Białowieża. Dekada bez żubrów

Żubr tak kojarzy nam się z Białowieżą, że nikt nie zdziwiłby się pewnie, gdyby zaczął spacerować środkiem chodnika. Aż niewiarygodne, że nie było go tam przez dziesięć lat
Białowieżę otacza prastara puszcza. Dlatego też i dzieje tego miejsca zaczynają się bardzo dawno temu.

Troszkę historii

Archeolodzy stwierdzili obecność człowieka pierwotnego w Białowieży już w neolicie. W puszczy są kurhany z X-XII wieku. Legenda mówi, że na Polanie Białowieskiej miała miejsce bitwa stoczona w 983 roku przez księcia ruskiego Włodzimierza Wielkiego z Jaćwingami. Na początku XV wieku znajdował się tam bez wątpienia dwór myśliwski z białą wieżą. Puszcza dostarczała zwierzyny i miodu, a wysokie sosny były wywożone do Anglii i Portugalii, gdzie służyły jako maszty statków żaglowych. Była jednak przede wszystkim ośrodkiem łowów królewskich: polował tu i Władysław Jagiełło, i Kazimierz Jagiellończyk, i Stefan Batory, obaj Augustowie Sasowie i król Staś, po rozbiorach - carowie rosyjscy. Upodobał ją sobie szczególnie Aleksander III, który nawet kazał zbudować sobie w Białowieży pałac. Gdy w 1915 roku zajęli ją Niemcy, zabrali się za szybką eksploatację bogactw puszczańskich (tartaki w Gródku i Stoczku, sieć kolejek leśnych). Kłusownicy podczas I wojny światowej tak raźno zajęli się tępieniem zwierzyny leśnej, że w 1919 roku padł ostatni żubr. Dwa lata później został w Białowieży utworzony pierwszy w Polsce park narodowy. W 1929 roku udało się żubry sprowadzić do Puszczy z powrotem. Teraz znajduje się tu siedziba dyrekcji Białowieskiego Parku Narodowego, Zakład Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk oraz muzeum Przyrodniczo-Leśne BPN.

Co warto zobaczyć?

obiekty Białowieskiego Parku Narodowego: Muzeum Przyrodniczo-Leśne, ścisły rezerwat przyrody, park pałacowy, obelisk upamiętniający polowanie Augusta III, rezerwat pokazowy żubrów;
cerkiew pw. św. Mikołaja z XIX wieku z unikatowym ikonostasem;

kościół rzymskokatolicki z 1927 r. - z kaplicą św. Huberta (patrona myśliwych i leśników);

skansen drewnianego budownictwa podlaskiego - drewniane chaty, wiatrak, kapliczka, ule;

obiekty pozostałe z okresu działalności firmy angielskiej pozyskującej drewno Century (lata 1924-1929).

Cerkiew pw. św. Mikołaja

Jej wyświęcenie nastąpiło 22 stycznia 1895 roku. Została od razu uznana za najpiękniejszą w całej grodzieńskiej guberni. Pieniądze na nią - 54 tysiące rubli - wyłożył sam car Aleksander III, a projektem zajął się wileński architekt Pimienow. Czerwonej cegły, wyrabianej na miejscu, dostarczył sprowadzony z Górnego Śląska Niemiec Juliusz Karol Miller. Cerkiew została posadowiona na fundamencie z ciosanych kamieni, wyszukanych i zwiezionych z Puszczy Białowieskiej. Zwieńczyły ją dwie kopuły, z których jedną przeznaczono na dzwonnicę. Do pokrycia dachu użyto blachy pomalowanej na czarno. Ikonostas, wykonany z chińskiej porcelany, sprowadzono z Petersburga. Ostatecznie prace przy budowie i wystroju ukończono w 1897 roku, przed wizytą w Białowieży cara Mikołaja II. O ile zawierucha pierwszej wojny światowej oszczędziła cerkiew, o tyle nie stało się tak podczas drugiej. Już 1 września trafiły ją dwie bomby z niemieckich samolotów. Jedna eksplodowała wewnątrz świątyni, druga na zewnątrz, tuż przy fundamencie. Całkowitemu zniszczeniu uległa ściana północna z przyległym sklepieniem. Wszystkie okna i drzwi, łącznie z ramami i framugami, zostały wyrwane. Rozpryskujące się odłamki bomby zniszczyły w 50 proc. ikonostas. Cerkiew przedstawiała żałosny wygląd. Jej remont rozpoczął się w 1943 roku: malowidła ścienne i ikony odnowił malarz Teodor Gnicz, naprawą ikonostasu zajął się Kupryjan Lisicki, nowe wrota carskie wykonał stolarz Anataol Charytonow. Remont cerkwi trwał więcej niż cztery miesiące. Darowizny w postaci materiałów i bezpłatnej robocizny wyceniono na blisko 8500 marek. Po wojnie odwiedzali ją wysocy dostojnicy Kościoła prawosławnego: arcybiskup Aten i metropolita całej Hellady Serafin, metropolita Kościoła prawosławnego w Ameryce i Kanadzie arcybiskup Teodozjusz oraz arcybiskup Karelii i całej Finlandii Paweł.

Info turystyczne

Dojazd: np. autobusem PKS: 6.30 i 15.10 (jadą dwie i pół godziny).

Nocleg: hotele, pensjonaty, schronisko młodzieżowe, kwatery agroturystyczne.

Wyżywienie: liczne restauracje, w których można skosztować bigosu z dziczyzną czy pierogów nadziewanych żubrzęciną.

DLA GAZETY

prof. Simona Kossak z Zakładu Lasów Naturalnych Instytutu Badawczego Leśnictwa w Białowieży

Kulturalny podróżnik nie może się przyznać, że nie widział Wawelu i Puszczy Białowieskiej. Po prostu trzeba zobaczyć, jak wygląda ta osławiona puszcza, która prawie nie zmieniła się od siedmiu tysięcy lat, bo nie ma drugiego takiego niżowego lasu pierwotnego w Europie. Można tu też obejrzeć na wolności żubry - żywy pomnik przyrody w jego środowisku naturalnym. Warto wybrać się na prawdziwki. Teraz, na początku sierpnia, jest bardzo przyjemnie, bo jest już mniej komarów i bąków, a kleszcze w tym roku w ogóle nie naprzykrzają się jakoś specjalnie. Chodząc tu po lesie, można dojść do Miejsca Mocy i naładować się pozytywną energią. W samej Białowieży zabytkiem godnym zwiedzenia jest niewątpliwie cerkiew pw. św. Mikołaja, choćby dlatego, że rzadko zdarza się zobaczyć zabytkową świątynię prawosławną zbudowaną z cegły. W środku znajduje się ikonostas z chińskiej porcelany sprowadzony z Petersburga przez cara. Nie ma takiego drugiego zabytku w Polsce.