym Club Medu. Dlatego zagraniczne oferty przewidują takie zorganizowanie czasu, aby ich klienci byli zadowoleni, zajęci i bezpieczni. W Polsce próżno szukać ofert, w których nasz czas będzie tak doskonale zorganizowany.

wakacje dla singli, pokój, łózko, hotel wakacje dla singli, pokój, łózko, hotel Fot. Shutterstock

Wakacje singla. Magiczne słowo: dokwaterowanie. A można inaczej

Śledząc oferty dla singli można dojść do wniosku, że mimo wszystko polskie biura podróży zaczęły "pomagać" singlom w poznaniu ludzi, oferując przy wycieczkach narciarskich i objazdowych tak zwane "dokwaterowanie". Oznacza to, że jeśli na wybranej przez nas wycieczce trafi się jeszcze jedna samotnie podróżująca istota, to można zamieszkać z nią w jednym pokoju i obniżyć koszty podróży. Niestety zawsze jest to strzał w ciemno. Jeśli bardzo chcemy wybrać się na urlop w towarzystwie, możemy polegać jedynie na forach internetowych "szukam towarzysza podróży", gdzie dzieląc się planami i zainteresowaniami, można mieć nadzieję na znalezienie bratniej duszy dowolnej płci. Budujące jest to, że wielu osobom taki plan sprawdza się doskonale, co pokazują liczne relacje na forach.

 

W naszym kraju singiel nadal traktowany jest po macoszemu, choć teoretycznie wszyscy zdają się dostrzegać supertrend. Patrząc jednak na oferty dla singli, dochodzi się raczej do wniosku, że w Polsce to moda z przymrużeniem oka - przynajmniej ze strony operatorów (bo raczej nie ich zniechęconych klientów). Dość spojrzeć na oferty z Anglii, Francji, Włoch, Hiszpanii, w zasadzie dowolnego kraju europejskiego. Tam styl życia preferowany przez osoby niezwiązane nie stanowi już żadnego novum, a biura są świetnie przygotowane do zapewnienia singlom atrakcyjnych wakacji, bez stosowania półśrodków. Począwszy od naprawdę interesujących ofert sylwestrowych w stolicach najbarwniejszych krajów świata, przez dwutygodniowe wczasy pod palmami, a na ekstremalnych wyprawach w najdalsze zakątki planety skończywszy.

Kto chce spróbować jednej z takich ofert, powinien zerknąć chociażby na stronę solosholidays.co.uk - naprawdę jest w czym wybierać (najdroższa wycieczka w ofercie biura kosztuje ok. 14 tys. zł., do Londynu można dolecieć liniami Wizz Air już za 400 zł w dwie strony). Prawdą jest jednak, że dla większości singli takie ceny są zwyczajnie nieosiągalne i można tylko z zazdrością popatrzeć na to, jak radzą sobie inni.

Co więc nam pozostaje? Ponowić apel do biur podróży o to, by zainteresowały się wszystkimi swoimi klientami, sięgając do pomysłów zagranicznej konkurencji i biorąc równocześnie pod uwagę polskie możliwości finansowe. Żeby w kolejnym sezonie wakacyjnym polscy single mieli z czego wybierać. Oczywiście są tacy, którzy uwielbiają wyjeżdżać sami. I doskonale sobie poradzą. Ale czas chyba zadbać i o tych, którzy chcieliby, aby ktoś pomógł im w dobrej organizacji czasu i uwolnił od wieczoru z książką w hotelu. Bo coraz więcej jest osób, które tego pragną i gotowe są za to - choćby i słono - zapłacić.

Zobacz także:

Top 8. Najlepsze kierunki dla singli

Więcej o: