Rzym. Spacerownik: Piazza Venezia, Kapitol, fora cesarskie cz. 1

Piazza Venezia - Palazzo Venezia - via del Corso - Palazzo Bonaparte - Palazzo Grazioli - kościół San Marco - Palazzo Pecci Blunt - Cordonata - Kapitol - pomnik Marka Aureliusza - Palazzo Senatorio - Muzea Kapitolińskie: Palazzo Nuovo, Palazzo dei Conservatori.
CZAS: ok. 2 godz. + ok. 3 godz. na Muzea Kapitolińskie

Staniemy oko w oko z rzymskimi władcami. Zobaczymy, skąd przemawiał do tłumów Mussolini. Na Kapitolu spotkamy się z całą kohortą cezarów: łże-artystą Neronem, bratobójcą Karakallą. Apotemnapijemy się Frascati.

Start: Piazza Venezia

Rozpoczynamy wędrówkę po Rzymie na Piazza Venezia (plac Wenecki). To jeden z symboli miasta. Jego nazwa pochodzi od znajdującego się tu Palazzo Venezia (Pałac Wenecki), od II połowy XVI wieku ambasady Republik Weneckiej przy Państwie Kościelnym. Plac miał wtedy jednak zupełnie inny wygląd niż dziś - w 1878 roku rząd Republiki Włoskiej podjął decyzję o budowie Vittoriano , monumentalnego pomnika zmarłego właśnie króla Wiktora Emanuela II, pierwszego monarchy zjednoczonych Włoch. Wymusiło to wiele przekształceń urbanistycznych. Przeniesiony został m.in. tzw. palazzetto (pałacyk) di Venezia, który dziś możemy zobaczyć na południowo zachodnim rogu placu, obok kościoła San Marco - przedtem stał bliżej Kapitolu. Całkowicie zburzona została zabudowa placu od strony wschodniej (tj. naprzeciw Palazzo Venezia), w tym słynny Palazzo Torlonia, powstały według projektu Carla Fontanyw II połowie XVII wieku. Runęły także inne domy, z których wiele pochodziło z wieku XVI i które stały wzdłuż zaułków łączących znacznie mniejszy wtedy plac z dzielnicami Monti i Trevi. Do placu prowadzi od północy via del Corso, jedna z najbardziej znanych ulic Rzymu, a dziś dodatkowo centrum turystyczno-handlowe i miejsce tradycyjnych niedzielnych spacerów rzymian (passegiata), choć coraz mniej spotkać tu można mieszkańców miasta, a coraz więcej turystów.

Via del Corso

O pałacach przy via del Corso wspominamy przy okazji innych wycieczek, ale warto się przejść całą jej długością, by podziwiać fasady pałaców. Jest tu rzadkie ich nagromadzenie, bo dom przy tej ulicy stanowił o prestiżu i dumie rodziny go posiadającej. Już w starożytności była to ważna arteria komunikacyjna miasta; nazywano ją via Lata (ulica Szeroka). Via del Corso nazwana została dopiero w 1466 roku na cześć tradycyjnie organizowanych tu gonitw (corso) końskich, które zakazane zostały dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy to na oczach włoskiej królowej Margarity zginął pod kopytami koni młody chłopak przechodzący na drugą stronę ulicy. O via del Corso specjalnie dbał papież Aleksander VII z rodu Chigich, czego liczne ślady w postaci herbów rodziny podziwiać możemy do dziś na rozmaitych budynkach wzdłuż ulicy. W 1854 roku ulica została oświetlona latarniami gazowymi.

Palazzo Bonaparte, Palazzo Grazioli

Na rogu via del Corso i Piazza Venezia znajduje się XVII-wieczny Palazzo Bonaparte , w którym przez wiele lat, również po śmierci syna, mieszkała matka cesarza Francuzów - Letizia. Siadywała na małym, widocznym do dziś drewnianym balkoniku i obserwowała to, co dzieje się na ulicy. Kawałek dalej, na via del Plebiscito (pod numerem 102), Palazzo Grazioli , który może nie zwróciłby naszej uwagi, gdyby nie stojący przed nim stale liczni wartownicy. Mieszka tu magnat medialny i wielokrotny (także obecny) premier Włoch Silvio Berlusconi.

