Białowieża. Park carski i żubry

O ile żubra w Białowieży można najszybciej zobaczyć w rezerwacie pokazowym, o tyle inne ciekawe gatunki da się zaobserwować bez trudu w parku pałacowym
Po Puszczy Białowieskiej uwija się niezliczona liczba zwierząt.

- Znamy nazwy 12 tysięcy, ale to jakaś połowa tego, co jest w rzeczywistości - powiedział nam dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego, gdy odwiedziliśmy go w jego gabinecie w budynku, który stanął na miejscu Domu Marszałkowskiego w parku pałacowym. W parku zaś można spotkać: dzięcioła czarnego, puszczyka, derkacza, a nawet bobra, ryjówkę aksamitną czy rzęsorka rzeczka. Bywa, że przez niedomknięte bramy zachodzą do parku podczas ostrych zim zmarznięte jelenie, dziki, lisy i... żubry.

Park ten został założony na przełomie wieków XIX i XX, jednocześnie z budowanym podówczas pałacem dla cara Aleksandra III. On i jego syn Mikołaj II chętnie i często wybierali się do Puszczy Białowieskiej na łowy. Na wzgórzu, na którym został wzniesiony pałac, stał wcześniej dwór myśliwski. Zbudowany za panowania Sasów, spłonął w 1812 roku. Park pałacowy zaprojektował polski pianista Walery Kronenberg. Był to zgodnie z panującym wówczas kierunkiem w sztuce ogrodowej park krajobrazowy, zwany też angielskim. Charakteryzował się swobodnymi założeniami kompozycyjnymi i sadzeniem roślin tak, jakby znalazły się w nim nie z pomysłu człowieka, lecz z nakazu natury. Na powierzchni prawie 50 ha występuje 89 gatunków i odmian drzew i krzewów. Wśród nich dominują rodzime. Drzewa zostały posadzone tak, że nawiązują do naturalnych lasów puszczy.