Niemcy. Wakacje z dziećmi w Holm

Ogród Ellerhoop w Holm to tysiące roślin na 17 hektarach to raj dla przyrodników i marzycieli, dla najstarszych i najmłodszych
Gdy znajomi mieszkający w Holm pod Hamburgiem zaproponowali nam wycieczkę do ogrodu w Ellerhoop, bardzo się ucieszyłam. Ale po chwili zwątpiłam, czy będzie to ciekawe dla mojej dwuletniej córki Marty i dla Kuby, siedmioletniego syna przyjaciół.

Ogród Ellerhoop w Holm

Już sama trasa z Holm do Ellerhoop jest przeżyciem dla ogrodników i wielbicieli ogrodów. Prowadzi bowiem przez powiat Pinneberg, serce niemieckiego zagłębia szkółkarskiego. Jak okiem sięgnąć, ozdobne drzewka, krzewy, byliny, ogrody specjalistyczne, parki pełne botanicznych osobliwości i ciekawostek.

Najładniejszą wsią w powiecie jest Ellerhoop o historii liczącej 650 lat. Mieszka w niej ok. 1,3 tys. osób, a rocznie odwiedza ją niemal sto razy więcej turystów. To arboretum Ellerhoop-Thiensen od ponad pół wieku przyciąga dendrologów, botaników, marzycieli i romantyków. Wielu z nich przywozi ciekawostki z całego świata. Dzięki temu na 73 ha rosną dziesiątki tysięcy roślin.

Park powstał w 1956 r. jako szkółka przy firmie ogrodniczej Thimm & Co. Na pomysł wpadł Erich Frahm, jeden z jej właścicieli, kolekcjoner ciekawych roślin. Świetnie rozwijała się współpraca szkółkarzy z dendrologiem Gerdem Krüssmannem, który ze swoich podróży przywoził przyjaciołom roślinne prezenty. Jednym z nich jest klon cynamonowy (Acer griseum ), największy w Niemczech okaz z łuszczącą się rudą korą. 30 lat temu arboretum wykupiły władze powiatu i postanowiły przyciągnąć turystów. Nad jego rozbudową i nową koncepcją pracował prof. Hans-Dieter Warda, który do dziś jest jego szefem. Dzięki jego determinacji park powiększono z 3,5 do 17 ha.

***

Samochód zostawiamy na parkingu przy centrum edukacyjnym kształcącym przyszłych ogrodników, architektów zieleni i szkółkarzy. Dbałość o zieleń widać na każdym kroku. Obsadzony drzewkami parking wyłożony jest ażurowymi płytami obsianymi trawą. Do arboretum prowadzi wielka rustykalna brama. Tuż za nią - piękny masywny budynek z 1664 r., z przysadzistym dachem i niewielkimi oknami. Stoi w ogrodzie pełnym ziół, krzewów owocowych, warzyw i kwiatów. Pysznią się tu szachownice cesarskie, delikatne kwiaty serduszki, latem rudbekie i malwy.

Dzieci ciągną nas nad staw - to serce ogrodu i jego wielka atrakcja. Latem kwitną tu setki egzotycznych lotosów orzechodajnych (Nelumbo nucifera ). Obok niezwykły zagajnik z najstarszymi roślinami: są skrzypy, paprocie, miłorzęby, araukarie, a nawet mamutowiec. Siedmioletniego Kubę zainteresowały cypryśniki błotne rosnące w wodzie, które wytwarzają pneumatofory (korzenie powietrzne) - dzięki nim korzenie mogą oddychać w środowisku podmokłym, a nawet całkowicie zalanym wodą.

Z gąszczu wyłania się naturalnej wielkości model dinozaura (zdjęcie obowiązkowe!) - to początek ścieżki edukacyjnej dla najmłodszych. Na tablicach przedstawiono ciekawą, liczącą ponad 30 mln lat historię rozwoju roślin. Obok ścieżki kolekcja skamielin - kamienie z odciskami pradawnych zwierząt i roślin, amonity, otwornice, skamieniałe drewno. Ogromne wrażenie robi błękitny granit Azul Macaubas z Brazylii, który ma 1,5 mld lat!