Palazzo Venezia

Stojący po zachodniej stronie placu Palazzo Venezia został zbudowany w latach 1455- -1464. Jeden z pierwszych renesansowych pałaców w Rzymie. Przeznaczony był na rezydencję kardynała Barbo, który go znacznie rozbudował, kiedy został papieżem (Paweł II). Kolejni właściciele (w tym od 1574 roku Republika Wenecka, od 1797 państwo francuskie, a od 1814 - austriackie) przebudowywali pałac. Przeszedł gruntowną rekonstrukcję, kiedy w 1916 roku skonfiskowało go państwo włoskie. Od 1929 roku rezydował w nim Mussolini - najpierw miał tu jedynie swoje biura, później - po nieformalnej separacji z rodziną i żoną Rachelą - również tu zamieszkał. Z małego balkonu wychodzącego na plac wygłaszał płomienne przemówienia. Dziś w pałacu mieszczą się przestrzenie muzealne i instytucje o charakterze historyczno-naukowym.

Muzeum w Palazzo Venezia

Muzeum w Palazzo Venezia (WT.-NIEDZ. 8.30-19.00, BILETY 4 LUB 2 EURO) zajmuje pomieszczenia tytularnych kardynałów w znajdującym się obok kościele San Marco (św.Marka). Purpuraci zajmowali je bez przerwy od 1564 do 1797 roku. Muzeum mieści kolekcję malarstwa z poszczególnych regionów Włoch z okresu od XIII do XVI wieku. Kolekcja szkoły z Wenecji Euganejskiej (Veneto) zawiera m.in. gotyckie obrazy Veneziana, Gentilego da Fabriano, Giorgionego (podwójny portret) czy Pisanella (np. głowa młodej dziewczyny - prawdopodobnie fragment dekoracji malarskiej pałacu książęcego w Mantui). Region Emilii i Romanii reprezentują przede wszystkim dzieła szkoły ferraryjskiej. Lacjum, Umbria i Marche - to głównie dzieła o charakterze sakralnym, często pochodzące z kościołów tych regionów. Ze szkoły toskańskiej muzeum zgromadziło dzieła tak wybitnych artystów jak Lorenzo Monaco czy Benozzo Gozzoli. Muzeum gości również kolekcje prywatne przekazane tu w depozyt, np. kolekcję Ruffa di Motta Bagnara. Z kolei w Sali Altoviti znajdują się wspaniałe freski (niedawno odrestaurowane) autorstwa Giorgia Vasariego - wszechstronnego artysty i ojca historii sztuki, autora klasycznych Żywotów najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów. W kolejnej sali znajduje się kolekcja pasteli, tu m.in. miły dla oka Polaków portret Marii Leszczyńskiej, żony Ludwika XV, króla Francji. W muzeum mieści się też imponująca kolekcja ceramiki i porcelany, w tym cenne egzemplarze z manufaktury Capodimonte z XVIII wieku i z innych czołowych manufaktur europejskich (inna część kolekcji obejmuje porcelanę wschodnią). Kolejna wystawa to zbiór 113 rzeźb i reliefów z brązu, w tym Donatella czy Berniniego.

Kościół San Marco

Kościół San Marco powstał w IV wieku; przebudowany w 792, a potem w 833 roku. Do kolejnej przebudowy doszło w II połowie XV wieku, następnej - w XVII. Kampanila (czyli dzwonnica, widoczna z dziedzińca Palazzo Venezia) pochodzi z XII wieku. XV-wieczną fasadę zbudowano z trawertynu pochodzącego z Koloseum i Teatru Marcellusa. Atrium z lapidarium, na które składają się paleochrześcijańskie tablice nagrobne, prowadzi nas do wnętrza, gdzie renesansowa czystość linii miesza się z barokowymi dodatkami. Kasetonowy sufit jest w Rzymie jednym z dwóch, obok tego w Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Boskiej Większej), przykładów takich dzieł z XV wieku. Posadzka z elementami w stylu Cosmatich również pochodzi z XV wieku. W bocznych nawach - kaplice z cennymi obrazami: w pierwszej po prawej Zmartwychwstanie Palmy Młodszego, w trzeciej - Pokłon królów Carla Maratty. Obok schodów prowadzących do prezbiterium- nagrobek Leonarda Pesaro, dzieło Antonia Canovy. W kaplicy Najświętszego Sakramentu (w końcu prawej nawy) autorstwa Pietra da Cortona mieści się obraz św. Marka - papieża namalowany przez Melozza da Forli. W absydzie - mozaika z IX wieku przedstawiająca Chrystusa, św.Marka, Agapita i Agnieszkę po prawej oraz św. Felicissimusa, Marka Ewangelistę i Grzegorza IV (z kwadratową aureolą - na znak, że osoba żyje) z modelem kościoła po lewej. Na łuku triumfalnym mozaiki z tego samego okresu z Chrystusem i symbolami ewangelistów. Z kościoła wychodzimy na placyk, gdzie po prawej stronie możemy podziwiać jedną z "figur mówiących", choć mniej znaną niż Il Pasquino czy Il Babuino. Jest to Madama (Jaśnie Pani) Lucrezia , której imię pochodzi prawdopodobnie od Lukrecji d'Alagno, przyjaciółki Alfonsa d'Aragona i Pawła II. To starożytna figura przedstawiająca egipską boginię Izydę.

