Brytyjczycy opuszczają swoją stolicę

Prawie 1,8 mln ludzi z zagranicy zamieszkało w Londynie w ciągu ostatnich 10 lat. Z kolei Brytyjczycy uciekają ze swojej stolicy. Od 1998 roku aż dwa miliony z nich przeprowadziły się stąd na prowincję.

Z badań prowadzonych przez Bank of Scotland wynika, że Londyn jest jedynym regionem w Wielkiej Brytanii, który w ciągu ostatniej dekady doświadczył zmniejszenia brytyjskiej populacji o prawie 350 tys. osób. Wynika to z faktu, że prawie dwa miliony rodowitych mieszkańców Wysp znalazło sobie miejsce w innych regionach UK, a 1,6 mln przyjechało z prowincji do stolicy.

 

Mimo tego Londyn jest miastem coraz bardziej zaludnionym. Dzieje się tak za sprawą osiedlających się tutaj imigrantów z całego świata. Od 1998 roku do połowy 2007 zamieszkało w stolicy o prawie 1,8 mln obcokrajowców więcej niż z niej wyjechało.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, włącznie z proporcją zgonów i urodzeń oraz migracją wewnętrzną, w ciągu 10 lat populacja londyńczyków wzrosła jedynie o 370 tys. osób.

 

"Obecnie jedna trzecia pracowników w Londynie to cudzoziemcy" - powiedział gazecie "The Daily Telegraph" John Philpott, główny ekonomista Chartered Institute of Personnel and Development.

 

Jego zdaniem trend ten może się jednak wkrótce odwrócić. Za masową emigrację Brytyjczyków z Londynu odpowiadały głównie wysokie ceny nieruchomości. W ciągu ostatniej dekady zostały one wywindowane do takiego poziomu, że na posiadanie własnego domu pozwolić sobie mogło coraz mniej mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii.

 

Obecnie za sprawą kryzysu na rynku ceny mieszkań znacznie spadły. Z jednej strony stać na nie coraz więcej osób, z drugiej - osobom, które mieszkania już posiadają, nie za bardzo opłaca się je sprzedawać.

 

Według danych Bank of Scotland, najpopularniejszym regionem wśród ludzi migrujących z jednego miejsca na Wyspach do innego okazuje się południowa-wschodnia Anglia, gdzie populacja netto wzrosła o ponad 550 tys. osób. Prawie 2,2 mln ludzi przeniosło się tutaj, podczas gdy 1,7 mln się stąd wyprowadziło. Drugim w kolejności miejscem, gdzie migrujący osiedlali się najczęściej, jest Anglia południowo-zachodnia (wzrost o 514 tys. osób netto).

 

Spadek populacji odnotowano jedynie w północnych regionach Anglii. Coraz więcej Brytyjczyków wybiera za to Szkocję, gdzie w ciągu dekady przybyło prawie 158 tys. rodowitych mieszkańców Wysp (542 tys. z nich się tutaj osiedliło, a tylko 385 tys. stąd wyjechało).

 

Tekst z serwisu: