Holandia chce walczyć z wizerunkiem narkotykowej mekki

Holendrom nie podoba się opinia na temat ich ojczyzny, jako gorącego miejsca dla turystyki narkotykowej. Tamtejszy rząd walcząc z tą reputacją oraz rosnącą przestępczością, chce wrócić do istoty legalizacji np. marihuany - jej dostępności i używania tylko w specjalnych lokalach.
Jądrem problemu jest przestępczość i problemy związane ze sprzedażą. Musimy wrócić do tego, co było: używania w lokalach, dla tych, którzy chcą używać - mówi Ivo Opstelten, Minister Bezpieczeństwa Publicznego i Sprawiedliwości.

Coraz więcej ograniczeń

Holenderskie miasta leżące na granicy z Niemcami i Belgią już wprowadzają ograniczenia, a Maastricht ma prawo odmówić turystom prawa wejścia do "coffeeshopów", w których sprzedaje się i używa narkotyków. Dzięki temu miasta te już zaobserwowały spadek nie tylko przestępczości, ale również korków ulicznych. Turyści nadal mogą korzystać z 223 "coffeshopów" w Amsterdamie i posiadać do pięciu gramów marihuany czy haszyszu.