Palazzo Pecci Blunt

Przechodząc przez mały park pośrodku ronda i kierując się w stronę schodów prowadzących na Kapitol (o nich za chwilę), mijamy na Piazza d'Aracoeli po prawej stronie małą fontannę (autorstwa Giacoma della Porta), a dalej Palazzo Pecci Blunt. Kiedyś należał m.in. do wpływowych rodzin Albertonich (bł. Ludwikę Albertoni uwiecznił w postaci posągu Bernini w kościele San Francesco a Ripa), Ruspolich i Fanich. Zanim pałac kupiła rodzina papieża Leona XIII - Pecci, należał do potężnej w średniowieczu rodziny Malatestów, panów Rimini nad Adriatykiem. Ostatni potomkowie Malatestów, którzy mieszkali w tym pałacu, żenili się z Polkami. Francesco Maria Malatesta poślubiłwWarszawie w1854 roku Dorotę z Jabłonowskich Krasińską, a ich syn Sigismondo ożenił się w 1884 roku z Emmą Plater-Zyberk. Niestety, rozrzutny tryb życia tej pary doprowadził rodzinę do bankructwa. Jak pisała we wspomnieniach krewna lekkomyślnej Polki, z rodziny Czetwertyńskich, "ciocia Emma przyjmowała gości w tym palazzo, ubrana zawsze w tę samą kremową opończę do ziemi - podobno nie miała nic innego do ubrania". W pałacu do dziś zachowało się wiele wspaniałych manierystycznych fresków.

Cordonata

Na Kapitol prowadzą nas wspaniałe schody (tzw. Cordonata) projektu Michała Anioła Buonarrotiego). U ich podnóża leżą dwa egiptyzujące bazaltowe lwy (pochodzą ze starożytnej świątyni Serapisa i Izydy na Polu Marsowym) zdobiące fontanny autorstwa Giacoma della Porta. Po lewej stronie, w ogrodzie pomnik Coli di Rienzo z końca XIX wieku. Schody prowadzące na Kapitol oraz dwa boczne pałace - stojący po lewej od wejścia Palazzo Nuovo i po prawej - Palazzo dei Conservatori - zaprojektował Michał Anioł w 1555 i 1568 roku. Wejścia na plac strzegą dwie ogromne figury Dioskurów (Kastora i Polluksa) z końmi, pochodzące z epoki późnego cesarstwa i znalezione w okolicy Monte Cenci, gdzie stała ich świątynia. Z kolei statuy cesarza Konstantyna i jego syna Konstancjusza II pochodzą z Term Konstantyna i zostały tu sprowadzone w XVII wieku. Dynamiczny wzór na płytach posadzkowych placu wykonany został dopiero w 1940 roku, ale według XVI-wiecznego projektu; prowadzi on na środek placu, gdzie stoi pomnik Marka Aureliusza przeniesiony tu z woli papieża Pawła III - Farnese sprzed Lateranu.

