Małych miasteczek czar. Opatów

To w opatowskiej kolegiacie Jan III Sobieski dziękował Bogu za wiedeńską wiktorię
Przy zbiegu dwóch traktów - z Kielc do Lublina i z Radomia do Rzeszowa - wśród lessowych pagórków i wąwozów Wyżyny Sandomierskiej usadowił się Opatów, jedno z najstarszych polskich miast. W pobliżu rozciągają się zalesione pasma Gór Świętokrzyskich - Jeleniowskie i Iwaniskie. Jan Długosz wiąże początki Opatowa z pierwszą polską komandorią zakonu templariuszy, która miała tu powstać za czasów Henryka Sandomierskiego, uczestnika krucjat do Ziemi Świętej.

***

Do centrum najlepiej dojść wąską brukowaną uliczką przez jedyną istniejącą bramę - Warszawską, z lat 1520-30. W ścianach kwadratowej budowli dwa otwory strzelnicze, a na szczycie zrekonstruowana attyka stylizowana na renesansową. Nad wejściem dobrze zachowany herb rodu Szydłowieckich-Odrowąż i obraz Matki Bożej zawieszony w 1922 r. na pamiątkę cudu nad Wisłą.

Najpierw była tu osada i warowny Żmigród. W wyniku podziału państwa polskiego przez Bolesława Krzywoustego w 1138 r. Opatów znalazł się w dzielnicy sandomierskiej. Rozwój miasta zahamowały najazdy tatarskie, ale przywilej lokacyjny z 1282 r. oraz położenie na ważnych szlakach handlowych z Krakowa, przez Sandomierz, nad Morze Czarne, a także na Węgry i Ruś sprawiły, że szybko się odbudowało. Po kolejnym najeździe tatarskim w 1502 r. wraz z okolicznymi wsiami nabył je Krzysztof Szydłowiecki, kanclerz wielki koronny na dworze Zygmunta Starego. Za jego rządów miasto otoczono murami obronnymi z czterema bramami: Krakowską, Sandomierską, Lubelską i Warszawską. Wybudowano ratusz, łaźnie i wodociągi. Jednakże wojny w XVII i XVIII w., pożary, epidemie oraz szybko rozwijający się w XIX w. niedaleki Ostrowiec Świętokrzyski zmniejszyły znaczenie Opatowa. Dziś to powiatowe miasto (niewiele ponad 7 tys. mieszkańców) powoli odzyskuje dawne znaczenie.

***

Minąwszy bramę idziemy schodami na plac kościelny, tuż pod potężną bryłę kolegiaty św. Marcina z Tours, z połowy XII w. To najcenniejszy zabytek miasta i jeden z najlepszych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Kilkakrotnie przebudowywana, ostateczny kształt uzyskała w XVIII w. Dwie wysokie wieże wieńczą baniaste hełmy z lukarnami. W jednej z nich zobaczymy biforia - podwójne okna ulokowane na trzech poziomach. Na fasadzie zakończonej trójkątnym szczytem znajduje się częściowo zamurowany romański portal, a nad nim fryz z motywem roślinnym i walczącymi potworkami. Po bokach świątyni, od strony północnej i południowej, stoją przybudówki z XV i XVI w.

Wszedłszy do środka zatrzymujemy się w dawnym kapitularzu, by obejrzeć XV-wieczną gotycką polichromię przedstawiającą ukrzyżowanie. Na posadzce płyta nagrobna scholastyka Piotra z Gliwic z XVI w., a w ścianie - fragment nagrobka Maryny z Ezofowiczów Sobkowej.

Nawy świątyni pokrywa barokowa polichromia: sceny z życia i chwały św. Marcina z Tours, budowa kościoła, Matka Boska wśród aniołów, a także bitwy - na Psim Polu, pod Grunwaldem, odsiecz Wiednia. Na uwagę zasługują XVI-wieczne marmurowe nagrobki rodziny Szydłowieckich wykonane prawdopodobnie przez Bernardinusa de Gianotis i Jana Cini ze Sieny. Pod płytą nagrobną Krzysztofa Szydłowieckiego zobaczymy "Lament opatowski" - arcydzieło sztuki odlewniczej z ok. 1536 r. Wykonana z brązu reliefowa i grawerowana płyta przedstawia grupę 41 osób rozpaczających po śmierci kanclerza. Jest wśród nich król Zygmunt Stary, hetman Jan Tarnowski (fundator płyty), biskup Piotr Tomicki oraz przedstawiciele różnych grup społecznych. Ludziom towarzyszą sokoły i charty.

Warto przyjrzeć się renesansowemu obrazowi Matki Boskiej z Dzieciątkiem i św. Janem, którego autorstwo przypisuje się włoskiemu malarzowi Timoteo Viti z Urbino. W prezbiterium obejrzyjmy XVIII-wieczny ołtarz, barokowe stalle i dębowe ławki z herbami m.in.: Lubomirskich, Sanguszków, Ostrogskich i ziemi sandomierskiej.

