Koła i hamulce

W ciągu dwóch ostatnich lat dokonała się rewolucja w kołach i hamowaniu rowerów. Wynalazki są stare i przyszły z motoryzacji - chodzi o koła bezdętkowe i hamulce tarczowe. Dlatego jeśli chcemy wymieniać koła, to najlepiej zmienić je razem z hamulcami.

Tarczówki mechaniczne staniały już poniżej 200 zł za sztukę, a korzyści z ich założenia są niezaprzeczalne - wysoka sprawność, odporność na uszkodzenia, na zabrudzenia. Klocki hamulcowe zmienia się rzadko, a same hamulce nie niszczą - jak klasyczne - obręczy rowerowych.

Tarczówki potrzebują specjalnych piast i adapterów na widelcach (wszystkie współczesne je mają) i ramach (niekiedy może być kłopot).

Komplet kół bezdętkowych z piastami do tarcz kosztuje około 1000 zł. Takie koła są lżejsze. Trudniej złapać gumę - bo nie sposób dobić nieistniejącą dętkę do obręczy i zrobić tzw. sneake bite'a - ugryzienia węża, które są przyczyną prawie 80 proc. kapci.

Gumę złapać można i na tę okoliczność wozić trzeba... zapasową dętkę. Ze szczelnej obręczy wykręca się zawór i wkłada w to miejsce zaworek dętki.