Pomnik Marka Aureliusza

Pomnik, który widzimy, jest jedynie kopią - w 1990 roku oryginał z II wieku został przeniesiony do środka Muzeów Kapitolińskich, by nie narażać go na zanieczyszczenia atmosferyczne. Monumentowi udało się przetrwać wczesnośredniowieczny religijny zapał mieszkańców Italii w przetapianiu wszelkich śladów "pogańskiej przeszłości" - na szczęście byli przekonani, że przedstawia on cesarza Konstantyna, pierwszego cesarza chrześcijańskiego. Pewna legenda głosi, że kiedy pomnik na nowo pokryje się złotem, będzie to znak zbliżającego się końca świata, a koń zapowie Sąd Ostateczny. Tak istotna rola przypisywana Markowi Aureliuszowi i jego koniowi nie przeszkodziła Coli di Rienzo przekształcić pomnika w fontannę. Podczas któregoś z miejskich festynów przez niego organizowanych z jednego z nozdrzy konia płynęło wino, a z drugiego woda. Pomnik służył też za szubienicę jednemu z rebelianckich prefektów miasta. Jednak to raczej nie owe barwne historie, tylko uroda pomnika sprawiła, że stał się on wzorem dla duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena (niezwykle popularnego w pierwszej połowie XIX wieku), autora pomnika księcia Józefa Poniatowskiego, który do dziś stoi w Warszawie przed Pałacem Radziwiłłów (Namiestnikowskim, dziś Prezydenckim).

Kapitol

Kapitol jest chyba najważniejszym wzgórzem Rzymu. Tu znajdowały się najstarsze świątynie (np. Jowisza Feretriusa, założona według legendy przez samego Romulusa, i słynna świątynia Jowisza Kapitolińskiego z VI wieku p.n.e.). Po wielu pożarach, które w I w n.e. zniszczyły budynki położone na Kapitolu, wzgórze zostało uporządkowane za cesarza Domicjana (panował w latach 81-96), ale pod koniec starożytności właściwie opuszczone. Na ruinach świątyni Junony Monety (tu, według niektórych źródeł, znajdowała się mennica - stąd słowo moneta) powstał kościół Santa Maria in Aracoeli, a na ruinach Atrium Libertatis (w starożytnym Rzymie siedziby cenzorów) - Palazzo Senatorio (Pałac Senatorski). Dopiero projekt Michała Anioła przywraca Kapitolowi centralną rolę w mieście, choć odwraca jego historyczne ustawienie. W starożytności zwrócony był ku Forum Romanum, a dziś - ku Piazza Venezia i via del Corso. Z Kapitolu nadal rozciąga się jednak wspaniały (imponujący szczególnie w nocy) widok na Forum.

Palazzo Senatorio

Położony naprzeciw schodów Palazzo Senatorio powstał w średniowieczu jako forteca rodziny Corsich. Przebudowany w XVI wieku zgodnie z projektem Michała Anioła (przez Giacoma della Porta i Girolama Rainaldiego) zachował charakter obronny. Z tej pierwotnej wersji pozostały już tylko wejściowe podwójne schody i drzwi wejściowe. W niszy statua Minerwy przerobiona na boginię Roma oraz figury symbolizujące Tybr i Nil pochodzące z Term Konstantyna. Kampanila z zegarem pochodzi z XVI wieku. W pałacu (którego nie można zwiedzać) rezyduje burmistrz Rzymu i rada miejska, która zbiera się w sali Juliusza Cezara (nazwa od znajdującej się tu jego wielkiej statuy). Pałac Senatorski miał swój wątek polski. Mieściło się tu kasyno oficerskie Legionów Dąbrowskiego (powołanych 9 stycznia 1797 roku w Mediolanie), a także kwatera szefa sztabu gen. Karola Ottona Kniaziewicza. 8maja 1798 roku senat rzymski wręczył Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu sztandar turecki z bitwy pod Parkanami oraz pałasz turecki, swego czasu ofiarowane bazylice w Loreto przez króla Jana III Sobieskiego. W pałac (po lewej stronie) wkomponowane są średniowieczne wieże Bonifacego IX , pochodzące z przełomu XIV i XV wieku. Tu też pozostałości po Atrium Libertatis; w średniowieczu budynek przekształcono w więzienie. Jest on doskonale widoczny od strony Forum Romanum. Palazzo dei Conservatori i Palazzo Nuovo zaprojektował Michał Anioł (pierwszy wykończyli Guido Guidetti i Giacomo della Porta, drugi - Girolamo i Carlo Rainaldi. Dziedziniec Palazzo dei Conservatori zdobi gigantyczna głowa Konstantyna oraz niektóre kończyny z jego pomnika - wszystkie pochodzą z 12-metrowej statuy cesarza mieszczącej się kiedyś w absydzie bazyliki Maksencjusza.