Kazimierz Wielki przyjmował tu delegatów papieskich. Władysław Jagiełło spotkał się z żoną Anną, a Jan III Sobieski dziękował za wiedeńską wiktorię. W XIII w. kolegiata była siedzibą misyjnego biskupstwa dla Rusi, a od XV w. aż do zaborów obradował tu sejmik ziemi sandomierskiej.

***

Pora udać się na pięknie odnowiony rynek - plac Obrońców Pokoju. Długi, obszerny, z kamieniczkami, pasem zieleni i ławeczkami. Pośrodku ratusz - zabytkowa kamienica z podcieniami z przełomu XVI i XVII w. odbudowana po zniszczeniach II wojny światowej. Naprzeciwko stoi pomnik poświęcony straconemu tu w 1864 r. pułkownikowi Ludwikowi Topór-Zwierzdowskiemu, dowódcy powstańczej Dywizji Kraków. To ulubione miejsce spotkań mieszkańców Opatowa. Dziś królują tu harleyowcy na lśniących motocyklach.

Przy rynku znajduje się wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej prowadzącej przez dawne piwnice kupieckie. W najstarszych, pochodzących z XV w., trzymano żywność, wino i inne towary. Mieszkańcy chronili się w nich podczas najazdów tatarskich. Z czasem powstał podziemny system połączonych ze sobą komór i korytarzy. Wraz z upadkiem miasta (i handlu) część piwnic zasypano, a przejścia zamurowano. W 1971 r. podczas prac zabezpieczających zostawiono 46 komór, tworząc podziemną trasę. Otwarta w 1984 r., ma ok. 400 m długości, leży na trzech poziomach i osiąga 14,5 m głębokości. Wędrując nią, zwiedzimy ekspozycje związane z historią, etnografią, kulturą materialną miasta i okolic (m.in. wystawa staroci, strzelnica partyzancka, urządzenia górnicze).

***

Z rynku, znów przez Bramę Warszawską, idziemy w kierunku klasztoru Bernardynów. Z ulicy Kościuszki, którą przebiega droga krajowa nr 9, skręcamy w Klasztorną. Mijamy piękną, krytą gontem drewnianą kapliczkę z figurą św. Jana Nepomucena i wkrótce zbliżamy się do klasztoru. Stoi on na miejscu pierwszego opatowskiego kościoła zbudowanego w XII w., jeszcze w czasach Żmigrodu. W 1471 r. wyrokiem kurii krakowskiej dostał się bernardynom, którzy zbudowali nowy kościół i klasztor o charakterze obronnym. Po zniszczeniach na początku XVI i XVIII w. dzięki wsparciu wojewody sandomierskiego Jana Tarły budynki gruntownie przebudowano w stylu późnego baroku, a kościół Wniebowzięcia NMP zyskał wyposażenie rokokowe. W świątyni zwróćmy uwagę na iluzjonistyczną polichromię o tematyce maryjnej i rokokowe rzeźby Macieja Polejowskiego w ołtarzu głównym. Ozdobą jednego z bocznych ołtarzy jest unikatowa XVII-wieczna rzeźba "Chrystus w tłoczni mistycznej", a w zakrystii gotycki krucyfiks z 1400 r. Zespół klasztorny otacza warowny mur z otworami strzelniczymi.

Wędrując po Opatowie, można też wstąpić do Muzeum Geodezji i Kartografii, które mieści się w budynku starostwa. Zobaczymy tu stare mapy katastralne, urządzenia pomiarowe i instrumenty geodezyjne.

Nie przegap

•  Styczeń - Gody Opatowskie, czyli przegląd zespołów kolędniczych

•  Maj - Festyn Majowy z występami zespołów weselnych

•  Przełom maja i czerwca - Jarmark Opatowski

•  Czerwiec - Festiwal Piosenki Religijnej

•  Lipiec - Turniej Rycerski o Szablę Kanclerza Krzysztofa Szydłowieckiego

•  Listopad - Opatowska Jesień Muzyczna

www.ook.internetdsl.pl/kalendarz.html

Okolica na rowerze

123 km szlaków rowerowych: niebieski (40 km) - przez Ujazd, z zamkiem Krzyżtopór i Włostów - ruiny pałacu Karskich; zielony (20 km) - przez Międzygórz - Tudorów z ruinami zamku Tudorowskich; czerwony (30 km) - przez Podole - Ptkanów (gotycki kościół obronny) - Małoszyce (miejsce urodzin Witolda Gombrowicza) - Jacentów (dwór i park); żółty (34 km) - do Sandomierza.

Przez Opatów przebiega fragment czarnego Rowerowego Szlaku Architektury Obronnej na terenie ziemi świętokrzyskiej Międzygórze - Przeuszyn oraz niebieski pieszy szlak turystyczny z Gołoszyc do Dwikoz.

W sieci

www.pttkopatow.free.ngo.pl

www.opatow.um.gov.pl

Zobacz też:

Jabłeczną ze wschodnim zaśpiewem polecają BERMUDY.PL