Zachwycają kolory i ogromne połacie kwitnących łąk. Nigdzie nie widziałam tak wielkiego terenu obsadzonego białymi narcyzami wonnymi. Na łąki nie wolno wchodzić, bo właśnie kiełkują m.in. maki, chabry i trybule leśne, które zastąpią wiosenne rośliny cebulowe. Przez cały rok jest tu więc kolorowo. Z gęstwiny rzadkich drzew i kwitnących rododendronów przechodzimy do części ogrodu z oszałamiającą aleją glicyniową. Nad krętą ścieżką stoi szpaler metalowym pergoli, z których zwisają grona fioletowych kwiatów.

W parku jest też tradycyjny ogród różany, wrzosowisko, ogród purpurowy z bordowymi taflami szkła, w których odbijają się promienie słońca, energetyczny ogród żółty z morzem bratków i żonkili, ogród biały. Wiosną mieni się błękitem niezapominajek i bratków, różem stokrotek i tulipanów. A nad nimi chmury różowo kwitnących drzew.

Prawdziwym rarytasem i oczkiem w głowie dyrektora jest kolekcja piwonii. Rośnie ich tu blisko tysiąc, niektóre odmiany przyjechały aż z Chin. Są piwonie krzewiaste, delikatne o liściach cieniutkich jak niteczki, chińskie z kwiatami jak wielkie pompony. Między nimi strzelają w niebo ostróżki. Późnym latem zakwita pole hortensji.

***

Dla spragnionych odpoczynku od miejskiego zgiełku przygotowano kilka wnętrz ogrodowych zamkniętych żywopłotami, z szemrzącymi fontannami. Można usiąść na wygodnej ławce czy krzesełku, poczytać książkę, posłuchać ptaków. Jest też piękny ogród chiński z charakterystyczną suchą rzeką, głazami ułożonymi według zasad feng shui, strzyżonym bukszpanem i bramą księżycową. Obowiązkowa jest wizyta w szklarni z kameliami. Niewielkie pomieszczenie tonie w kaskadach eleganckich kwiatów. A jak pachnie! Wiosną ustawiają się długie kolejki przed wejściem, ale warto postać kilka minut, bo kamelia potrafi urzec nawet najbardziej obojętnych. Jesienią królują tu trawy, astry i klon czerwony. Są też tereny poświęcone roślinom mięsożernym i użytkowym (warzywnik), największa w Niemczech kolekcja jabłoni ozdobnych i wiśni, a nawet mała winnica.

***

Dzieci wcale się nie nudzą. Oprócz tradycyjnego placu zabaw z huśtawkami, piaskownicą i zjeżdżalniami czeka na nie bursztynowy domek (świat ogląda się przez ściany i dach z bursztynu). Jest też piramida obsadzona ziołami, ścieżka edukacyjna dla ciekawskich i prawdziwy raj dla odważnych - bambusowy labirynt i wieża widokowa. Również niewidomi mogą uznać to miejsce za swoje. Specjalnie dla nich przygotowano ekspozycję roślin, które można "oglądać" rękami i poznawać węchem. Tutaj nie tylko nie ma tabliczek "Proszę nie dotykać", ale wręcz przeciwnie - wszystkiego można dotykać, wszystko wąchać, smakować. W powietrzu unoszą się zapachy - od słodkiego miodowego, po woń zgnilizny (tak pachną obrazki plamiste). Wystarczy rozetrzeć w dłoni liść, by zapachniało miętą, kamforą, terpentyną. Informacje na tabliczkach są napisane brajlem, a wzdłuż podwyższonych rabat ustawiono metalowe szyny, by ułatwić niewidomym orientację w przestrzeni.

Opuszczając park, wstępujemy do kawiarenki na lody, a w sklepiku kupujemy na pamiątkę rośliny. Żółty liliowiec, który podarowałam koleżance, pięknie wygląda w jej ogrodzie.

Dojazd - z Hamburga na północ autostradą 23 w stronę Elmshorn (27 km). Ogród otwarty codziennie, w sezonie - godz. 10-19, jesienią i zimą - od 9 do zmroku. Wstęp wolny, ale stowarzyszenie zarządzające arboretum prosi o datki - dorośli 5 euro, dzieci 2, zwiedzanie grupowe z przewodnikiem - 3,5/os.

www.ellerhoop.de