Muzea Kapitolińskie

W pałacu tym mieści się wejście do Muzeów Kapitolińskich - jednych z najwspanialszych w Rzymie i z pewnością obowiązkowego przystanku dla wszystkich, którzy interesują się sztuką starożytną, choć muzea te mają do zaoferowania znacznie więcej. Jest to najstarsze na świecie muzeum otwarte dla publiczności. Zalążek kolekcji pochodzi z donacji papieża Sykstusa IV - della Rovere (m.in. Wilczyca Kapitolińska, głowa Konstantyna) i późniejszych: Leona X -Mediciego i Piusa V - Ghislieriego. Skokiem jakościowym dla niej było zakupienie kolekcji po kard. Alessandro Albanim w połowie XVIII wieku. W 1734 roku Klemens XII - Corsini otwiera w Palazzo Nuovo stałą ekspozycję. W 1876 roku na sale wystawowe przeznaczono też Palazzo dei Conservatori.

Przez ten właśnie pałac wchodzi się dziś do muzeum (WT.-NIEDZ. OD 9 DO 20; 6,5; 4,5 EURO). Na górę prowadzi imponująca klatka schodowa z reliefami z czasów Hadriana i Marka Aureliusza (pierwszy panował w latach 117-138, drugi - 161- -180). Przedstawiają one m.in. tego drugiego cesarza w otoczeniu kapłanów na tle świątyni Jowisza oraz triumfalnie przybywającego na Kapitol. Na I piętrze znajduje się tzw. Appartamento dei Conservatori z amfiladą reprezentacyjnych sal, w których mieszczą się interesujące zbiory sztuki.

Pierwsza na tym piętrze jest sala Horacjuszy i Kuriacjuszy z freskami Cavaliera d'Arpino przedstawiającymi sceny z rzymskiej mitologii, jak np. walki Horacjuszy z Kuriacjuszami czy porwanie Sabinek. Dwie imponujące statuy to Urban VIII - Barberini (autorstwa Berniniego) i Innocenty X - Pamphilj (Alessandra Algardiego). To w tej sali zostały 25 marca 1957 roku podpisane traktaty rzymskie ustanawiające Wspólnoty Europejskie (dzisiejszą Unię Europejską), jak i traktat konstytucyjny Unii (który nigdy nie wszedł w życie, odrzucony m.in. przez referendawe Francji i w Holandii i którego okrojoną wersję znamy pod nazwą traktatu lizbońskiego). Kolejna sala - kapitanów (generałów wojsk papieskich, w tym słynnego Marcantonia Colonny - zwycięzcy spod Lepanto), których popiersia stoją pod ścianami; freski z XVI wieku są autorstwa Tommasa Lauretiego. W kolejnej sali ("triumfów") kilka brązów z epoki rzymskiej - w tym słynny posąg chłopca wyciągającego sobie cierń ze stopy. W kolejnej sali najbardziej znany symbol Rzymu - Wilczyca Kapitolińska do niedawna uchodząca za arcydzieło etruskiej sztuki odlewniczej z V wieku p.n.e. (mniej więcej dziesięć lat temu pojawiła się poważna hipoteza, że rzeźba pochodzi z okresu średniowiecza). Bliźniacy pijący wilcze mleko zostali dodani dopiero w epoce renesansu. W kolejnych salach freski, piękne drewniane plafony i arrasy, inne rzymskie rzeźby, ale też zabytki sztuki egipskiej czy etruskiej. Znajduje się tu też tablica poświęcona Marysieńce Sobieskiej, która spędziła w Rzymie wiele lat po śmierci męża, Jana III (ufundowana w podzięce za to, że miała skłonić go do wyprawy wiedeńskiej).

Z Appartamento dei Conservatori wychodzimy do ukończonej w 2006 roku nowoczesnej sali - tu m.in. oryginał pomnika Marka Aureliusza ze 176 roku, a także pozostałości po świątyni Jowisza Kapitolińskiego. Mieszcząca się w tym samym pałacu pinakoteka, ufundowana w połowie XVIII wieku, pochodzi w głównej mierze z kolekcji markiza Sacchettiego i Piusa Sabaudzkiego. Są tu obrazy od średniowiecznych po XVIII- -wieczne. Pierwsze sale zawierają głównie starsze dzieła, m.in. takich malarzy jak: Benvenuto Garofalo, Francesco Francia, Dosso Dossi (Święta rodzina), Gentile Bellini, Veronese, Palma il Vecchio, Tycjan (Chrzest Jezusa), Lorenzo Lotto, Caravaggio (Św. Jan Chrzciciel), Tintoretto, Rubens, Zuccari, Van Dyck, Guido Reni, Domenichino (Sybilla z Cumae), Lanfranco, Guercino (Pogrzeb i chwała św. Petroneli) czy Poussin. Oddzielna sala poświęcona jest architektowi i autorowi fresków Pietrowi da Cortona - tu w roli autora obrazów olejnych. W tej części muzeum mieści się też kolekcja cennej porcelany, m.in. miśnieńskiej i z manufaktury w Neapolu (Capodimonte). W tym samym pomieszczeniu zbiór małych obrazów Gaspara Vanvitellego z widokami Rzymu z przełomu XVII i XVIII wieku. Pinakoteka kapitolińska to obok tej watykańskiej, Galerii Borghese i Galerii Barberini z pewnością najlepsza kolekcja malarstwa w mieście. Najbardziej znana część Muzeów Kapitolińskich znajduje się w Palazzo Nuovo - to m.in. wspaniała kolekcja rzymskich rzeźb, z których wiele znanych jest z podręczników historii Rzymu i historii powszechnej. Prowadzi do niego z Palazzo dei Conservatori podziemny korytarz.

Palazzo Nuovo

W atrium Palazzo Nuovo ogromna statua Marsa; na piętrze - galeria z wieloma rzeźbami, jedna z nich to Amor trzymający łuk, rzymska kopia oryginału Lizypa. W dwóch małych pomieszczeniach znajdują się: w Sali Gołębi słynna mozaika z czterema pijącymi z naczynia gołębiami (pochodzi z Willi Hadriana w Tivoli); w Gabinecie Wenus - słynna Wenus Kapitolińska , rzymska marmurowa kopia greckiego oryginału z III wieku p.n.e. Sala Cesarzy mieści 65 popiersi rzymskich władców - sprawdzian naszej znajomości historii starożytnej. W Sali Filozofów - 79 popiersi filozofów, poetów, lekarzy, mówców, historyków - elity intelektualnej świata starożytnego. W tzw. Salonie I m.in. figury z czarnego marmuru: centaura śmiejącego się i centaura płaczącego, a także rannej Amazonki - znowu kopia greckiego oryginału. W Sali Fauna - wyrzeźbiony w czerwonym marmurze śmiejący się Satyr unoszący kiść winogron, a w Sali Umierającego Galla - rzeźba przedstawiająca umierającego żołnierza galijskiego - jedna z najbardziej fascynujących i wzruszających rzeźb sztuki starożytnej. Oglądając w rzymskich muzeach obiekty sztuki starożytnej, łatwo wpaść w pułapkę lekceważenia pewnych eksponatów tylko dlatego, że to kopie greckich oryginałów. Pamiętajmy jednak, że to często kopie sprzed prawie dwóch tysięcy lat! Po prawej stronie pałaców kapitolińskich (patrząc od strony schodów) znajduje się, stanowiący skrzydło Palazzo dei Conservatori, Palazzo Clementino, zbudowany przez papieża Klemensa X - Altieriego (na tronie w latach 1670-1676; przedtem przez wiele lat był nuncjuszem w Polsce). Pałac należał do 1895 roku do rządu pruskiego. Zaraz za nim pałac Caffarellich, również przez pewien czas (do końca I wojny) własność Prus (tu mieściła się ich ambasada), skonfiskowana w ramach reparacji wojennych. To właśnie w tym miejscu stała w starożytności świątynia Jowisza Kapitolińskiego (lub triady kapitolińskiej: Jowisza, Junony i Minerwy), pochodząca jeszcze z na wpół mitycznych czasów królów Tarkwiniuszy. Naprzeciw pałacu taras, z którego rozpościera się wspaniały widok na miasto .

CZYTAJ DRUGĄ CZĘŚĆ TRASY

Tekst pochodzi z książki: "Rzym i jego czarna arystokracja. Spacerownik historyczny" Wojciecha Ponikiewskiego.

Zamów teraz w kulturalnym sklepie